Zobacz nasze wywiady z reprezentantkami Polski
Wyciszyć głowy na plaży
Niech nikogo nie zwiedzie spokój plaży w Jelitkowie. Nietrudno tam o osiągnięcie stanu zen, tak jest cicho i spokojnie. Tam też jest hotel, w którym nasze reprezentantki mieszkają w czasie zgrupowania w Gdańsku.
Przypomnijmy, że aby awansować na przyszłoroczny mundial do Brazylii, Polki muszą najpierw wygrać dwumecz z Belgią. Pierwszy mecz już w piątek, 9 października, o godz. 20.15 w Leuven. Rewanż we wtorek, 13 października, o godz. 18 na stadionie w Gdańsku. Bilety na mecz domowy w Gdańsku można kupić tutaj.
Morze i plaża w Jeiltkowie są więc spokojne, ale naszym zawodniczkom powoli udzielają się emocje związane z dwumeczem z Belgią. Jeśli awansują na mundial, zamienią plażę w Gdańsku/Sopocie na Copacabanę. Jest więc o co walczyć.
Reprezentantki Polski trenują na boisku przy ul. Traugutta, a odprawy, analizy i rozmowy z trenerką Niną Patalon i sztabem mają w hotelu w Jelitkowie. W wolnym czasie spacery, gra w karty, słuchanie muzyki. Próba skupienia się na nadchodzącym meczu.
Nie ma niczego lepszego
Adriana Achińska, pomocniczka, na co dzień piłkarka VfB Stuttgart, mówi mi, że “cel jest ogromny”. Pytam, jak stara się uspokoić nerwy przed tak ważnymi meczami?
Achcińska: - Staram się wszystko, co nieistotne, wyrzucić z głowy, bo wiem, że gdy jestem skupiona i mam czystą głowę, to mogę grać swoją piłkę i pomóc zespołowi. Staram się być myślami tu i teraz. Czuć już ekscytację, bo to mecze o dużą stawkę. Jesteśmy po analizach Belgii, będziemy dobrze przygotowane na ich grę w ataku i obronie. Znamy ich mankamenty. Z takimi zespołami, jak Belgia trzeba grać na najwyższym poziomie.
Bramkarka Natalia Radkiewicz (FC Nantes) dodaje: - Dla każdej z nas awans na mundial byłby spełnieniem największych marzeń. Nie ma niczego lepszego niż reprezentowanie Polski na tak dużych turniejach. Byliśmy rok temu na Euro w Szwajcarii i chcemy więcej. Nasz cel jest jasny. Analizujemy Belgię, więc będziemy w stu procentach przygotowane na oba mecze.