Rowerowy Maj 2026 dojechał do mety. Jaki był?
20 kilometrów piechotą po Warszawie
Na co dzień to oni troszczą się o dzieci i młodzież, organizują dla nich lekcje, zajęcia i wycieczki. Tym razem sami mogli poczuć się jak na szkolnej wycieczce. Program dwudniowego wyjazdu do Warszawy, który odbył się w dniach 28-29 września, obejmował pierwszego dnia wizytę w Centrum Nauki Kopernik, w położonych na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego ogrodach, na immersyjnej wystawie o historii Ziemi w Fabryce Norblina. A że pogoda dopisała, wszystko połączył długi spacer po stolicy.
Koordynatorzy Rowerowego Maja to ludzie aktywni, świecąc dzieciakom i ich rodzicom przykładem sami dojeżdżają do pracy na rowerach, często trenują różne sporty, niektórzy uczą wuefu. Nic więc dziwnego, że po kolacji w meksykańskiej restauracji poszli z własnej inicjatywy na kolejny spacer – do Ogrodu Saskiego i na Stare Miasto.
Gdy tuż przed północą wracali do hotelu, krokomierze w komórkach pokazywały 30 tys. kroków lub 20 kilometrów.
Milion kursów w miesiąc. Podsumowanie 12. edycji kampanii Rowerowy Maj
Tu można zaplanować lekcję
Drugiego dnia pobytu zorganizowano wizytę studyjną w Warszawskiej Wytwórni Energii na Targówku, największym i najnowszym w Polsce zakładzie przetwarzającym w procesie spalania niepodlegające recyklingowi odpady zmieszane (300 tys. ton rocznie) w prąd i ciepło. Dla porównania, równie nowoczesny Port Czystej Energii w Gdańsku zamienia na energię cieplną i energetyczną 160 tys. ton zmieszanych odpadów.
Podczas zwiedzania jedna z uczestniczek - Justyna Frańczak, koordynatorka z SP nr 92, bardzo szczegółowo dopytywała o proces i zastosowane rozwiązania. – Planuję lekcję dla moich uczniów. Chcę ich zabrać na wycieczkę do gdańskiego zakładu – powiedziała nauczycielka, na co rzeczniczka Portu Czystej Energii Anna Starostka od razu przystała – jak tylko zakończy się w październiku doroczna przerwa serwisowo-techniczna.
Szczególne wrażenie na zwiedzających robił tzw. bunkier, w którym za pomocą wielkich chwytaków odpady są mieszane i ładowane do leja zasypowego doprowadzającego je do kotła. Nauczyciele obserwowali to przez panoramiczną szybę z pomieszczenia, w którym siedząc na fotelu operator steruje precyzyjnie za pomocą joysticka ciężkimi chwytakami. Celny zrzut kilku ton śmieci do pieca został nagrodzony oklaskami. – Biorę pana na wakacje! Będzie mi pan maskotki z automatów wyciągał – rzucił szkolnym żartem wiecznie roześmiany nauczyciel wuefu Tomasz Brenk, koordynator z SP nr 89.
Poszerzać wiedzę i doceniać nauczycieli
Wizyta w Warszawskiej Wytwórni Energii była nieprzypadkowa. Port Czystej Energii jest partnerem Rowerowego Maja od lat. Rok temu firma zorganizowała dla najbardziej zaangażowanych w akcję nauczycieli wizytę w spalarni odpadów w Kopenhadze, a dwa lata temu w Hässleholm w Szwecji.
W przeciwieństwie do wielu innych partnerów Rowerowego Maja, którzy fundują nagrody dla uczniów, klas i placówek, PCE docenia rolę nauczycieli-koordynatorów. To jedyny taki program szkolny, w którym nauczyciele mogą w nagrodę wyjechać na atrakcyjną wycieczkę i jednocześnie poszerzyć wiedzę na tak aktualny temat przetwarzania odpadów. Dzięki nauczycielom – ambasadorom wiedzy - z kolei informacje otrzymają ich uczniowie. To wypełnianie edukacyjnej misji Portu Czystej Energii.
- Gratuluję Wam zwycięstwa, waszej aktywności i tego, że aktywizujecie dzieci i młodzież do jazdy rowerem po mieście oraz życzę pomyślności w kolejnym roku, żebyście dalej wygrywali w tym konkursie – powiedział do uczestników wycieczki Sławomir Kiszkurno, prezes PCE. - My tylko staramy się Wam zorganizować nagrodę, bo zazwyczaj nauczyciel jest najmniej doceniony. Dzieci się docenia, a gorzej jest z ich opiekunami, z osobami, które tak naprawdę najwięcej pracy i czasu poświęcają i najwięcej z siebie dają, by szkoła odniosła sukces, a tym samym cały Rowerowy Maj. Jako dziecko z nauczycielskiej rodziny dobrze wiem, kto się zawsze najbardziej napracuje – dodał Kiszkurno.
- A ja chciałbym w imieniu nas wszystkich nauczycieli podziękować tym, którzy chcieli nas tu zabrać – odpowiedział Paweł Bańkiewicz z SP nr 6. – My z koleżanką reprezentujemy największą szkołę w Gdańsku, czyli Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 6 na Jasieniu. 1800 dzieci trochę zobowiązuje. Tych rowerów to nie mamy już gdzie zapinać. Z tą liczbą dzieci nie jest łatwo zebrać wszystkich wychowawców i pokierować akcją, żeby dobrze wszystko wyszło. Bo to nie jest tylko mobilizacja dzieci, ale i innych nauczycieli.
500 ton dziennie. Po co nam Port Czystej Energii?
Każdy ma swoje sposoby
Rolą koordynatorów jest bowiem nie tylko motywowanie dzieci do aktywności, ale i rozliczanie dzienników aktywności, które muszą przysyłać do koordynatorów wychowawcy klas. Na przysłanie raportu mają 3 dni, jak nie zdążą, to raport przepada, a wraz z nim cenne "obecności rowerowe" w klasyfikacji szkół.
Na wypełnianie obu tych zadań każdy ma swoje sprawdzone sposoby. Tomasz Brenk na przykład organizował dla dzieci zajęcia z jazdy na rowerze i hulajnodze podczas lekcji wychowania fizycznego – tory przeszkód dla BMX-ów czy zawody w jak najwolniejszym przejechaniu odcinka 10 metrów. – Jak wiedzieli, że wuef będzie na dworze na rowerach, to chętniej przyjeżdżali na tych rowerach do szkoły – powiedział wuefista i zdradził sposób na rozliczanie nauczycieli – najpierw przypominające smsy, a potem wieczorne telefony. – Jedną nauczycielkę złapałem o 23:30 w samochodzie. Wracała z teatru i miała pół godziny na przesłanie raportu. Powiedziałem więc, żeby się zatrzymała i podyktowała mi raport, bo inaczej byśmy nie zdążyli i nic by nie wyszło ze zwycięstwa.
Jego szkoła zajęła I miejsce w kategorii szkół średniej wielkości.
Z kolei Wiktoria Stypka i Marzena Sasin z SP nr 62 na Krakowcu – Górkach Zachodnich musiały więcej trudu włożyć w przekonanie rodziców, a nie uczniów. W tej szkole uczą się m.in. dzieci w spektrum autyzmu. Wiele z nich do tej pory nigdy nie jeździło na rowerze czy hulajnodze, więc ich rodzice bali się, że sobie nie poradzą, ze cos złego im się stanie. Okazało się, że dzieciaki szybko załapały nie tylko rowerowego bakcyla, ale i umiejętności, czym zadziwiły swoich rodziców.
SP nr 62 zajęła III miejsce w kategorii szkół małych.
W wycieczce wzięli udział nauczyciele-koordynatorzy: Joanna Michałowska z Przedszkola Morska Przygoda, Wiktoria Stypka i Marzena Sasin z SP nr 62, Natalia Grygiel i Agnieszka Koprowska z SP nr 72, Tomasz Brenk i Liliana Tarasow z SP nr 89, Justyna Frańczak i Renata Zielińska z SP nr 92, Paweł Bańkiewicz i Magdalena Nguyen z SP nr 6, Monika Zinkiewicz z SP nr 23. A także pracownicy Portu Czystej Energii, przedstawiciele Politechniki Gdańskiej, a wśród nich dziekan Wydziału Chemicznego prof. Jacek Gębicki, Prezes Zakładu Utylizacji Odpadów w Gilwie Małej Dominik Pilny oraz dwie przedstawicielki Zarządu Transportu Miejskiego, ogólnopolskie koordynatorki Rowerowego Maja.