PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Lechia - Piast Gliwice 1:0. Pierwsze zwycięstwo Biało-Zielonych pod wodzą nowego trenera Tomasza Kaczmarka

Lechia - Piast Gliwice 1:0. Pierwsze zwycięstwo Biało-Zielonych pod wodzą nowego trenera Tomasza Kaczmarka
Lechia wygrała w meczu, który teoretycznie pachniał remisem. Gol padł już w pierwszej połowie i kibice mieli prawo drżeć o wynik, bowiem w dwóch wcześniejszych ligowych spotkaniach Biało-Zieloni potrafili roztrwonić nawet dwubramkową przewagę. Tym razem zagrali mądrzej, co pozwoliło utrzymać kontrolę nad meczem. To udany debiut przed gdańską publicznością nowego trenera Lechii, Tomasza Kaczmarka.
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Była to bramka z dedykacją. Łukasz Zwoliński zebrał całą drużynę, by gestem kołyski  uczcić narodziny córeczki kolegi z drużyny, Rafała Pietrzaka
Była to bramka z dedykacją. Łukasz Zwoliński zebrał całą drużynę, by gestem "kołyski" uczcić narodziny córeczki kolegi z drużyny, Rafała Pietrzaka - tutaj czwarty od prawej. Obok, trzeci od prawej, stoi zdobywca gola, Łukasz Zwoliński
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Są dwa ważne komunikaty z tego meczu. 

Po pierwsze: zwycięstwo, które pozwoliło Lechii wrócić do czołówki tabeli. Zaledwie jeden punkt straty do wicelidera, którym jest Śląsk Wrocław. Są widoki na jeszcze lepszą grę.

Po drugie: kontuzja Josepha Ceesaya, który schodził z boiska utykając. Trudno na razie powiedzieć, na ile poważna, wiadomo jedynie, że chodzi o staw skokowy.

  • O wyniku zadecydowała akcja w 12. minucie. Ceesay, szybki prawoskrzydłowy Lechii odegrał kluczową rolę w akcji, która dała Lechii zwycięską bramkę. Pobiegł za piłką wrzuconą na jego stronę boiska, w pojedynku biegowym ograł obrońcą Piasta i precyzyjnie zagrał w stronę środka pola karnego. Tam był już wbiegający Łukasz Zwoliński, który uderzył z prawej nogi, przy prawym słupku. Piłka wpadła do siatki. Piękny gol po błyskotliwej akcji.

Lechia miała w tym meczu przewagę, zwycięstwo jest zasłużone. Jednak wciąż widać sporo mankamentów w grze. Można było dorzucić drugą bramkę z kontry, było ku temu kilka okazji, ale w decydującym momencie gdańszczanie zagrywali niecelnie, gubili się. Najlepszą sytuację zmarnował pod koniec meczu Zwoliński, który wybiegł na czyste pole przed bramkarze Piasta - po znakomitej wrzutce Mateusza Żukowskiego - ale źle uderzył piłkę, tak, że poleciała ona w górę i spadła za poprzeczką.

- Widziałem więcej dobrych fragmentów gry, niż tydzień temu w Krakowie - stwierdził po meczu trener Tomasz Kaczmarek. - W drugiej połowie zdominowaliśmy przeciwnika. 

 

Trener Tomasz Kaczmarek ma powody do zadowolenia, jest to jego pierwsze autorskie zwycięstwo w Lechii, ale też w ogóle w Ekstraklasie. Po meczu powiedział: Widziałem więcej dobrych fragmentów gry, niż tydzień temu w Krakowie . Chodziło o spotkanie z krakowską Wisłą, w którym Lechia prowadziła 2:0, ale ostatecznie musiała zadowolić się jedynie remisem 2:2
Trener Tomasz Kaczmarek ma powody do zadowolenia, jest to jego pierwsze autorskie zwycięstwo w Lechii, ale też w ogóle w Ekstraklasie. Po meczu powiedział: "Widziałem więcej dobrych fragmentów gry, niż tydzień temu w Krakowie". Chodziło o spotkanie z krakowską Wisłą, w którym Lechia prowadziła 2:0, ale ostatecznie musiała zadowolić się jedynie remisem 2:2
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Gdańszczanie mieli lepsze statystyki meczowe niż goście z Gliwic. 52 proc. posiadania piłki, w strzałach celnych 6:1. Lechia przebiegła w sumie ponad 118,5 kilometra - bardzo dużo, jak na tę drużynę, co pokazuje chyba determinację, z jaką dążyli do wygranej. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że Piast jest w lekkim dołku (brak trzech zawodników z podstawowego składu, trzecia przegrana z rzędu - bez strzelonego gola) i jeśli Lechii przyjdzie się zmierzyć z lepiej dysponowanym rywalem, to może być różnie.

Już we wtorek Lechia zagra w Pucharze Polski na wyjeździe, przeciwko Jagielloni Białystok (godz. 17.30). Kolejne ligowe spotkanie odbędzie się w najbliższy piątek - Lechia ponownie zagra na wyjeździe, tym razem z Górnikiem Łęczna (o godz. 18).

 

LECHIA GDAŃSK - PIAST GLIWICE 1:0 (1:0) 

 

  • Bramki: 1:0 Łukasz Zwoliński (12)
  • Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Mateusz Żukowski
  • Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków) 
  • Widzów: 6 491

LECHIA: Zlatan Alomerovic - Mateusz Żukowski (89. Bartosz Kopacz), Michał Nalepa, Mario Maloca, Rafał Pietrzak - Joseph Ceesay (42. Conrado), Maciej Gajos (77. Jan Biegański), Jarosław Kubicki, Ilkay Durmus - Flavio Paixao (74. Kacper Sezonienko), Łukasz Zwoliński (90. Tomasz Makowski) 

PIAST: Frantisek Plach - Martin Konczkowski, Ariel Mosór, Tomas Huk, Tomasz Mokwa - Damian Kądzior (90+1. Tomasz Jodłowiec), Patryk Sokołowski, Michał Chrapek (72. Arkadiusz Pyrka), Patryk Lipski, Dominik Steczyk (77. Nikola Stojiljkovic) - Alberto Toril (77. Michael Ameyaw) 

 

NASZA FOTOGALERIA Z MECZU:

 

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl