PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
Lechia chce wygrać trzy ostatnie mecze. Zespół ma już nowego piłkarza, może wróci stary
Lechia chce wygrać trzy ostatnie mecze. Zespół ma już nowego piłkarza, może wróci stary
Piłkarze Lechii rozgrywają najlepszy sezon w historii. Już mają Puchar Polski, pewne trzecie miejsce w ekstraklasie i udział w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Chcą więcej i mogą więcej, ale muszą wygrywać. W niedzielę, 12 maja, na ich drodze stanie Zagłębie Lubin. Początek spotkania na Stadionie Energa Gdańsk o godz. 18.00.
Czy piłkarze Lechii będą mieli powody do zadowolenia?
Czy piłkarze Lechii w niedzielę, 12 maja, będą mieli powody do zadowolenia?
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

- Nie patrzymy na innych, nie liczymy na cuda, koncentrujemy się na sobie, chcemy wygrać trzy mecze. Będąc przez osiemnaście kolejek na pierwszym miejscu mieliśmy wszystko we własnych rękach. Gdzieś nam się to wymknęło, trzeba to zaakceptować. Na pewno niczego nie odpuściliśmy, zawodnicy dają z siebie maksa. Musimy zaakceptować to, co było, ale wiemy, że możemy powalczyć o coś więcej i chcemy z tego skorzystać - mówi trener Lechii Piotr Stokowiec.

To najlepszy sezon Lechii w historii, biało-zieloni już powtórzyli dotychczasowe największe sukcesy klubu, czyli trzecie miejsce w lidze (1956) i zdobycie Pucharu Polski (1983). A może być jeszcze lepiej, bo biało-zieloni ciągle są w walce o tytuł mistrza kraju. Do lidera Legii Warszawa tracą tylko trzy punkty.

- Gramy o jak najwyższe miejsce w tabeli. Mamy już zagwarantowane trzecie miejsce, ale chcemy więcej dla nas, dla kibiców. Robimy wszystko, aby wygrać trzy mecze do końca. Jak to się skończy zobaczymy, ale jestem dobrej myśli. Wiadomo, że żadnej rewolucji nie zrobimy. Nie stworzymy innej Lechii, niż ta, która była przez cały sezon. Myślę, że to była bardzo dobra Lechia - zaznacza Stokowiec.

Przed Lechią trzy mecze: w niedzielę, 12 maja, na Stadionie Energa Gdańsk z Zagłębiem Lubin, potem wyjazdowy z Lechem Poznań (środa, 15 maja) i na koniec u siebie z Jagiellonią Białystok (niedziela, 19 maja).

- Zagłębie to drużyna w 98 procentach wyselekcjonowana przez mój sztab (Piotr Stokowiec był trenerem Zagłębia Lubin w latach 2014-2017 – red.). Nie chcę nikomu zabierać żadnych zasług, to jednak jest jakaś satysfakcja, że zostawiłem tam po sobie silny fundament - przypomina szkoleniowiec Lechii. - Od dłuższego czasu funkcjonują bardzo dobrze, fajną pracę wykonuje obecny trener, mają wysoki potencjał, mają indywidualności, to bardzo stabilna drużyna.


Zagłębie Lubin to jeden z trzech zespołów - obok Legii Warszawa i Wisły Płock - z którym Lechii w rundzie zasadniczej tegorocznego sezonu nie udało się wygrać.

Z Legią dwa razy był bezbramkowy remis, z Wisłą Płock 1:1 u siebie i 0:1 na wyjeździe, z Zagłębiem Lubin 3:3 u siebie i 1:2 na wyjeździe.

- W Lubinie jak i w Gdańsku wyniki powinny być lepsze, to my graliśmy i byliśmy lepsi, ale w futbolu tak czasem bywa - przypomina spotkania z Zagłębiem trener Stokowiec. - Może teraz sytuacja się odwróci i Zagłębie będzie grało a punkty zostaną u nas.

W ostatnich spotkaniach ligowych lepsze wyniki osiągają jednak piłkarze z Lubina.

Ostatnie 5 meczów:

Lechia

  • na wyjeździe z Cracovią 2:4
  • u siebie z Piastem Gliwice 0:2
  • na wyjeździe z Pogonią Szczecin 4:3
  • u siebie z Legią Warszawa 1:3
  • na wyjeździe z Cracovią 0:2

Zagłębie Lubin

  • u siebie z Wisłą Kraków 3:1
  • u siebie z Pogonią Szczecin 2:3
  • na wyjeździe z Piastem Gliwice 0:1
  • u siebie z Jagiellonią Białystok 2:0
  • na wyjeździe z Lechem Poznań 1:1

Bilans Lechii w tych meczach: 3 punkty, 1 zwycięstwo, 4 porażki, bramki 7:14

Bilans Zagłębia: 7 punktów, 2 zwycięstwa, 1 remis, 2 porażki, bramki 9:6


- Praktycznie od 28 marca, z przerwą, gramy co trzy dni. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny okres, za bardzo nie wzmacnialiśmy drużyny w okienku zimowym. Kadra jest wąska, nigdy na to nie narzekaliśmy. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani, poradziliśmy sobie z tym, łącznie z rozgrywkami Pucharu Polski. W ostatnim czasie rzeczywiście mieliśmy trochę zadyszkę wynikową, bo jeśli chodzi o samą grę, to nie graliśmy jakoś inaczej – twierdzi szkoleniowiec Lechii.

Jak gdańszczanie zagrają w niedzielę, 12 maja?

- Gramy o pełną pulę z dobrym przeciwnikiem. Postaramy się zagrać bardzo efektywnie, tak jak to robiliśmy przez cały sezon. Chcemy uszczelnić trochę obronę, chcemy więcej konkretów w ofensywie, więcej uderzeń na bramkę - wylicza trener Stokowiec. - Wierzę, że w tych trzech meczach pokażemy taką Lechię, jaką prezentowaliśmy przez cały sezon. Na pewno nie zadowalamy się już tym, co osiągnęliśmy. Chcemy dalej iść do przodu i przekraczać nasze granice, przesuwane już w tym sezonie niejednokrotnie.

Początek spotkania z Zagłębiem Lubin na Stadionie Energa Gdańsk o godz. 18.00.

 

Zarko Udovicić będzie piłkarzem Lechii od sezonu 2019/2020
Zarko Udovicić będzie piłkarzem Lechii od sezonu 2019/2020
fot. lechia.pl

 

Nowy piłkarz w Lechii

W czwartek, 9 maja, gdański klub poinformował, że podpisał dwuletni kontrakt z 31-letnim Zarko Udovicić. Serb może występować na lewej stronie boiska w linii pomocy bądź obrony. W swojej karierze grał w takich zespołach, jak Morava Katrga, Sloboda Uzice, Mladost Lucani, Napredak Krusevac oraz FK Novi Pazar. W sierpniu 2015 roku dołączył do pierwszoligowego wówczas Zagłębia Sosnowiec, z którym w sezonie 2017/18 wywalczył awans do Lotto Ekstraklasy.

Udovicić w kończącym się sezonie był pierwszoplanową postacią Zagłębia, zdobywając dziewięć bramek i zaliczając dziesięć asyst.

- Zarko zna polską ligę, mówi po polsku, może grać na lewej obronie, może grać nieco wyżej. Jeden z najbardziej wytrzymałych zawodników w lidze, jeden z najszybszych - chwali nowego zawodnika Piotr Stokowiec. - Spokojnie może wypełnić kontrakt grając na wysokim poziomie i doraźnie nam pomóc.

Być może do Lechii wróci też 30-letni chorwacki obrońca Mario Maloca, który niespełna dwa lata temu został wypożyczony do niemieckiego Greuther Fürth, zespołu 2. Bundesligi.

- Prowadzimy negocjacje z klubem Greuther Fürth i samym zawodnikiem, aby Mario do nas powrócił - potwierdza Janusz Melaniuk, dyrektor sportowy Lechii.

 

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl