PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Nie odważyli się go zmienić nawet Niemcy. Gdański herb - poznaj jego historię, zobacz jak się zmieniał. WYWIAD

Nie odważyli się go zmienić nawet Niemcy. Gdański herb - poznaj jego historię, zobacz jak się zmieniał. WYWIAD
20 maja, z okazji Święta Miasta, na ulicy Długiej zawisły flagi z historycznymi herbami Gdańska. Jaka jest ich geneza? Czym różnią się od obecnego herbu gdańskiego? Czy władze PRL-owskie chciały zmienić jego symbolikę? O gdańskich herbach opowiada historyczka prof. Beata Możejko - znawczyni średniowiecza i heraldyki, wykładowczyni Uniwersytetu Gdańskiego i członkini Komitetu Nauk Historycznych PAN.
Flagi prezentujące herby Gdańska na przestrzeni wieków zawisły na ulicy Długiej z okazji Święta Miasta, w czwartek, 20 maja
Flagi prezentujące herby Gdańska na przestrzeni wieków zawisły na ulicy Długiej z okazji Święta Miasta, w czwartek, 20 maja. Nz. Herb Wielki Miasta Gdańska - na czerwonej tarczy dwa srebrne krzyże, nad nimi złota korona. U bocznic tarczy dwa podtrzymujące ją złote lwy. U podstawy tarczy złota wstęga z łacińską dewizą „Nec temere, nec timide” („Bez strachu, ale z rozwagą”, dosłownie: „Ani zuchwale, ani bojaźliwie”)
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

 

Agata Olszewska: Obecna flaga Gdańska jest bardzo prosta w formie: dwa srebrne krzyże w pionie, nad nimi złota korona - na czerwonym tle, skrajnie przy drzewcu. Czemu zawdzięczamy jej wygląd?

Prof. Beata Możejko: - Na początek trzeba powiedzieć, że już w okresie średniowiecza, gdzie były chorągwie i inne weksylia, czyli różne płachty barwnego materiału, wykorzystywane do tego, by coś oznaczać, ukształtowały się dwa modele tworzenia flag. Albo przenoszono na nie barwy danego herbu, czyli na przykład flaga była biało-czerwona, albo na barwę z danego herbu kładziono elementy godła - na przykład z herbu gdańskiego.

Na wygląd herbu gdańskiego składa się z jednej strony to, że Zakon Krzyżacki opanowuje Gdańsk i Pomorze Gdańskie - z tym związana jest geneza dwóch krzyży - z drugiej kolejne lata i nowe zjawisko w symbolice, jakim są herby - czyli godła zamknięte w tarczy. Były znane już w kulturze rycerskiej, jednak do tej pory miasta samorządowe, takie jak Gdańsk, jeszcze przedkrzyżacki, używały pieczęci z samym godłem - na przykład z kogą, bezzałogową, żeby się odróżniać, bowiem Lubeka miała dwóch marynarzy, a Elbląg jednego. Pieczęć była też stosowana także w czasach krzyżackich. Główne Miasto lub Prawne Miasto (niem. Rechtstadt) otrzymało od Zakonu Krzyżackiego właśnie taki herb, czyli dwa srebrne krzyże w czerwonym polu. To był taki moment - o czym pisał prof. Błażej Śliwiński - kiedy Zakon Krzyżacki, który miał w swoim godle krzyż, pokazywał, że „tutaj jest nasza władza”, bo trzeba pamiętać, że społeczeństwo średniowiecza jest bardzo symboliczne. Taki symbol krzyża otrzymywały też inne miasta. W Gdańsku, żeby było odróżnienie od Nowego Miasta Elbląga, które miało jeden krzyż, mamy dwa, srebrne.

A jak Gdańsk dorobił się korony?

- Kiedy miasto przeszło pod panowanie królów polskich pojawiła się złota korona, nadana przez króla Kazimierza Jagiellończyka. Nie było to jednak od razu po przejęciu władzy w 1454 roku, a w 1457. Podczas wizyty króla w maju, został wystawiony przez niego przywilej udostojniający herb Gdańska. Tak, do pola herbu wprowadzono złotą koronę nad dwoma srebrnymi krzyżami. Dodatkowym elementem, który już w przywileju nie występował są trzymacze, którymi decyzją gdańszczan, zostały lwy. Ten wizerunek przedstawiony jest już na najstarszym tłoku pieczętnym, który uwzględniał zmianę z koroną. Ale są to dodatkowe elementy ozdobne. Sam herb, zgodnie z definicją, to godło w tarczy.

 

Podziwiać możemy 4 motywy z historycznymi herbami Gdańska: aktualny Herb Wielki Miasta Gdańska, herb Gdańska od początku XIV wieku do połowy XV wieku, herb Gdańska od połowy XV wieku do początku XVII wieku i herb Gdańska od początku XVII wieku
Podziwiać możemy 4 motywy z historycznymi herbami Gdańska: aktualny Herb Wielki Miasta Gdańska, herb Gdańska od początku XIV wieku do połowy XV wieku, herb Gdańska od połowy XV wieku do początku XVII wieku (na zdjęciu pierwszy po lewej) i herb Gdańska od początku XVII wieku (na zdjęciu)
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Dlaczego właśnie lwy?

- Istnieją dwie koncepcje. Jedna, dość kusząca, mówi, że lew występował jako zwierzę królewskie - widzimy go na przykład później na nagrobku Kazimierza Jagiellończyka. Jednak dla mnie bardziej przekonywająca jest teoria nawiązująca do kontaktów Gdańska z Lubeką. Lwy jako trzymacze pojawiały się w miastach hanzeatyckich, był to m.in. właśnie lubecki wzór.

Skąd w przypadku gdańskiego herbu wzięły się bliskie Polakom, biało(/srebrno)-czerwone barwy? Jak możemy to interpretować?

- Gdańsk był miastem hanzeatyckim, należał do Hanzy niemieckiej - wysyłał swoich przedstawicieli z rady Głównego Miasta na zjazdy do Lubeki czy Hamburga. Barwami Hanzy były właśnie czerwień i biel, współczesna nauka przyjmuje więc czerwone pole i srebrne krzyże na gdańskim herbie za wzorce hanzeatyckie. Na samej pieczęci te kolory się nie pojawiają, ponieważ odlewane były w wosku, na ogół w kancelariach używany był wosk zielony, z czasem Gdańsk używał również czerwonego - król Kazimierz Jagiellończyk w przywileju przyznał prawo do jego używania. Absolutnie nie można tego łączyć z Polską, dlatego że nasze barwy narodowe, biało-czerwone kształtują się dopiero w XIX wieku.

 

Prof. Beata Możejko jest wykładowczynią na Uniwersytecie Gdańskim. Specjalizuje się w historii średniowiecza
Prof. Beata Możejko jest wykładowczynią na Uniwersytecie Gdańskim. Specjalizuje się w historii średniowiecza
fot. Mateusz Ochocki / KFP

 

Dlaczego gdański herb po zmianie władzy w XV wieku, ale i później, nie został zmieniony?

- Krzyże pozostały po pierwsze dlatego, w herbie własnym Jagiellonów one także występowały - ta symbolika dla nich mogła być więc zrozumiała. Pamiętajmy też o tym, że dawne pokolenia uznawały dawną tradycję heraldyczną i nie zmieniały na siłę czegoś, co przed wiekami zostało ustalone jako symbolika. Stąd jedynie udostojnienie przez wprowadzenie korony. Podobnie nie zmieniono herbu wiele wieków później - w PRL-u. W PRL-u ważne było to, że - w prostym, schematycznym odczytywaniu - Gdańsk ma genezę króla polskiego, Kazimierza Jagiellończyka, syna zwycięzcy spod Grunwaldu, który w ówczesnej propagandzie odgrywał wielką rolę. Uznawano więc, że herb ma polską genezę. Do tego dzięki Kazimierzowi Jagiellończykowi, mocno upraszczając, Gdańsk wrócił do macierzy - to także przewijało się w PRL-owskiej propagandzie. Tu trzeba też dodać, że propaganda nie interesowała się herbami, wychodząc z założenia, że mamy godło państwowe. Do tego propaganda mogła się realizować przy okazji powstawania nowych miast i nadawanie symboliki szybów kopalnianych, kół zębatych i tak dalej.

 

Jeden z najstarszych wizerunków herbu Gdańska - dwa srebrne (białe) krzyże na czerwonym polu - znajduje się na gotyckiej Bramie Chlebnickiej, od strony Długiego Pobrzeża. Dlaczego bez korony? Odpowiedź jest prosta: bramę wybudowano jeszcze za czasów krzyżackich, koronę do herbu miasta król Kazimierz Jagiellończyk dodał w roku 1457
Jeden z najstarszych wizerunków herbu Gdańska - dwa srebrne (białe) krzyże na czerwonym polu - znajduje się na gotyckiej Bramie Chlebnickiej, od strony Długiego Pobrzeża. Dlaczego bez korony? Odpowiedź jest prosta: bramę wybudowano jeszcze za czasów krzyżackich, koronę do herbu miasta król Kazimierz Jagiellończyk dodał w roku 1457
Wojciech Stróżyk/Kosycarz KFP

 

Gdański herb w obecnym kształcie ocalał dzięki brakowi zainteresowania ze strony władz PRL-u?

- I dzięki temu, że był propagandowo obroniony przez udostojnienie króla polskiego. Co ciekawe, mamy w Archiwum Państwowym w Gdańsku zachowaną korespondencję z czasu, gdy po rozpoczęciu II wojny światowej Pomorze Gdańskie znalazło się w granicach III Rzeszy. Powstała wówczas komisja heraldyczna, taka jak w Niemczech nazistowskich, do spraw weryfikacji herbów i sprawdzania, czy są one zgodne ze sztuką i propagandą nazistowską. Herby na Pomorzu Gdańskim zmieniano, nadawano im narodowo-socjalistyczny rys - na przykład w Pucku lew dostał czerwone pazury, żeby był bardziej agresywny. I co się okazało: ówcześni niemieccy pracownicy Archiwum Rzeszy w Gdańsku, na pytanie komisji o herb gdański, odpowiedzieli, że nawet królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi nie przyszło do głowy go zmieniać. To ucięło wszelkie dyskusje.

 

 

ZOBACZ FOTOGALERIĘ:

 

Agata Olszewskawww.gdansk.plagata.olszewska@gdansk.pl
Agata Olszewska - najnowsze
Agata Olszewskawww.gdansk.plagata.olszewska@gdansk.pl
Agata Olszewska - najnowsze