Ilu gości na Jarmarku św. Dominika? Odpowie nowoczesna metoda liczenia

Jaki był tegoroczny Jarmark św. Dominika? Na pewno udany pod względem handlowym, o czym świadczą wypowiedzi sprzedawców. Jak zwykle przyszły tłumy kupujących. Ilu gości miał więc Jarmark? Powinniśmy dowiedzieć się najpóźniej na początku września - i to nie na zasadzie “Pi razy oko”, ale z naprawdę dokładnych wyliczeń, możliwych dzięki… telefonii komórkowej.

Ilu gości na Jarmarku św. Dominika? Odpowie nowoczesna metoda liczenia
A
A
data publikacji: 22 sierpnia 2018 r.
Jarmark św. Dominika w Gdańsku jest uważany za jedną z największych - jeśli nie największą - tego typu imprezę w Europie. Można nie tylko kupować, ale i robić dziwne rzeczy: na przykład uderzyć w gong napotkany na stoisku handlowym nad Motławą
Jarmark św. Dominika w Gdańsku jest uważany za jedną z największych - jeśli nie największą - tego typu imprezę w Europie. Można nie tylko kupować, ale i robić dziwne rzeczy: na przykład uderzyć w gong napotkany na stoisku handlowym nad Motławą
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Międzynarodowe Targi Gdańskie (organizatorem Jarmarku św. Dominika) wynajęły specjalistyczną firmę, która po raz pierwszy w wieloletniej historii tej największej w mieście imprezy handlowo-kulturalnej, poda ilu gości odwiedziło w tym roku Jarmark.

- W poprzednich latach też podawaliśmy liczbę odwiedzających, ale na zupełnie innej zasadzie - mówi Maciej Glamowski, wiceprezes Międzynarodowych Targów Gdańskich. - Służył nam do tego specjalny algorytm, który umożliwiał ustalenie liczby gości Jarmarku “w przybliżeniu”. Teraz dane będą dużo bardziej precyzyjne, bowiem są zbierane od  operatorów telefonii komórkowej. Technologia umożliwia dziś ustalenie, ile telefonów logowało się do sieci na danym obszarze, w określonym czasie. Należy więc skompletować dane na temat tych użytkowników telefonii komórkowej, którzy w dniach trwania Jarmarku św. Dominika znaleźli się w granicach wyznaczonych dla jarmarkowego handlu i imprez kulturalnych.

Kogut symbol Jarmarku Św. Dominika
Kogut symbol Jarmarku Św. Dominika
zdj. Maciej Kosycarz/KFP


Co ważne - obliczenia odwiedzających, prowadzone na podstawie algorytmu w poprzednich latach, mówiły tak naprawdę o “liczbie odwiedzeń”, a nie rzeczywistej liczbie osób, które w Jarmarku wzięły udział.

- Na przykład w czasie trwania Jarmarku ktoś przyszedł trzy albo pięć razy, co było z grubsza liczone jako trzy albo pięć osób - podkreśla wiceprezes Glamowski. - Teraz dowiemy się ile konkretnych numerów komórkowych w ogóle pojawiło się na Jarmarku, a więc ile konkretnych osób, bez względu na to, czy byli raz, czy osiem razy. Oczywiście są osoby, które noszą dwa różne numery komórkowe, ale powiedzmy sobie, że są raczej wyjątkiem niż normą. Tak więc te obliczenia będą bardzo dokładne, zdecydowanie dokładniejsze niż w latach poprzednich.

Wyniki mają być gotowe do końca sierpnia. Jednak już teraz wiadomo, że Jarmark był udany.

- Możemy to ocenić po wypowiedziach handlowców - dodaje Maciej Glamowski. - Powszechne zadowolenie z uzyskanych wyników sprzedaży. Bardzo dobrze przyjęto też zmiany organizacyjne, jak likwidację “wielobranżówki”, czyli tych stoisk, gdzie można było kupić przysłowiowy groch z kapustą: majtki, staniki, krzesła masujące. To miejsce zajęli na Jarmarku wytwórcy i sprzedawcy produktów regionalnych.

W ubiegłych latach, na podstawie wyliczeń dokonywanych przy pomocy algorytmu, podawano, że Jarmark odwiedzało każdego roku 6-7 mln osób.

oprac. RD (0)
www.gdansk.pl
oprac. RD (0)
www.gdansk.pl