PORTAL MIASTA GDAŃSKA

Grosicki Show na Stadionie Energa Gdańsk. Polska pokonała Finlandię 5:1, pół godziny Rafała Pietrzaka z Lechii

Grosicki Show na Stadionie Energa Gdańsk. Polska pokonała Finlandię 5:1, pół godziny Rafała Pietrzaka z Lechii
Trzy gole Kamila Grosickiego w pierwszej połowie, po przerwie po jednym Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika. Trzeci mecz w reprezentacji Polski zaliczył Rafał Pietrzak z gdańskiej Lechii. Polska w środę, 7 października, na Stadionie Energa Gdańsk pokonała towarzysko Finlandię. W niedzielę, 11 października, spotkanie z Włochami o punkty w Lidze Narodów.
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Kamil Grosicki miał się z czego cieszyć: trzy gole po pięknych strzałach
Kamil Grosicki miał się z czego cieszyć: trzy gole po pięknych strzałach

 

Mecz w Gdańsku mogło obejrzeć niespełna 11 tysięcy widzów, na trybunach zasiadło jednak tylko około 4,5 tysiąca. Co było powodem nikłej frekwencji? Pandemia? Mało atrakcyjny rywal? Brak w podstawowym składzie kilku czołowych piłkarzy z Robertem Lewandowskim na czele?

Być może każda z tych przyczyn miała znaczenie, choć największe chyba "rezerwowy" skład reprezentacji Polski.

Polskich piłkarzy na Stadion Energa Gdańsk wyprowadził Kamil Grosicki, który opaskę kapitana biało-czerwonych założył po raz drugi w karierze. Na ławce rezerwowych siedzieli m.in Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak i Łukasz Fabiański. Robert Lewandowski nie był wpisany nawet do meczowej kadry. Wojciech Szczęsny i Piotr Zieliński (zakażony) przebywają we Włoszech na kwarantannie.

Na ławce rezerwowych siedział też Rafał Pietrzak, lewy obrońca Lechii, który do reprezentacji został "dowołany" dzień przed meczem, po tym, jak okazało się, że zakażony jest także Maciej Rybus.

Trener Jerzy Brzęczek w podstawowej jedenastce postawił m.in. na debiutantów 23-letniego Bartłomieja Drągowskiego w bramce oraz w obronie 20-letniego Sebastiana Walukiewicza i 19-letniego Michała Karbownika a w ataku na Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka. Ale prawdziwe show w środę, 7 października, na Stadionie Energa Gdańsk dał Grosicki.

Kilkanaście sekund po rozpoczęciu skiksował Karbownik, jednak za chwilę naprawił błąd. Potem było dziesięć minut absolutnej przewagi Polaków, którzy oddali aż cztery strzały, trzy z nich kapitan Grosicki. Najpierw uderzył zza pola karnego, ale bramkarz ekipy Finlandii nie miał problemów z obroną. Chwilę później już z pola karnego - nad poprzeczką. W 9. minucie strzelił znowu ...

Damian Kądzior wgrał z prawej strony w pole karne, Arkadiusz Milik popchnięty przez obrońcę rywali przyklęknął, ale zdołał jeszcze wycofać piłkę w stronę Grosickiego. Ten huknął z 15 metrów przy prawym słupku fińskiej bramki. 1:0 dla Polski.

W 12. minucie uderzył po ziemi Milik, Jesse Joronen obronił.

Potem próbowali goście, mieli m.in dwa rzuty rożne. Po jednym z nich w 17. minucie poszła kontra biało-czerwonych, Grosicki pędził kilkadziesiąt metrów prawą stroną, obok niego lub tuż za nim falą na całej szerokości boiska biegło jeszcze sześciu Polaków. Grosicki w końcu wgrał w pole karne. Piłkę przejęli Finowie, ale tylko na chwilę.

Bartosz Bereszyński na prawej stronie z około 25 metra zagrał do przodu do Jakuba Modera, który odegrał prostopadle bliżej bramki, wyskoczył zza fińskich obrońców Grosicki, strzelił z ostrego kąta. Joronen bez szans. 2:0.

W 27. minucie z dystansu uderzył Karol Linetty, wprost w bramkarza.

W 38. minucie znowu Grosicki. W pole karne wgrywał Piątek, Sauli Vaisanen odbił piłkę w stronę polowy boiska, ale przejął ją na 16 metrze kapitan reprezentacji Polski. Przymierzył, strzelił tuż przy lewym słupku Joronena. 3:0.

 

Z piłką na pole karne przedziera się Arkadiusz Milik, zdobywca gola na 5:1
Z piłką na pole karne przedziera się Arkadiusz Milik, zdobywca gola na 5:1

 

Po przerwie Finowie zaatakowali, z bliska z ostrego kąta strzelał Ilmari Niskanen, Drągowski wybił do boku.

W 53. minucie na listę strzelców wpisał się Piątek. Wprowadzony po przerwie Paweł Bochniewicz wygrał pojedynek na własnej połowie, posłał piłkę do przodu. Grosicki na lewym skrzydle zostawił piłkę Kądziorowi, który wbiegł do środka, podał do Piątka. Napastnik biało-czerwonych pewnie podwyższył na 4:0.

Swoją szansę - po raz trzeci - od trenera Brzęczka otrzymał Pietrzak, lewy obrońca Lechii. Po raz trzeci, bo w 2018 roku wystąpił w dwóch meczach reprezentacji kraju (z Włochami i Irlandią). W 63. minucie lewy obrońca Lechii zmienił Grosickiego.

Pietrzak zaraz po wejściu na boisko kilka razy ruszył do przodu, próbując inicjować akcje. Niestety po jednej z nich, gdy Finowie przeprowadzali akcję w 69. minucie, nie zdążył na czas wrócić do defensywy. Strzału Niskanena nie zdołał zablokować Grzegorz Krychowiak. Piłki nie sięgnął też Drągowski. 4:1.

Zresztą Finowie w drugiej części meczu mieli więcej z gry, częściej atakowali. Z kolei Polacy byli jakby uspokojeni wysokim prowadzeniem a tym samym bardziej statyczni. Jednak po kilkunastominutowej przewadze gości, to biało-czerwoni zdobyli gola.

Karbownik w roli lewoskrzydłowego poszedł do końcowej linii, wgrał na prawo w środek pola karnego. Milik pewnie wpakował piłkę do siatki. 5:1.


W niedzielę, 11 października, Polska na Stadionie Energa Gdańsk zagra z Włochami. Mecz będzie ważniejszy, bo o punkty w Lidze Narodów. Początek o godz. 20.45.

Na pewno będzie też trudniej o czym świadczyć mogą ostatnie notowanie rankingu FIFA z połowy września 2020 roku oraz wartość rynkowa poszczególnych drużyn narodowych według portalu Transfermarkt.pl.

  • Polska zajmuje 19. miejsce w rankingu FIFA i jest warta 229 mln euro.
  • Finlandia - 56. miejsce i 36,6 mln euro.
  • Włochy - 12. miejsce i 758,5 mln euro.


Polska - Finlandia 5:1 (3:0)

Bramki:

1:0 - Grosicki 10'
2:0 - Grosicki 18'
3:0 - Grosicki 38'
4:0 - Piątek 54'
4:1 - Niskanen 68'
5:1 - Milik 87'

Polska: Drągowski - Bereszyński (63' Czerwiński), Walukiewicz (46' Bochniewicz), Bednarek, Karbownik - Kądzior, Moder (61' Krychowiak), Linetty Grosicki (62' Pietrzak) - Piątek (72' Klich), Milik.

Finlandia: Joronen - Lam (46' Niskanen), O'Shaughnessy (46' Uronen), Ojala, Vaisanen - Alho, Kauko (63' Kamara), Pirinen (47' Taylor), Schuller - Jensen (83' Soiri), Pahjanpalo (62' Karjalainen)

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl