Jak korektorzy zmieniają historię. Recenzja „Wieloryba” Jacka Głomba

„Wieloryb” - najnowsza premiera Teatru Miniatura dla widzów dorosłych, to spektakl niezwykle dojrzały. Reżyser Jacek Głomb skupia się na problemie korygowania historii, żonglując tropami i środkami, pozostawiając widza ze smutną konstatacją o tym, jak trudne, a może wręcz niemożliwe jest dotarcie do prawdy - i tej historycznej, i tej o człowieku.

Jak korektorzy zmieniają historię. Recenzja „Wieloryba” Jacka Głomba
A
A
data publikacji: 19 września 2018 r.
Lech Wałęsa jest jednym z głównych bohaterów Wieloryba . W spektaklu pojawia się w różnych odsłonach
Lech Wałęsa jest jednym z głównych bohaterów "Wieloryba". W spektaklu pojawia się w różnych odsłonach
Fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

To kolejna w tym roku w Teatrze Miniatura próba przywrócenia do łask literatury przez niektórych zapomnianej, innym zupełnie nieznanej. W marcu Jakub Roszkowski - reżyser „od Krzyżaków” - na Dużej Scenie wystawił „Bunt” Władysława Reymonta - powieść trudną, napisaną językiem dziś już zupełnie archaicznym, przepełnioną naturalistycznymi, brutalnymi wręcz opisami.

Zobacz: W Teatrze Miniatura rozmawiają o wolności. Recenzja „Buntu” Jakuba Roszkowskiego

O krok dalej poszedł Jacek Głomb - reżyser, na stałe związany z Teatrem Modrzejewskiej w Legnicy, którego jest dyrektorem - w Teatrze Miniatura przygotował dla widzów dorosłych spektakl „Wieloryb”, na podstawie powieści Jerzego Limona.

Scenografię i kostiumy do spektaklu Wieloryb  przygotowała Małgorzata Bulanda, laureatka nagród w ogólnopolskich konkursach i na festiwalach (m.in. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej i Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy)
Zapierającą dech w pierwsiach scenografię i kostiumy do spektaklu "Wieloryb" przygotowała Małgorzata Bulanda, laureatka nagród w ogólnopolskich konkursach i na festiwalach (m.in. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej i Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy)
Fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

Głomb sięgnął po książkę nie tylko przeczytaną przez nielicznych szczęśliwców (wydana została w 1998 roku i nigdy nie doczekała się wznowienia), ale i niezwykle skomplikowaną. Nie tyle, jak w przypadku „Buntu” przez język, co formę: stanowi bowiem zbiór fikcyjnych archiwaliów, takich jak fragmenty poezji, dramatów, listów, dokumentów czy legend. Jej autor, profesor Jerzy Limon (dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego) świadomie połączył ze sobą fikcję z prawdziwymi wydarzenia historycznymi, tworząc świat alternatywny, z jednej strony odwołujący się do romantycznych mitów i fantazmatów oraz do historii, która w Polsce miała miejsce, z drugiej - z łatwością tymi faktami manipulujący.

Kanwę opowieści stanowi wyrzucenie wieloryba na morski brzeg, co zapowiada serię przełomowych wydarzeń o historycznym znaczeniu. Spektakl rozpoczyna się nietypowo - prologiem na dziedzińcu Teatru Miniatura (zamiłowanie do nieoczywistych przestrzeni to jeden ze znaków rozpoznawczych Jacka Głomba), sceną, w której Lech Wałęsa (Jakub Gierczak) przeskakuje przez płot, co jest nawiązaniem do słynnego skoku przez mur Stoczni Gdańskiej. Następnie na widzów czeka kolejna niespodzianka - zapraszani są do środka od strony sceny, i aby zająć miejsca na widowni zbudowanej na podestach, muszą przejść tuż obok czekających na scenie aktorów, skupionych wokół symbolicznego martwego wieloryba.

wieloryb_proba_medialna_14_p
Fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

O ile prolog przypomina kręcony na żywo film akcji, o tyle dalsza część spektaklu utrzymana jest w nurcie charakterystycznego dla teatru Głomba realizmu magicznego, uwydatnionego poprzez znakomitą scenografię i kostiumy przygotowane przez Małgorzatę Bulandę. Poznajemy mrocznych i zagadkowych członków Kościoła Starych Słowian założonego przez byłych działaczy PZPR, którzy wierzą, że Lech Wałęsa jest wcieleniem boga Walezy, i tajemniczą organizację amerykańskich Korektorów, zamieszaną w polską historię. Jest też Garmund (Krystian Wieczyński) - superbohater, i jego przyjaciel Newman (Jacek Majok), ekscentryczny bohater wojny w Wietnamie; jest wreszcie dziennikarka próbująca dociec prawdy o wydarzeniach sierpniowych i strajku w Stoczni Gdańskiej (Zofia Bartoś).

Mnogość złożonych postaci, pozornie niemających ze sobą nic wspólnego, ich zazębiających się wzajemnie historii, łączących wydarzeń z przeszłości i przyszłości, która nad nimi ciąży, pozwoliła twórcom spektaklu - reżyserowi Jackowi Głombowi i autorowi scenariusza Romualdowi Wiczy-Pokojskiemu - zbudować fascynujący, bogaty, niemal filmowy świat, w którym widz głęboko się zanurza, zapominając na moment, że istnieje inna rzeczywistość. Ale jest też mankament - jednocześnie ta wielość opowieści i światów sprawia, że żaden nie może wybrzmieć w pełni. Spektakl taki wymaga poza tym nieustannej uwagi widza - wystarczy chwila zapomnienia, żeby się zgubić, ale i nawet bardzo uważny obserwator może pogubić się w tej pełnej mieszanki nieprawdopodobnych zdarzeń i historycznych faktów narracji.

wieloryb_proba_medialna_06_p
Fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

Trudność w odbiorze potęguje multimedialność spektaklu, odwołująca się do nietypowej formy książki. Zarówno oryginalne dzieło, jak i wariacja na jego temat (Głomb przed premierą uczulał, że nie porywa się na adaptację powieści Limona, która jest zwyczajnie na to za trudna) - choć zgrabnie przez Wiczę-Pokojskiego uproszczona i zbudowana na kilku wątkach, jest wielowarstwową i wielowymiarową grą z odbiorcą, która odbywa się poprzez różne konwencje, siły i środki.

Nawet jednak z tymi drobnymi trudnościami z odbiorem i pewną swoją nietypowością sceniczną, „Wieloryb” to spektakl bardzo dobry. Porusza temat niezwykle ważny i wyjątkowo aktualny, jakim jest tworzenie historii kraju i jego społeczeństwa, tworzenie postaci bohatera, fabrykowanie faktów i manipulowanie nimi, a także późniejsza ich interpretacja. To spektakl, który nie daje co prawda odpowiedzi, ale stawia fundamentalne pytania o to, kto pisze historię. I o to, kto w nią gra.

„Wieloryb” jest niezwykle udanym debiutem dyrektora Teatru Modrzejewskiej w Legnicy na scenie gdańskiego teatru. I obiecującą zapowiedzią nowego, mocnego sezonu w Teatrze Miniatura.

Premiera spektaklu odbyła się 16 września, 2018 r., na Dużej Scenie Teatru Miniatura (Gdańsk, al. Grunwaldzka 16). Kolejne pokazy „Wieloryba”: 19, 20, 21 i 22 września, o godz. 19.00. Bilety: normalny 30 zł, ulgowy 25 zł. Spektakl przeznaczony jest dla widzów od 16. roku życia.

Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora