PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.
Oleg Sencow – ukraiński reżyser filmowy, laureat gdańskiej Nagrody Neptuna wypuszczony z łagru
Oleg Sencow – ukraiński reżyser filmowy, laureat gdańskiej Nagrody Neptuna wypuszczony z łagru
Oleg Sencow, ukraiński reżyser więziony w rosyjskim łagrze wyszedł na wolność i wrócił do kraju. W jego uwolnienie zaangażowało się wiele osób, w tym polscy twórcy. W sierpniu w Gdańsku podczas Festiwalu Solidarity Of Arts został wyróżniony przyznawaną przez prezydenta Gdańska Nagrodą Neptuna. Poświęcono mu też jedną z debat.
Oleg Sencow został wypuszczony z rosyjskiego łagru na wolność
Oleg Sencow został wypuszczony z rosyjskiego łagru na wolność
zdj. mat. prasowe


Więziony w Rosji Oleg Sencow - ukraiński reżyser, prozaik, pisarz, aktywista społeczny został wypuszczony na wolność i wrócił do swojego kraju. Stało się to w ramach wymiany jeńców, którą przeprowadziły Rosja i Ukraina. Informacje o wypuszczeniu Sencowa i innych więzionych pojawiły się w mediach już tydzień temu, ale cała procedura opóźniła się.

Reżyser był uczestnikiem Euromajdanu w 2013 roku, w maju 2014 roku został aresztowany pod zarzutem planowania działań terrorystycznych. W sierpniu 2015 roku został skazany na 20 lat łagru. Jego osoba stała się symbolem walki o uwolnienie więźniów politycznych na całym świecie. W kampanię na rzecz uwolnienia Sencowa zaangażowali się m.in. reżyserzy Agnieszka Holland, Ken Loach, Pedro Almodóvar, Wim Wenders, a także legendarny przywódca "Solidarności" Lech Wałęsa. Sprawą zainteresowała się Amnesty International, aktor Daniel Olbrychski wystosował list otwarty w obronie Sencowa.

ECS 24.08. 2019 r. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska przekazuje na ręce Natalii Kapłan nagrodę dla więzionego w łagrze Olega Sencowa
ECS 24.08. 2019 r. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska przekazuje na ręce Natalii Kapłan nagrodę dla więzionego w łagrze Olega Sencowa
zdj. Dawid Linkowski/Archiwum ECS


24 sierpnia 2019 r., Sencow podczas festiwalu Solidarity of Arts został wyróżniony Nagrodą Prezydenta Miasta Gdańska Neptun 2019. Z rąk Aleksandry Dulkiewicz odebrała ją imieniu kuzyna Natalia Kapłan. Wyróżnienie otrzymał za odwagę. To nagroda od miasta wolności i solidarności dla twórcy będącego więźniem politycznym, miało wymiar symboliczny. Na uwolnienie Sencowa zareagowała od razu prezydent Gdańska na swoim facebookowym profilu.

Sencowowi i odwadze poświęcona była jedna z debat na Festiwalu Solidarity Of Arts.


Zobacz debatę:


W poniedziałek, 26 sierpnia, ukraiński reżyser, więziony w rosyjskim łagrze, przysłał odręcznie napisany list. List przywiozła do Gdańska Natalia Kapłan.


Oto jego pełne tłumaczenie: 


Łatwo być rewolucjonistą, gdy rewolucja już zatriumfowała. Trudno nim się stać, gdy władza ciemiężców jest wciąż silna, a szanse na sukces niewielkie. Swego czasu wielu próbowało rzucić wyzwanie największemu komunistycznemu potworowi. Węgrzy w 1956 roku – zostali zmiażdżeni przez czołgi. Potem Czesi i Słowacy w 1968 roku – ten sam wynik. Polakom w latach 80. się udało. Tak, wtedy imperium zła nie było już tak silne i tak krwiożercze, ale nadal bardzo negatywnie reagowało na wszelkie przejawy wolności, nawet na terytorium swoich satelitów.
Polacy jednak się zbuntowali. Nie otwarcie i nie z bronią w rękach – byłoby to niemożliwe i głupie. Zaczęli opierać się pokojowo. Spokojnie i zorganizowanie, walcząc nie o lepszy kawałek chleba lub masła, ale o ważniejsze rzeczy w tym życiu, o prawdę i wolność. Jako pierwsi mieli dość życia jako niewolnicy w państwie totalnego kłamstwa. Nikt nie zna swojej przyszłości i oni wtedy nie wiedzieli, jak to się skończy: szpitalem, więzieniem czy grobem. Ale wierzyli w sukces, robili dla niego wszystko i ostatecznie zwyciężyli. Tak, obalenie imperium władców niewolników u szczytu jego potęgi bywa niemożliwe – Spartakusowi kiedyś też się nie udało – ale kiedy nadchodzi czas i system się rozpada, można go już rozbić. Do tego potrzebni są ludzie, odważni ludzie, którzy się nie boją. 
Uwolniwszy się z komunistycznej niewoli, Polacy – jako jedni z pierwszych – byli w stanie dołączyć do wspólnej rodziny narodów europejskich i zająć tam dostojne miejsce. Tak, Unia Europejska ma teraz problemy, ale są to problemy związane z rozwojem równoprawnych partnerów, którzy swobodnie i uczciwie decydują, w jaki sposób powinni nadal żyć i ze sobą współpracować.
Jest jednak kraj, który ma teraz zupełnie inne troski, jego przywództwo nadal myśli w kategoriach XIX wieku, próbując utrzymać swoje społeczeństwo w strachu i uległości. Przekonując je, że wokół są wrogowie, którzy tylko marzą o tym, by go zaatakować. Jednocześnie to on sam atakuje, zuchwale i okrutnie.
Związku Radzieckiego 2.0 z tego kraju zbudować się nie uda. Nie uda się wiecznie okłamywać swojego narodu i wszystkich wkoło. I to postimperium również upadnie, tak samo jak wszystkie podobne przed nim. Stanie się to nie tylko pod wpływem własnych problemów strukturalnych, ale również dlatego, że wewnątrz niego są ludzie, którzy nie zgadzają się na taki stan rzeczy, którzy nie wierzą swojemu zakłamanemu państwu i chcą tylko jednego: prawdy i wolności. I oni na pewno wygrają, podobnie jak Polacy 30 lat temu, ponieważ w tej walce ich główna broń jest nadal ta sama – solidarność.

Oleg Sencow




oprac. MWwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl