• Start
  • Wiadomości
  • Zwycięstwo nad Polonią Warszawa. Lechia powiększa przewagę

Maksym Chłań na wagę zwycięstwa a Lechia powiększa przewagę nad rywalami

Szybkie tempo, dużo akcji i strzałów. I najważniejsze: Lechia na Polsat Plus Arenie Gdańsk pokonała Polonię Warszawa 1:0. Zwycięskiego gola w 11. minucie zdobył Maksym Chłań. Biało-Zieloni mają cztery punkty przewagi nad drugą Arką Gdynia, trzecim GKS Tychy - jedenaście (stan na 24 kwietnia, godz. 22.40).
24.04.2024
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Na zdjęciu widać mecz piłki nożnej. Gracz w biało-zielonym stroju właśnie uderzył piłkę, a bramkarz w niebieskiej koszulce rzucił się, aby ją złapać lub obronić. Obrońca w czarnym stroju jest na ziemi, wygląda na to, że upadł lub został przewrócony. Tło zdjęcia wypełnia stadion z widzami na trybunach. Akcja jest dynamiczna, z wieloma graczami w ruchu.
Maksym Chłań był zdobywcą jedynego gola dla Lechii
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

Gdy najgroźniejszy rywal przegrywa

Zanim sędzia spotkania Piotr Lasyk w środowy wieczór, 24 kwietnia, o godz. 20.30 na Polsat Plus Arenie Gdańsk dał sygnał do gry, wiadomo było, że wicelider pierwszej ligi Arka Gdynia przegrała (ten mecz rozpoczął się o godz. 18.00) na wyjeździe ze Zniczem Pruszków 0:2. To oznaczało, że nawet w przypadku porażki Lechii z Polonią, gdańszczanie i tak pozostaną na czele tabeli. 

- Mamy swój cel, którym jest awans. I chcemy go osiągnąć jak najszybciej się da - mawia trener Lechii Szymon Grabowski.

I z takim nastawieniem jego podopieczni rozpoczęli starcie z ekipą z Warszawy, która choć w tabeli zajmowała miejsce tuż nad strefą spadkową, to nie przegrała w ostatnich siedmiu meczach. 

Ataki od początku

Piłkarze Lechii przycisnęli rywali od samego początku. Camilo Mena zagrał z prawej strony po ziemi, Łukasz Zjawiński, który zastąpił w ataku "wykartkowanego" Tomasa Bobcka, nie zdążył do piłki. Chwilę późnej Maksym Chłań próbował przewrotką: wprost w bramkarza gości. 

W 9. minucie Chłań wypuścił po lewej stronie do przodu Tomasza Neugebauera, ten strzelił, ale na piłkę skutecznie rzucił się Jakub Lemanowicz, łapiąc ją w ręce. 

Kontra i gol Lechii

Kontra Lechii. Najpierw dobrze wślizgiem w obronie interweniował Elias Olsson, po czym Rifet Kapić zagrał do Meny, który prawą stroną pognał do przodu. Kolumbijczyk wbiegł w pole karne, zagrał do środka do Chłania. Ukrainiec, który był niedawno wybierany najlepszym zawodnikiem Fortuna 1. Ligi w miesiącu lutym i marcu, strzelił. Piłka po rykoszecie od obrońcy Polonii minęła zdezorientowanego Lemanowicza. Od 11. minuty Lechia prowadziła 1:0

Swoje okazje mieli także goście. Michał Bajdur strzelił płasko po rzucie rożnym, świetnie interweniował Bohdan Sarnawski, wybijając na kolejny rzut rożny. 

Kolejna świetna akcja gdańszczan. Tym razem Chłań z lewej strony do Kapicia na 10 metr. Kapitan Lechii chyba za bardzo się odchylił przy strzale i piłka poleciała nad poprzeczką. 


ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z MECZU

Naciskali goście

W końcówce pierwszej połowie naciskali goście. Mieli kilka szans, w tym rzuty rożne (tych w pierwszej połowie wykonali aż 9, gospodarze - 0), jednak żadnego nie wykorzystali. Po jednej z akcji ucierpiał Sarnawski, który przez kilka minut był opatrywany przez sztab medyczny. Mecz kontynuował z obandażowaną głową.

I Sarnawski - już w doliczonym czasie - dokładnie wykopał piłkę na kilkadziesiąt metrów do Meny. Pomocnik Lechii podciągnął bliżej pola karnego, uderzył. Bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. 

Ataki Lechii, 17 strzałów

W 53. minucie w polu karnym gości dobrze piłką operował Miłosz Kałahur, podał, ale podanie zostało przejęte przez jednego z obrońców Polonii. Kilkanaście sekund później Chłań dogrywał z lewej strony, Kapić wyskoczył, uderzył uniesioną nogą: piłka nad poprzeczką.

W 59. minucie Kapić przymierzał się do strzału tuż przed polem karnym, w ostatniej chwili podał na lewo do Chłania. Strzał, dobra obrona Lemanowicza.

Jeszcze bliżej był Dawid Bugaj, który z bliska głową strzelał po rzucie rożnym. Obrońca Polonii wybił z linii bramkowej.

Akcji na podwyższenie rezultatu podopieczni trenera Grabowskiego mieli jeszcze kilka. W całym spotkaniu oddali aż 17 strzałów, w tym 8 celnych (rywale 9, w tym 1 celny). 

Kibice na trybunach z biało-zielonymi szalikami, większość ma ręce wyciągnięte do przodu
Fani Lechii mogli być zadowoleni: piłkarze pokonali kolejnego rywala i dopisali trzy punkty do swego konta
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

Biało-Zieloni mają cztery punkty przewagi nad drugą Arką Gdynia, trzecim GKS Tychy - jedenaście (stan na 24 kwietnia, godz. 22.40). W sobotę, 27 kwietnia, grają na wyjeździe ze Stalą Rzeszów. 

Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 1:0 (1:0)

Bramka:
1:0 - Maksym Chłań 11'

Żółte kartki: Neugebauer, Mena, Sezonienko (Lechia), Michalski (Polonia)

Lechia: Bohdan Sarnawśkyj - Dawid Bugaj, Andrei Chindris, Elias Olsson, Miłosz Kałahur - Iwan Żelizko, Tomasz Neugebauer (70' Loup-Diwan Gueho)- Camilo Mena, Rifet Kapić, Maksym Chłań - Łukasz Zjawiński (65' Kacper Sezonienko)

Polonia: Jakub Lemanowicz - Maciej Kowalski-Haberek, Michał Grudniewski, Wiktor Pleśnierowicz - Nikodem Zawistowski (62' Wojciech Fadecki), Oliwier Wojciechowski (81' Piotr Marciniec), Krzysztof Koton, Bartosz Biedrzycki - Michał Bajdur (81' Paweł Tomczyk), Mateusz Michalski (62' Marcin Kluska) - Szymon Kobusiński

 

TV

Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Biało-Czerwona na Górze Gradowej