PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Lechia chwilowym liderem PKO Ekstraklasy. Dwie bliźniacze akcje, które wstrząsnęły Niecieczą

Lechia chwilowym liderem PKO Ekstraklasy. Dwie bliźniacze akcje, które wstrząsnęły Niecieczą
Lechia przeważała, Lechia była lepsza, Lechia zasłużenie wygrała w sobotę, 16 października, na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 2:0. Dwa świetne podania Ilkay'a Durmusa, zakończone celnymi strzałami Flavio Paixao i Conrado dały piąte zwycięstwo z rzędu. Zespół trenera Tomasza Kaczmarka został liderem ekstraklasy. Był nim przez 24 godziny.
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Piłkarze Lechii dwukrotnie cieszyli się po zdobyciu gola
Piłkarze Lechii dwukrotnie cieszyli się po zdobyciu gola
fot. lechia.pl

 

Minęły dwa tygodnie od znakomitego meczu Lechii z Legią Warszawa. Czy przerwa na reprezentacje nie wpłynie negatywnie na gdański zespół? - zastanawiała się część kibiców. Tych zamartwiających się, piłkarze uspokoili swoją grą.

W spotkaniu z Bruk-Bet Termalicą nie zagrał Łukasz Zwoliński.

– Łukasz ma mały uraz pleców – mówił przed spotkaniem trener biało-zielonych Tomasz Kaczmarek w rozmowie z reporterem Canal+Sport. – Dobry zespół jest w stanie sobie poradzić bez ważnego zawodnika. Jesteśmy dzisiaj na to przygotowani.

W porównaniu z meczem z Legią na prawej obronie ustawiony został Tomasz Makowski (za Mateusza Żukowskiego), na lewą obronę wrócił Rafał Pietrzak (Conrado został przesunięty do przodu).

Nie minęło dziesięć minut, gdy gdańszczanie przeprowadzili świetną akcję. Pietrzak zagrał do Flavio Paixao, ten przerzucił piłkę nad stojącymi w linii obrońcami gospodarzy. Do piłki doszedł Pietrzak, odegrał do Ilkay'a Durmusa, który strzelił obok Łukasza Budziłka.

Po długich dwóch minutach sprawdzania na VARze sędzia Krzysztof Jakubik gola jednak nie uznał, dopatrując się spalonego.

Lechia przeważała, ale gospodarze od czasu do czasu przeprowadzali groźne kontry. Tak było w 23. minucie, po błędzie Makowskiego, który przed polem karnym stracił piłkę. Na szczęście piłkę wybił wracający Jarosław Kubicki. Z kolei Sebastian Bonecki uderzył mocno na bramkę Dusana Kuciaka z dystansu, piłka przeleciała pół metra nad poprzeczką.

W 29. minucie padł jedyny celny strzał w pierwszej połowie: Paixao z kilkunastu metrów, ale obronił, wybijając do boku, Budziłek.

Statystyki po pierwszej połowie:

strzały: Lechia 5, Bruk-Bet Termalica 4
strzały celne: Lechia 1, Bruk-Bet Termalica 0
posiadanie piłki: Lechia 60, Bruk-Bet Termalica 40
rzuty rożne: Lechia 7, Bruk-Bet Termalica 2
przebiegnięte kilometry: Lechia 57 km, Bruk-Bet Termalica 55 km


– Super akcja, gdy padł nieuznany gol. Dominowaliśmy, musimy strzelić bramkę – mówił reporterowi Canal+Sport Flavio Paixao w przerwie spotkania.

Po zmianie stron gdańszczanie od razu ruszyli na rywali. Durmus odebrał piłkę jednemu z obrońców, odegrał do Paixao, ten do Kacpra Sezonienki, który strzelił obok słupka.

W 55. minucie znowu akcja Lechii. Durmus wgrał z prawej strony lewą nogą z 14 metrów, Conrado trzy metry od linii końcowej doszedł do piłki, głową podał do będącego dwa metry od niego Paixao a kapitan Lechii wpakował piłkę do siatki. 1:0.

 

Minutę później podobna akcja, ale tym razem Durmus wgrywał z około 20 metra. Piłkę przejął na 10 metrze Conrado, który już do nikogo nie podawał a sam celnie strzelił. 2:0.


Blisko zdobycia gola był Conrado w 66. minucie. Popędził lewą stroną, minął Marcina Wasilewskiego, przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Budziłkiem, która o centymetry przeleciała obok słupka. Aj, szkoda, byłby piękny gol.

Lechia prowadziła, ale gospodarze nadal przeprowadzali kontry. Najgroźniej było w 74. minucie, gdy piłkę zmierzającą do bramki wybił Żukowski. I jeszcze w 83. minucie, gdy strzelał Grabowski i nie bez problemów obronił Kuciak.

W biało-zielonych barwach zadebiutował Marco Terrazzino. Bez fajerwerków.

Pod koniec drugiej połowy piłkę do siatki wbił Bassekou Diabate, ale był na spalonym.

Lechia po tym zwycięstwie została liderem PKO Ekstraklasy. Była nim przez dobę - do niedzieli, 17 października. O godzinie 17.30 Legia przegrała u siebie z Lechem Poznań 0:1. Lech wrócił na szczyt tabeli. Lechia jest druga. W następnym spotkaniu biało-zieloni na Polsat Plus Arenie Gdańsk w sobotę, 23 października, zmierzą się z Górnikiem Zabrze.

Statystyki pomeczowe:

strzały: Lechia 13, Bruk-Bet Termalica 12
strzały celne: Lechia 4, Bruk-Bet Termalica 2
posiadanie piłki: Lechia 59, Bruk-Bet Termalica 41
rzuty rożne: Lechia 13, Bruk-Bet Termalica 4
przebiegnięte kilometry: Lechia 118 km, Bruk-Bet Termalica 116 km

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Lechia Gdańsk 0:2 (0:0)

Bramki:

0:1 - Flavio Paixao 55'
0:2 - Conrado 56'

Żółte kartki: Kubicki (Lechia)

Bruk-Bet Termalica: Łukasz Budziłek - Marcin Wasielewski, Michal Bezpalec, Sebastian Bonecki, Nemanja Tekijaski, Bartłomiej Kukułowicz (46' Marcin Grabowski) - Michal Hubinek, Ernest Terpiłowski (84' Marcel Vasil), Samuel Stefanik (64' Jakub Pek) - Muris Mesanović (64' Kacper Śpiewak), Martin Zeman (64' Roman Gergel)

Lechia: Dusan Kuciak - Tomasz Makowski (46' Mateusz Żukowski), Michał Nalepa, Mario Maloca, Rafał Pietrzak - Jarosław Kubicki, Maciej Gajos (86' Egzon Kryeziu) - Kacper Sezonienko (75' Omran Haydary), Ilkay Durmus, Conrado (74' Marco Terrazzino) - Flavio Paixao (85' Bassakou Diabate)

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl