PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Ostatnia droga Sebastiana Furtaka. Prochy gdańskiego dziennikarza spoczęły na Cmentarzu Oliwskim

Ostatnia droga Sebastiana Furtaka. Prochy gdańskiego dziennikarza spoczęły na Cmentarzu Oliwskim
Rodzina i przyjaciele pożegnali dziś (25 czerwca) Sebastiana Furtaka, znanego gdańskiego dziennikarza zmarłego tragicznie w Chinach.
Prochy Sebastiana Furtaka spoczęły na Cmentarzu Oliwskim w Gdańsku 25 czerwca 2020 r.
Prochy Sebastiana Furtaka spoczęły na Cmentarzu Oliwskim w Gdańsku 25 czerwca 2020 r.
fot. Dominik Paszliński

 

Sebastian Furtak podczas 17 lat działalności w mediach pracował w większości trójmiejskich redakcji, był więc doskonale znany w lokalnym środowisku dziennikarskim. Wśród pięćdziesięciu osób, które uczestniczyły w jego pogrzebie na Oliwskim Cmentarzu było wiele jego dawnych koleżanek i kolegów.

Jak podkreślano w odczytanym podczas uroczystości wspomnieniu, Sebastian zawsze czegoś szukał, nie lubił stać w miejscu. Kilkanaście lat temu przeszedł konwersję na judaizm, podczas pożegnania zmówiono modlitwę za zmarłych w języku hebrajskim, a na tablicy oznaczającej jego miejsce spoczynku widnieje Gwiazda Dawida. 

Jako osoba bardzo otwarta i serdeczna świetnie radził sobie nie tylko w pracy z mikrofonem, czy kamerą, ale także jako nauczyciel języka angielskiego w przedszkolu, w chińskim Shenzen, dokąd wyjechał w kwietniu 2018 roku.

W ciągu blisko dwóch lat pobytu w Chinach z wnikliwością raportował swoim znajomym na Fb, jak wygląda codzienne życie za Wielkim Murem, kręcił filmy z jazdy zatłoczonym metrem, z nocnych ulic, pisał o swoim mikro-mieszkanku, podróżował po Azji.

 

Sebastian Furtak podczas podróży do Wietnamu
Sebastian Furtak podczas podróży do Wietnamu
Fb Sebastian Furtak

 

“Nigdy nie przypuszczałem, że będę żył z zabawy z dziećmi, bo szczerze, strasznie mnie denerwowały. I nigdy nie przypuszczałem, że ostatecznie będę największym dzieckiem w klasie i to będzie tak zajefajne. Przez 17 lat pracy w mediach nie dostałem takiej motywacji jak od tych bachorów niemal każdego dnia :-). Uwielbiam swoją robotę” - pisał w październiku 2019 r. na swoim profilu.

Zginął 27 grudnia 2019 r. na skutek nieszczęśliwego wypadku - przyczyną śmierci był upadek ze schodów. Miał 39 lat.

Miesiąc później bliscy Sebastiana zwrócili się do jego znajomych z prośbą o pomoc w sfinansowaniu kosztów kremacji i sprowadzenia prochów zmarłego do Polski. Odzew na zbiórkę crowdfundingową “Ostatnia podróż Sebka” był błyskawiczny.

Ostatnia podróż Sebastiana do Gdańska trwała pół roku. Jego prochy umieszczono w kwaterze X kolumbarium Oliwskiego Cmentarza 26 czerwca 2020 r.

 

oprac. IBwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl