PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Muzeum Bursztynu. Za co kocham bursztyn - rozstrzygnięcie konkursu dla Czytelników

Muzeum Bursztynu. Za co kocham bursztyn - rozstrzygnięcie konkursu dla Czytelników
Za co kocham bursztyn - kilkadziesiąt osób wzięło udział w naszym zadaniu konkursowym. Wybraliśmy dziesięć, naszym zdaniem, najciekawszych odpowiedzi. Nagrodą były podwójne bezpłatne wejściówki na zwiedzanie nowej siedziby Muzeum Bursztynu podczas przedpremierowego otwarcia w piątek, 23 lipca. Oficjalne otwarcie placówki w Wielkim Młynie w sobotę, 24 lipca.
Muzeum Bursztynu już w nowej siedzibie w Wielkim Młynie
Muzeum Bursztynu już w nowej siedzibie w Wielkim Młynie
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Oficjalne otwarcie nowej siedziby Muzeum Bursztynu w Wielkim Młynie (ul. Wielkie Młyny 7) zaplanowano na sobotę, 24 lipca. W przeddzień otwarcia - piątek, 23 lipca - zaplanowano zwiedzanie m.in. dla autorów nowej ekspozycji, darczyńców, którzy wsparli kolekcję oraz członków Światowej Rady Bursztynu. Laureaci naszego konkursu zostali zaproszeni do zwiedzania placówki właśnie podczas przedpremierowego otwarcia. 

Zadanie konkursowe polegało na napisaniu: za co kocham bursztyn. Otrzymaliśmy kilkadziesiąt odpowiedzi. Zwycięzców wybrało Jury Konkursowe na podstawie kreatywności, walorów artystycznych oraz oryginalności udzielonej odpowiedzi.


Poniżej zwycięskie propozycje.

Danuta Tomczak

Bursztyn to - Magiczna Mikstura ciepła, zapachu morza, słońca, prehistorii. Bursztyn wpleciony rękami artystów w lniane sznury to Wspomnienie obfitych w skarby morza sieci rybackich. Bursztyn - Salonowy Lew - idealny kandydat do mariażu ze srebrem lub szlachetnym drewnem. Bursztyn to Cudotwórca potrafiący zatrzymać ostatnie tchnienie ważek, muszek czy jaszczurek. Wreszcie Bursztyn to Przedmiot Pożądania mieniący Odcieniami złota z pasmami mleka i miodu. Jak tu nie kochać bursztynu?"…

Renata Miszczak

Kocham bursztyn za to, że przypomina mi ważne osoby w moim życiu, które już niestety odeszły wiele lat temu. Z Tatą spacerowałam codziennie wcześnie rano po plaży i zbierałam wyrzucone przez Bałtyk drobne bursztynki dla ukochanej Babci, która robiła z nich nalewkę bursztynową - panaceum na wszelkie choroby. Co roku przywoziliśmy właśnie tę pamiątkę z wakacji. Trzy krople nalewki leczyły wszelkie niedyspozycje! Czy leczyły bursztyny, czy troska i miłość Babci? Nieważne... Ten lek w połączeniu z przytuleniem naprawdę uzdrawiał ciało i zranione serce. Niektórzy twierdzą, że to efekt placebo, a ja uważam, że to energia zamknięta w bursztynach...

Joanna Ligman-Suchocka

kamień, a może nie kamień
biały, żółty, miodowy...
nasz bałtycki Amber.
Spienione fale, zgięte figury w odmęcie wód...
to poszukiwacze kamieni pomarańczowych jak miód.
I jeszcze wspomnienie babcinej postaci,
nalewka z bursztynu na reumatyzm i stawy

Grażyna Pietrzak

Za barwę podobną do dobrze uwarzonego piwa
Za strukturę przypominającą zastygnięty lipowy miód
Za wartość porównywaną ze złotem
Za historię, która przypomina że było życie przed nami
Za oryginalność, o której świadczą zatopione w nim inkluzje
I za to, że sławi Gdańsk

Patrycja Nadolska

Bursztyn to kawałek historii, ta maleńka złota kropelka zawiera w sobie wiele opowieści. Pięknie mieni się w słońcu i zdobi ciała turystów w postaci najróżniejszych biżuterii. Zbieranie bursztynu to niezwykle przyjemne zadanie, czasami trudne, ale jak satysfakcjonujące. Nawet znalezienie małego odłamka cieszy oko.
Pamiętam jak byłam małym dzieckiem tata zabierał mnie na plażę na poszukiwanie bursztynów, w domu zawsze stał słoiczek, który od lat napełniamy małymi bursztynkami. Miłością do bursztynu zaraziłam niejedną osobę odwiedzającą Gdańsk. 
Kocham bursztyn za to, że swoim pięknem zdobi moje otoczenie, kocham go za wspomnienia dzieciństwa, za wypracowanie spostrzegawczości i za to, że każdy kawałek bursztynu opowiada historię sprzed wielu lat.

Magda Schramm

Za zaklętą w nim tajemnicę i piękno. Za to że jest naszym łącznikiem ze światem sprzed milionów lat, że zachował w sobie okruchy tamtej rzeczywistości – roślin, zwierząt, krople rosy i słońca. Tak – właśnie słońca jest w bursztynie najwięcej! Ma się wrażenie że przynosi nam uwięzione wewnątrz promienie i blask. I stąd jego piękno – każda bryłka jest inna, niepowtarzalna, unikatowa. Jedna skrzy się przejrzystym wesołym blaskiem, inna – ciemniejsza - powoduje, że chcemy zajrzeć w jej wnętrze i sprawdzić co ukrywa.

Magdalena Nadstawna

Za to, że jest ciepłym złotem naszego morza. Złotem, bo ma ciepłą barwę, złocisto brązową, zachwyca odcieniami, bogactwem kolorów, pięknie gra w nim światło. Jest zastygłą żywicą drewna, pewnie dlatego jest ciepły, gdy go potrzeć, w odróżnieniu od kamieni czy szkła.
Cieszy moje oko w biżuterii, gdy zakładam bursztynowe kolczyki, naszyjniki, wisiorki, bransoletki.
Jest skarbem poszukiwanym i znajdowanym od czasów dzieciństwa przy spacerach brzegiem morza.
Bursztyn leczy - nalewkę bursztynową do nacierania i inhalacji przy przeziębieniach nauczyła mnie stosować moja teściowa.

Andrzej Poterek

Kocham bursztyn za jego piękne kolory i cudeńka jakie tworzą z niego mistrzowie bursztyniarstwa rozsławiając Gdańsk jako Stolicę Bursztynu na całym świecie".

Janusz Gorgoń

Bursztyn jest jak niezwykły kadr z przeszłości.
To czas zastygły w żywej materii, jako obraz epoki, która już nie powróci.
Do współczesnego świata przeniósł energię i niezwykłość, by nimi obdarzyć każdego, kto ma naturę wrażliwca, szacunek do przeszłości, potrzebę pielęgnacji piękna...

Waldemar Mallek

Kochamy bursztyn bo każdy jest inny, nie ma dwóch takich samych i nie można go w żaden sposób skopiować, jest oryginalny w każdym calu, a ukształtowanie i barwa oraz to co w sobie kryje to siła przyrody przy których jesteśmy bardzo słabi.

Wszystkim kreatywnym zwycięzcom serdecznie gratulujemy! Wszystkich zapraszamy do nowej siedziby Muzeum Bursztynu. 

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl