Pewne zwycięstwo gdańskich hokeistów. Trwa zbiórka pieniędzy kibiców

Hokeiści MH Automatyki Gdańsk w niedzielę, 3 grudnia, pewnie pokonali w hali Olivia TMH Polonię Bytom 7:2 (4:1, 1:1, 2:0). Gola i dwie asysty zaliczył Yannick Mund, na którego kontrakt pieniądze zbierali fani gdańskiego hokeja. Zbiórka w projekcie "Poszukiwany" trwa do wtorku, 5 grudnia.

Pewne zwycięstwo gdańskich hokeistów. Trwa zbiórka pieniędzy kibiców
A
A
data publikacji: 03 grudnia 2017 r.

Gdańszczanie już w pierwszej tercji zdobyli cztery gole
Gdańszczanie już w pierwszej tercji zdobyli cztery gole
fot. Agnieszka Skórowska

24-letni Niemiec Yannick Mund w MH Automatyce to efekt zbiórki pieniędzy w projekcie "Poszukiwany", którą przeprowadzono w drugiej połowie listopada za pośrednictwem największej polskiej sportowej platformy crowdfundingowej - Fans4Club.com. Do 30 listopada miano zebrać 40 tys. zł, wpłynęło więcej.  

- Zdecydowaliśmy, że przesuwamy zakończenie akcji na 5 grudnia i zbieramy dodatkowe siedem i pół tysiąca złotych na trzeci komplet bluz meczowych i getrów dla całej drużyny - wyjaśniał Przemysław Tutaj, dyrektor sportowy MH Automatyki Gdańsk.

Okazało się, że dodatkowe 7,5 tys. złotych na koncie projektu „Poszukiwany” pojawiło się już 30 listopada.

- Tego się nie spodziewaliśmy. Nasi kibice są fantastyczni, dziękujemy wszystkim za zaangażowanie - cieszył się Tutaj. - Nie kończymy akcji, zbieramy do 5 grudnia. Nie wiemy jeszcze na co przeznaczymy dodatkowe pieniądze. Dopiero o tym rozmawiamy, zastanawiamy się.

Kibice biorący udział w projekcie „Poszukiwany” za wpłaty otrzymują nagrodę (w zależności od kwoty). Wśród nich były m.in. klubowy kubek, koszulka klubowa, koszulka meczowa, oryginalny kij hokejowy reprezentanta Polski Arona Chmielewskiego, czy wyjazd z drużyną na mecz. Później do akcji dołączyli inni ambasadorzy, m.in. hokeista Adam Borzęcki i piłkarz Lechii Lukas Haraslin, którzy przekazali swoje koszulki meczowe. 

Na razie (stan na 5 grudnia, godz. 10.00) na koncie projektu „Poszukiwany” jest 55 669 zł. 

Mund odwdzięcza się kibicom dobrą grą. W piątek, 1 grudnia, w przegranym wyjazdowym spotkaniu z GKS Tychy 3:4 zdobył gola. W niedzielę, 3 grudnia, w hali Olivia w meczu z Polonią Bytom ponownie wpisał się na listę strzelców, miał także dwie asysty. 


Nie brakowało spięć pod obu bramkami
Nie brakowało spięć pod obu bramkami
fot. Agnieszka Skórowska

Pierwszy gol meczu z Polonią padł już w 3. minucie. Josef Vitek, który powrócił do pierwszej formacji, idealnym podaniem obsłużył Petra Polodnę, a ten strzałem po lodzie pokonał strzegącego bytomskiej bramki Tomasza Zdanowicza.

Goście już po dwóch minutach doprowadzili do wyrównania, gdy silnym uderzeniem popisał się David Turon.

Stracona bramka mobilizująco podziałała na gdańszczan, bo od tego momentu to oni nadawali ton grze. Na kolejne gole licznie zgromadzona publiczność czekała do 14. i 16. minuty. Najpierw Mund celnym strzałem z niebieskiej linii wykorzystał okres gry w liczebnej przewadze, a następnie - także w przewadze - na listę strzelców po raz drugi wpisał się Polodna. Na 4:1 podwyższył Vitek, który strącił silny strzał z niebieskiej linii oddany przez Vlastimila Bilcika.

Czeski skrzydłowy w 25. minucie podwyższył na 5:1. Wtedy stało się jasne, że tylko kataklizm może odbierać komplet punktów MH Automatyce. Polonia odpowiedziała jeszcze w tej części meczu trafieniem Turona.

Bardzo udanie dla gdańszczan rozpoczęła się także trzecia tercja. Na 6:2 w 42. minucie z bliska podwyższył Filip Pesta. Polonia swoją szansę na zminimalizowanie strat dostała jeszcze w 47. minucie. Wówczas do szatni musiał udać się Maciej Rompkowski, który otrzymał karę meczu za atak na głowę Jakuba Jaworskiego. Na szczęście podczas pięciominutowego osłabienia dobrze w bramce gospodarzy spisywał się Tomasz Witkowski.

Hokeiści MH Automatyki przetrwali trudne chwile, a w 56. minucie wykorzystali kolejną przewagę 5 na 4. Bilcik mocno uderzył z niebieskiej linii, a zasłonięty Zdanowicz po raz siódmy musiał wyciągać krążek z siatki.

Teraz biało-niebieskich czeka ponad dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach, która jest spowodowana zgrupowaniem reprezentacji Polski. Gdańszczanie do gry wrócą 19 grudnia, kiedy podejmą na własnym lodzie PGE Orlik Opole.

MH Automatyka Gdańsk – TMH Polonia Bytom 7:2 (4:1, 1:1, 2:0)

  • 1:0 Polodna as. Vitek (2:36)
  • 1:1 Turon as. Stoklasa (4:37)
  • 2:1 Mund as. Polodna (13:59) 5/4
  • 3:1 Polodna as. Maciejewski, Mund (15:45( 5/4
  • 4:1 Vitek as. Bilcik (17:27)
  • 5:1 Vitek as. Mund (24:21)
  • 5:2 Turon as. Cunik, Krzemień (34:12)
  • 6:2 Pesta as. Strużyk (41:41)
  • 7:2 Bilcik as. Strużyk, Stasiewicz (55:25)

MH Automatyka: Witkowski (Gorodecki – n/g); Bilcik – Maciejewski, Lehmann – Mund, Dolny – Wysocki; Steber – Polodna – Vitek, Rompkowski – Stasiewicz – Marzec, Strużyk – Pesta – Szczerbakow oraz Różycki, Wrycza.

Polonia: Zdanowicz; Stępień, Turoń - Kozłowski, Krzemień, Stoklasa; Cunik, Działo - Salamon, Jaworski, Bajon; Pastryk, Falkenhagen - Kalinowski, Dybaś, Kłaczyński; Uryga



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora