Prezydent Sopotu na podsłuchu Pegasusem. Protest w niedzielę

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, był - według ustaleń Gazety Wyborczej - inwigilowany przez CBA szpiegowskim programem Pegasus. Działo się to przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, gdy przygotowywał kampanię opozycji do Senatu. - W Polsce mamy od jakiegoś już czasu do czynienia z łamaniem podstawowych i elementarnych zasad dotyczących wyborów - mówi prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. W niedzielę, o godz. 14., na molo w Sopocie, samorządowcy Pomorza wspólnie zamanifestują poparcie dla Jacka Karnowskiego i niezgodę na antydemokratyczne praktyki obozu rządzącego.
03.03.2023
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Mężczyzna w średnim wieku stoi przed mikrofonem. Za nim, po lewej - kobieta w średnim wieku, w okularach. W tle - gmach ECS
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski i prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, podczas niedawnej konferencji prasowej przed Europejskim Centrum Solidarności
Piotr Wittman/gdansk.pl

Prezydent Jacek Karnowski: “Nie chcemy Polski na podsłuchu”

Gazeta Wyborcza swoje ustalenia ujawniła w piątek, 3 marca. Prezydent Jacek Karnowski wydał oświadczenie, w którym porównuje działania obozu rządzącego z metodami komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa. 

“To nie pierwszy raz, kiedy PiS ubeckimi metodami stara się zniszczyć mnie jako przeciwnika politycznego - akcja CBA Mariusza Kamińskiego, manipulowanie nagraniami, artykuły w PiSowskiej, orlenowskej prasie sponsorowanej przez spółki Skarbu Państwa. Teraz Pegasus!” - czytamy w oświadczeniu Jacka Karnowskiego.

Prezydent Sopotu zapewnia, że samorządowcy z Ruch Samorządowy Tak Dla Polski “nie pozwolą pisowskiej machinie dalej niszczyć demokracji, prowadzić Polski na wschód i sowietyzować naszego kraju”.

Zdaniem Jacka Karnowskiego, “miejsce polityków, którzy inspirowali i zlecali te działania jest w więzieniu. Demokratyczna opozycja po wygranych wyborach zrobi wszystko, aby ci ludzie stanęli przed Trybunałem Stanu. Nikt nie chce mieszkać w Polsce na podsłuchu”. 

Kwestią kluczową staje się w tej sytuacji zaufanie do państwa. 

“Nasze wspólnoty lokalne muszą czuć, że to jest ich państwo prawa, państwo, któremu mogą ufać. PiS musi odejść i odpowiedzieć za niszczenie Polski” - podkreśla w oświadczeniu prezydent Sopotu..

Prezydent Gdańska: “Bezprawna inwigilacja człowieka”

Aleksandra Dulkiewicz do sprawy inwigilacji Jacka Karnowskiego odniosła się w nagraniu wideo, w piątek przed południem. Mówiła o niszczeniu przez PiS zasad demokratycznego państwa prawa i solidarności z prezydentem Sopotu.

“A do Ciebie, Jacku, szczególne słowa uznania. Podziwiamy Ciebie, jesteśmy z Tobą i zawsze będziemy. I także razem z samorządowcami Pomorza chcemy pokazać solidarność z Tobą. W najbliższą niedzielę, o godz. 14.00, na molo w Sopocie” - mówiła Aleksandra Dulkiewicz.

Prezydent Gdańska podkreśla, że ze strony funkcjonariuszy obozu rządzącego była to “bezprawna inwigilacja człowieka, który działa na rzecz dobra wspólnego: demokracji i samorządnej  Polski, silnej w zjednoczonej Europie”. Podsłuchy nie miały bowiem związku z postępowaniem czy śledztwem, o czym świadczyć ma brak zarzutów wobec prezydenta Sopotu.

“To po prostu skandal, który dowodzi po raz kolejny, że w Polsce mamy od jakiegoś już czasu do czynienia z łamaniem podstawowych i elementarnych zasad dotyczących wyborów” - stwierdza Aleksandra Dulkiewicz.

Zdaniem prezydent Gdańska wyborcy muszą mieć pełną świadomość, co czeka Polskę podczas zapowiedzianych na jesień tego roku wyborów parlamentarnych i w wyborach samorządowych, planowanych na wiosnę przyszłego roku. 

Jacek Karnowski na podsłuchu, jak senator Brejza

Sprawa nielegalnej inwigilacji prezydenta Jacka Karnowskiego niepokojąco przypomina wcześniej ujawniony i potwierdzony proceder inwigilacji - również przy pomocy systemu Pegasus - senatora Krzysztofa Brejzy, który w tym samym czasie był szefem sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej. 

Co mogło interesować służby, którymi kierują ludzie PiS? Jacek Karnowski z opozycją założyli tzw. pakt senacki. - Prowadziliśmy wtedy negocjacje z PO, Lewicą i PSL-em w sprawie nazwisk - wyjaśnił Gazecie Wyborczej prezydent Sopotu. - Jeździłem po całej Polsce, promując kandydatów, razem z Hanną Zdanowską, Zygmuntem Frankiewiczem (prezydenci Łodzi i Gliwic) i innymi samorządowcami.

Numer Karnowskiego „Wyborcza" znalazła na liście, do której ma dostęp jako członek międzynarodowego konsorcjum Pegasus Project. Z danych wynika, że służby logowały się na telefonie prezydenta Sopotu co najmniej kilkanaście razy od listopada 2018 do marca 2019 r. Nie wiadomo, ile danych pobrano. .

Jacek Karnowski w 2008 r. był obiektem intensywnego śledztwa, po pomówienie przez biznesmena Sławomira Julke o próbę przekupstwa. Sprawa trwała dziesięć lat. Prezydenta Karnowskiego oczyszczono ze wszystkich zarzutów, część wycofała sama prokuratura.

TV

Czwarty mikrolas już rośnie - zobacz, jak powstawał na Oruni Górnej