Lechia przed meczem z Koroną. Cel nr 1: poprawić defensywę i wygrać

- Rozmawialiśmy o naszej grze w obronie, przede wszystkim o indywidualnych błędach, które popełniliśmy - mówi przed meczem z Koroną Kielce trener Lechii Adam Owen. Być może w poniedziałek, 30 października, o godz. 18.00 na murawę Stadionu Energa Gdańsk wybiegną Jakub Wawrzyniak i Grzegorz Wojtkowiak, którzy wyleczyli urazy.

Lechia przed meczem z Koroną. Cel nr 1: poprawić defensywę i wygrać
A
A
data publikacji: 29 października 2017 r.

Główna bolączka gdańszczan to słabsza gra w defensywie
Główna bolączka gdańszczan to słabsza gra w defensywie
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Na początek garść statystyk Lechii i Korony w tegorocznej ekstraklasie przed poniedziałkowym meczem:

     Lechia Gdańsk      Korona Kielce
   miejsce w tabeli           12             9
   punkty           14            19
   bilans bramek         18-19           17-15
   Korona – wygrane na wyjeździe             0
   Lechia – wygrane u siebie            1
   Korona – remisy na wyjeździe             4
   Lechia – remisy u siebie            3
   Korona – przegrane na wyjeździe             2
   Lechia – przegrane u siebie           2
   Korona – punkty na wyjeździe             4
   Lechia – punkty u siebie           6
   Korona - gole na wyjeździe            4-7
   Lechia – gole u siebie         10-11


Co wynika z powyższego?

Lechia w tym roku traci u siebie dużo goli i punktów. Korona na wyjeździe nie wygrywa, ale umiejętnie się broni (poza ostatnim meczem z Górnikiem w Zabrzu, gdy straciła trzy bramki - ale ze stanu 1:3 zdołała doprowadzić do remisu 3:3).

Problemem Lechii może być fakt, że ciężar zdobywania goli spoczywa w zasadzie na jednym piłkarzu: Marco Paixao, który w 13. dotychczasowych spotkanaich ligowych aż dziewięciokrotnie trafił do siatki rywali. Następny z gdańszczan na liście strzelców jest Błażej Augustyn - dwa gole.

Z kolei w Koronie więcej niż jedną bramkę na koncie ma aż pięciu zawodników: Ivan Jukić - 3, Goran Cvijanović, Nabil Aankour, Jacek Kiełb, Bartosz Rymaniak - po 2.


Adam Owen
Adam Owen
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

- Korona jest bardzo pewna siebie, jest bardzo energetycznym zespołem. Bronią dużą liczbą zawodników i tak samo atakują. Mają młody skład, są głodni zwycięstw - opisuje najbliższego rywala szkoleniowiec biało-zielonych Adam Owen. - Nie będzie to dla nas łatwe spotkanie. Wierzymy jednak w siebie, a naszym atutem będzie gra na własnym boisku.

Tylko, że w tegorocznych rozgrywkach gra na własnym stadionie wcale nie jest atutem Lechii (patrz statystyki powyżej). Być może zmieni to powrót do składu obrońców Jakuba Wawrzyniaka i Grzegorza Wojtkowiaka, którzy wyleczyli urazy oraz Romario Balde i Daniela Łukasika (w mniejszym stopniu), którym skończyły się kary za kartki.

- Wszyscy zawodnicy pracują na najwyższych obrotach i walczą o miejsce w składzie - twierdzi Owen.

Lechia ma jedną z nagorszych linii defensywnych w ekstraklasie. Gorsi pod względem straconych bramek są jedynie dotychczasowi outsiderzy: Pogoń Szczecin, Piast Gliwice (po 23), Cracovia (22) oraz - zadziwiające (!) - lider Górnik Zabrze (21). Ale zabrzanie są też zdecydowanie najskuteczniejsi w tym sezonie: 30 goli w 14 meczach.

Biało-zieloni, by wygrywać i gonić czołówkę, muszą poprawić grę w defensywie.

- Rozmawialiśmy ze szczegółami o naszej grze w obronie, przede wszystkim o indywidualnych błędach, które popełniliśmy. Musimy zwrócić uwagę, że bramki straciliśmy po stałych fragmentach gry naszych przeciwników - przyznaje trener Owen. - Na pewno jednym z kluczy do poniedziałkowego spotkania będzie znalezienie właściwego balansu między atakiem a obroną.

Czy się uda? Przekonamy się w poniedziałkowy wieczór, 30 października. Początek spotkania na Stadionie Energa Gdańsk zaplanowano o godz. 18.00.



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora