PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
Od 1:0 do 1:3, Lechia oddaliła się od tytułu mistrza Polski
Od 1:0 do 1:3, Lechia oddaliła się od tytułu mistrza Polski
Lechia zagrała dobrze w pierwszej połowie, w drugiej słabiej a Legia perfekcyjnie. Lechia w drugiej połowie w ogóle nie zagroziła rywalom, za to Legia zdobyła aż trzy gole. Biało-zieloni stracili pierwsze miejsce, mają trzy punkty straty do lidera z Warszawy i tylko punkt przewagi nad Piastem Gliwice. W czwartek, 2 maja, finał Pucharu Polski z Jagiellonią Białystok.
Na trybunach Stadionu Energa Gdańsk zasiadło 25 tys. osób
Na trybunach Stadionu Energa Gdańsk zasiadło 25 tys. osób
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

- Musimy być gotowi na walkę przez 90 minut, to żadna filozofia. Lechia jest mocna u siebie, szczególnie na początku meczu i jesteśmy na to przygotowani - mówił przed meczem w Gdańsku trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković.

W sobotni wieczór, 27 kwietnia, na Stadionie Energa Gdańsk słowa szkoleniowca Legii się potwierdziły w połowie. Lechia była mocna od samego początku, ale jego podopieczni może byli na to przygotowani, jednak sobie z tym nie poradzili.

Już w 2. minucie Artur Sobiech dostał dokładne podanie, poszedł w pole karne sam na sam z bramkarzem, kiwnął Radosława Cierzniaka, poszedł w lewo, potem do przodu, strzelił, ale został zablokowany przez wracającego Artura Jędrzejczyka. Napastnik Lechii sugerował, że obrońca Legii zatrzymał piłkę ręką, z kolei sędzia Daniel Stefański uważał, że Sobiech był na spalonym. Przez dwie minuty ekipa VAR oglądała sytuacje, potem arbiter podbiegł do monitora i spędził tam tyle samo czasu. Zadecydował, że akcję od własnej bramki rozpoczną legioniści.

W 17. minucie Konrad Michalak zagrał z prawej strony w pole karne, piłka skozłowała, doszedł do niej Lukas Haraslin, uderzył głową mimo nacisków Pawła Stolarskiego z Legii, piłka wpadła do siatki. 1:0.

 

Lukas Haraslin strzela...
Lukas Haraslin strzela...
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

... i cieszy się ze zdobycia gola
... i cieszy się ze zdobycia gola
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

Potem Lukas Haraslin strzelał z około 14 metrów, trafił wprost w Remy'ego. Z kolei Filip Mladenović obok słupka.

Dobrze w środku pola grali Daniel Łukasik i Jarosław Kubicki (szczególnie ten pierwszy), którzy często przerywali ataki Legii. Często właśnie od nich zaczynały się akcje ofensywne gdańszczan.

Swoje okazje mieli też goście, najwięcej Carlitos, który w pierwszej połowie najbliżej był już w doliczonym czasie gry: odwrócony plecami do bramki świetnie przyjął piłkę, obrócił się, strzelił. Na szczęście czujny Michał Nalepa zablokował strzał.

Po zmianie stron przeważała Legia. Remy zagrał głową, ale świetnie obronił Dusan Kuciak, wybijając na rzut rożny. Rzut wolny Legii z prawej strony, wrzutka Sebastiana Szymańskiego, znowu Kuciak na posterunku. Jędrzejczyk głową z sześciu metrów obok słupka.

W końcu w 61. minucie na listę strzelców wpisał się Stolarski. W polu karnym Jędrzejczyk wycofał na 10 metr, przy piłce znalazł się właśnie obrońca Legii, kopnął, piłka trafiła w nogę stojącego tuż przy nim Kubickiego, odbiła się i wpadła do siatki obok interweniującego Kuciaka. 1:1.

W 65. minucie znakomicie strzelił zza pola karnego Carlitos. Tuż nad poprzeczką.

W końcu akcja Lechii. W 76. minucie Sobiech strzelił w polu karnym, piłkę zablokował Remy. Napastnik Lechii sugerował obronę ręką. Ręka była, ale przypadkowa, o rzucie karnym nie mogło być mowy.

Za to w 80. minucie cieszyli się legioniści. Andre Martins podał do Szymańskiego, do piłki wyszedł Kuciak, młody piłkarz Legii minął bramkarza Lechii, popatrzył w prawo, zobaczył wbiegającego Kaspara Hamalainena. Podał do niego, Fin strzelił do pustej bramki. 1:2.

W końcówce Augustyn dostał żółtą kartkę, drugą w meczu i musiał zejść z boiska.

I znowu zaatakowali goście. W 93. minucie Carlitos zagrał do Iuria Medeiorsa przed polem karnym, ten uderzył perfekcyjnie. Kuciak był bez szans. 1:3. 

Lechia przegrała drugi mecz u siebie w sezonie, trzeci w ostatnich czterech spotkanaich, w których straciła 12 goli. W czwartek, 2 maja, gdańszczan czeka finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym z Jagiellonią Białystok. Następny mecz ligowy 5 maja (niedziela) na wyjeździe z Cracovią. 


Czołowa czwórka ekstraklasy po 33. kolejkach:

  1. Legia Warszawa           66      52:33
  2. Lechia Gdańsk             63      50:33
  3. Piast Gliwice                 62      53:32
  4. Jagiellonia Białystok     51      49:46


Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:3 (1:0)

Bramki:

1:0 - Haralin 17'
1:1 - Stolarski 61'
1:2 - Hamalainen 80'
1:3 - Medeiros 90+3'

Żółte kartki: Sobiech, Augustyn (Lechia), Jędrzejczyk, Carlitos (Legia).

Czerwona kartka: Augustyn (Lechia) - za drugi faul 89'

Lechia: Dusan Kuciak - Joao Nunes, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović - Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik (83' Karol Fila), Patryk Lipski - Konrad Michalak (67' Mateusz Żukowski), Artur Sobiech, Lukas Haraslin (60' Flavio Paixao)

Legia: Radosław Cierzniak - Paweł Stolarski, Artur Jędrzejczyk, William Remy, Luis Rocha (86' Adam Hlousek) - Domagoj Antolić, Andre Martins (86' Mateusz Wieteska) - Sebastian Szymański, Kasper Hamalainen, Michał Kucharczyk (78' Iuri Medeiros) - Carlitos

 

 

Waldemar Gabiswww.gdansk.plwaldemar.gabis@gdansk.pl
Waldemar Gabis - najnowsze
Waldemar Gabiswww.gdansk.plwaldemar.gabis@gdansk.pl
Waldemar Gabis - najnowsze