Pożegnanie Olgi Krzyżanowskiej na gdańskim Srebrzysku  

Najbliżsi, przyjaciele, znajomi, współpracownicy i gdańszczanie - wiele osób przyszło w sobotę, 30 czerwca, na pogrzeb Olgi Krzyżanowskiej. - Była naszym kompasem, busolą - powiedziała Teresa Lipowicz była Rzecznik Praw Obywatelskich. - Kiedy nie wiedzieliśmy, jak postąpić, jej zdanie decydowało.

Pożegnanie Olgi Krzyżanowskiej na gdańskim Srebrzysku  
A
A
data publikacji: 30 czerwca 2018 r.

Żegnamy osobę wielu zasług, niezwykłej skromności, człowieka “Solidarności” - powiedział paweł Adamowicz prezydent Gdańsk na pogrzebie Olgi Krzyżanowskiej
Żegnamy osobę wielu zasług, niezwykłej skromności, człowieka “Solidarności” - powiedział Paweł Adamowicz prezydent Gdańska na pogrzebie Olgi Krzyżanowskiej
Dominik Paszliński/gdansk.pl

Olga Krzyżanowska zmarła 22 czerwca w Gdańsku w wieku 88 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się na Cmentarzu Srebrzysko, wcześniej w kościele św. Mikołaja odprawiono mszę żałobna w intencji zmarłej. W ostatniej drodze Oldze Krzyżanowskiej towarzyszyła rodzina, osobowości życia publicznego, które znały i współpracowały z Olgą Krzyżanowską. W uroczystościach pogrzebowych wzięli udział m.in. były Prezydent RP Bronisław Komorowski z żoną, były Marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz, była Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz, Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz, Aleksander Hall, Jacek Lewandowski, Henryka Krzywonos-Strycharska, Jerzy Osiatyński, Bogdan Struk, Bogdan Lis, Jacek Taylor, Jerzy Borowczak. Obecni byli także przedstawiciele środowisk kombatanckich i wojskowych, wartę pełnili harcerze. Urna z prochami Olgi Krzyżanowskiej spoczęła w Alei Zasłużonych.

- Olga Krzyżanowska to człowiek zasłużony dla wielkiej przemiany ustrojowej - powiedział Bronisław Komorowski. - Żegnamy ją jako osobę, która uczestniczyła w walce o polską wolność i demokrację. Dziś otaczamy Olgę Krzyżanowską serdeczną i wdzięczną myślą, serdeczną modlitwą i własnymi osobistymi wspomnieniami. Wśród wszystkich zasług osobistych Olgi Krzyżanowskiej każdy z nas znajdzie coś szczególnie dla siebie ważnego. W wielu środowiskach była pamiętana jako córka dowódcy wileńskiej Armii Krajowej Aleksandra “Wilka” Krzyżanowskiego. Dla mnie było to niesłychanie ważne, gdyż podkreślało (...) dobrą przemianę polskiego losu. Do końca swoich dni działała aktywnie dla polskiej demokracji, dobrze zasłużyła się ojczyźnie. Niech ziemia wolnej demokratycznej Polski będzie ci lekka!.

Olga Krzyżanowska. Życiorys jakich niewiele   

Olga Krzyżanowska, była autorytetem i wzorem patriotyzmu dla wielu osób. Lekarka, w czasie wojny odznaczona Krzyżem Walecznych, działaczka „Solidarności”, pierwsza wicemarszałek Sejmu kontraktowego, a potem senator. Była córką generała Aleksandra „Wilka” Krzyżanowskiego, zaliczanego do tzw. żołnierzy wyklętych, który jest patronem jednej z ulic w Gdańsku.

W okresie II wojny światowej była harcerką Szarych Szeregów.  W 1952 r. ukończyła studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Gdańsku. Pracowała w szpitalu powiatowym w Pucku, w szpitalu wojewódzkim, w szpitalu klinicznym Akademii Medycznej, w Wojewódzkiej Poradni Medycyny Przemysłowej w Gdańsku.  W 1980 r. wstąpiła do „Solidarności”, zasiadała w Krajowej Komisji Koordynacyjnej Służby Zdrowia.

Od 1989 do 2001 r. sprawowała mandat posłanki na Sejm z ramienia Komitetu Obywatelskiego, Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Była wicemarszałkiem Sejmu X i II kadencji, przewodniczyła Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich i Komisji Etyki Poselskiej, pełniła funkcję zastępcy przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych. W latach 1990 - 1993 reprezentowała Sejm w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. W 2001 r. z ramienia komitetu Blok Senat 2001 została wybrana na senatora V kadencji z okręgu gdańskiego, zasiadała w Komisji Emigracji i Polaków za Granicą oraz Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia.

Była długoletnią przewodniczącą Rady Fundacji Filmowej Armii Krajowej, członkinią rady Fundacji im. Stefana Batorego, rady programowej Kongresu Kobiet, a od 2011 r. „ministrem zdrowia” w gabinecie cieni Kongresu Kobiet. Nagrodzona Nagrodą Specjalną III Kongresu Kobiet (2011 r.) i nagrodą Pomorskiego Kongresu Kobiet 2014. Laureatka Medalu Księcia Mściwoja II, przyznawanego przez miasto Gdańsk. Mistrz Mowy Polskiej w 2011 r.  Uhonorowana Nagrodą im. Błogosławionej Jadwigi Śląskiej (2011 r.) i Nagrodą Peryklesa (2012 r.) przyznawanego współtwórcom odrodzenia wolności i demokracji w Polsce przez Stowarzyszenie na Rzecz Demokracji. Była członkinią komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego przed wyborami prezydenckimi w 2010 r. i w 2015 r. Była także członkinią Komitetu Honorowego Obchodów 100-lecia Niepodległości miasta Gdańska oraz kobiecego stowarzyszenia Klub 22. Honorowa Obywatelka Gminy Kadzidło, w której zespół szkół nosi imię Jej Ojca.

Była odznaczona była m.in. odznaczeniem Za Zasługi dla Praw Człowieka, przyznawanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Była żoną Jerzego Krzyżanowskiego, profesora nauk technicznych, byłego dyrektora Instytutu Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku, wieloletniego radnego miasta Gdańska.  


Polityk, działaczka społeczna, lekarka, gdańszczanka

- Żegnamy osobę o dużym znaczeniu publicznym - mówił Bogdan Borusewicz. - Wicemarszałka Sejmu, senatora. Ważne że mamy taką osobę, takiego przyjaciela, polityka który spinał czasy złe i dobre swoją osobą i działalnością, i tym że niezależnie od różnych czasów zawsze była sobą. Olga pracowała w gronie lekarzy Przemysłowego  ZOZu, była osobą o twardych i niezmiennych zasadach, sprawiała, że niezależnie od okoliczności, mieliśmy wszyscy zaufanie do jej oceny, mogliśmy patrzeć na nią i wiedzieć, jak należy postępować. Spotkałem ją po raz pierwszy w roku 1980, po raz ostatni na jesieni ubiegłego roku na wiecu pod sądem w Gdańsku. Te dwa spotkania były bardzo symboliczne. Pozostała do końca aktywna i do końca jej ocena rzeczywistości była jednoznaczna. Senat RP jednogłośnie podjął uchwałę upamiętniającą Olgę Krzyżanowską i przekazuję ją córce pani Olgi.

Paweł Adamowicz dodał, że jest niewiele biografii tak niezwykłych jak biografia Olgi Krzyżanowskiej.

- Gdańszczanka z wyboru, która dała naszemu miastu wszystko to co najlepsze - powiedział prezydent Adamowicz. -  Żegnamy osobę wielu zasług, niezwykłej skromności, człowieka “Solidarności”. Dziś modne bywa wylewanie pomyj na polską inteligencję. Kiedy przywołuję w pamięci jasną i mądrą twarz Olgi Krzyżanowskiej, widzę najpiękniejszą twarz polskiej inteligencji, niepokornej inteligencji. W ostatnich latach patrzyła z najwyższym niepokojem na to, co dzieje się w Polsce. Była z nami, kiedy odbierano nam Muzeum II Wojny Światowej, kiedy łamano konstytucję i obrzucano błotem Lecha Wałęsę. W czerwcu 2015 roku Rada Miasta Gdańska ukoronowała ją medalem św. Wojciecha. Powiedziałem wtedy, że Polska przetrwa wszystko dzięki takim kobietom jak ona.

Głos zabrała także bliska współpracowniczka Olgi Krzyżanowskiej Teresa Lipowicz, która powiedziała, że dla niej losy zmarłej i jej rodziny są żywą historią Polski.

- “Rozszalała” sala sejmowa uspokajała się od razu na kilka jej zdań - powiedziała Teresa Lipowicz. - Jej autorytet brał się z ciężkiej pracy, z okazywania szacunku także przeciwnikom politycznym, każdy z nich, nawet najbardziej oddalony od linii Olgi, czuł się doceniony i ważny. W swoim umiłowaniu umiaru, traktowaniu polityki jako służby była bliska pierwszym ideałom demokracji.

Pożegnaniom towarzyszyły ulubione utwory Olgi Krzyżanowskiej - oprawę muzyczną uroczystości zapewniła Cappella Gedanensis, która wykonała hymn Armii Krajowej, powstańczą piosenkę Parasol i Mury Jacka Kaczmarskiego


Narciarka, żeglarka, dusza towarzystwa i przyjaciółka

-Była dla nas wsparciem, najlepszą przyjaciółką, towarzyszem - wspominała Magdalena Krzyżanowska-Mierzewska, córka Olgi. - Padło tu wiele spiżowych słów, ale mama nie była żadną świecką świętą. Była osobą pełną życia, niezwykle pogodną, nie przejmowała się swoimi problemami, chowała do szuflady, to co ją martwiło i raniło, a światu pokazywala pogodną twarz.

We wspomnieniach córki Olga Krzyżanowska to też zapalona i świetna narciarka, żeglarka, kobieta świetnie ubrana, lubiąca tańczyć, bankietować i spędzac czas ze swoimi znajomymi z Trójmiasta.

- Była dzielną kobietą o mężnym sercu - wspominała córka. - Bardzo ją kochaliśmy, była naszym życiem, światłem naszego życia. Ponieście pamięć o niej w swoim życiu.

Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora