„Kościotrupy muszą wstawać”, czyli jak artyści ożywiają sztukę muzealną

Nowa gdańska wystawa „Kościotrupy muszą wstawać” odbędzie się w dwóch przestrzeniach: Gdańskiej Galerii Güntera Grassa i Gdańskiej Galerii Miejskiej 2, a otworzą ją aż dwa wernisaże. Pierwszy w sobotę, 7 lipca, w ramach V Światowego Zjazdu Gdańszczan, drugi - tydzień później.

„Kościotrupy muszą wstawać”, czyli jak artyści ożywiają sztukę muzealną
A
A
data publikacji: 07 lipca 2018 r.
Aleksandra Went: Archiwum destruktów
Alicja Karska i Aleksandra Went: "Archiwum destruktów"
mat. prasowe

- Chcemy podjąć rozmowę na temat prezentacji muzealnych - mówi Iwona Bigos, jedna z kuratorek nowej wystawy Gdańskiej Galerii Miejskiej, zatytułowanej „Kościotrupy muszą wstawać”. - Wychodzimy od tego, czym jest muzeum, jak się dzisiaj zmienia i jak chcielibyśmy, żeby się dalej zmieniało. Temu poświęcona będzie pierwsza część wystawy, która odbędzie się w Gdańskiej Galerii Güntera Grassa przy ulicy Szerokiej, mieszczącej kolekcję dzieł Noblisty - nawiązującej tym samym do tradycyjnej formy prezentowania dzieł sztuk. Dlatego tam zostaną zaprezentowane prace odnoszące się do historii sztuki i muzeum per se. Dzieła te, skończone i gotowe do prezentacji, grają z percepcją widza, jego wiedzą i umiejętnością odczytywania kontekstów.

Dla kontrastu, druga część wystawy mieścić się będzie w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2. To przestrzeń otwarta, eksperymentalna, bliska koncepcji nowej muzeologii - która kładzie nacisk na polityczny i ideologiczny wymiar pracy muzealnej, promuje „aktywne” muzeum związane z angażowaniem społeczności w procesy przedstawiania i interpretacji.

- W tej przestrzeni prezentujemy prace z pogranicza sztuki i nauki, sztuki społecznej, politycznej, land-, concept- i sound art’u, przy tworzeniu których artyści sięgają po interdyscyplinarne metody pracy z pogranicza sztuki, antropologii, etnografii, historii, geologii czy biologii. Dajemy zaistnieć krytyce politycznej i historycznej, a także przyglądamy się procesowi twórczemu w jego wielopłaszczyznowości i eksperymentalności - dodaje Bigos.

Jak mówi, pomysł na stworzenie zgłębiającej te zjawiska wystawy powstał dużo wcześniej. Pierwotna wersja „Kościotrupów...” już rok temu miała być pokazana w dwóch placówkach muzealnych, ale ponieważ muzea miały określony profil swojej działalności, prezentowane prace artystów współczesnych miały być tylko rodzajem dyskusji z wystawami stałymi. To dla twórców było za mało. Dlatego wystawa stworzona została na nowo, traktując tamto zdarzenie jako punkt wyjścia, ale po drodze ewoluując i skupiając się na innym ujęciu tematu - pojawili się też nowi artyści i nowe prace.

Ewa Juszkiewicz: Maria , olej na płótnie, 2013 r.
Ewa Juszkiewicz: "Maria", olej na płótnie, 2013 r.
mat. artystki

- Punktem wyjścia do stworzenia nowej prezentacji stał się pomysł „martwego muzeum”. Wychodzimy z kontekstu muzealnego, wchodząc w przestrzeń galerii, która pozwala na wiele innych rzeczy, których w muzeach jeszcze nie ma. To, w jaki sposób zaproszeni przez nas do współtworzenia tej wystawy artyści działają, jest dla nas ożywieniem kościotrupów muzealnych, o których mówił socjolog i filozof Zygmunt Bauman w cytacie dotyczącym instytucji muzeum - tłumaczy Bigos. - „… muzea pragnące uczestniczyć w estetycznym festynie i coś dla siebie uszczknąć z jego uwagi przykuwania widza, muszą wyzbyć się swego powinowactwa z cmentarzami i mauzoleami. Kościotrupy złożone w muzeach na przechowywanie muszą wstawać”.

Wśród twórców, których prace znalazły się na wystawie jest wielu artystów z Gdańska, pozostali są z innych części kraju. Są tu mniej i bardziej znane nazwiska przedstawicieli kilku pokoleń, tworzących w różnorodnych technikach - Gdańskiej Galerii Miejskiej zależało bowiem na tym, żeby pokazać bogactwo działań współczesnych artystów. Znalazło się zatem miejsce na dokumentacje działań performatywnych, filmy video, malarstwo, rysunek, instalacje i inne formy sztuki - słowem będzie to prezentacja całego zakresu technik i form, którymi dziś posługują się twórcy.

- Naszym założeniem nie jest dawanie odpowiedzi, lecz symulacja pewnych bliskich nam sytuacji - podkreśla kuratorka. - Stawiamy otwarte pytania, nie oczekując jednoznacznych odpowiedzi czy wyborów, ale raczej zaangażowanej dyskusji o sztuce, artystach oraz instytucjach artystycznych w dzisiejszym świecie. Naszej publiczności zaś zostawiamy decyzję, czy i do jakiego stopnia „kościotrupy złożone w muzeach na przechowywanie muszą wstawać”.

Krzysztof Żwirblis: ekspozycja Muzeum społecznego w Tserakvi
Krzysztof Żwirblis: ekspozycja Muzeum społecznego w Tserakvi
mat. prasowe

Artyści, których prace zobaczymy na wystawie: Paweł Althamer, Karolina Breguła, Olaf Brzeski, Elvin Flamingo, Jarosław Fliciński, Bartek Jarmoliński, Ewa Juszkiewicz, Alicja Karska + Aleksandra Went, Przemek Matecki, Dorota Nieznalska, Maciek Salamon, Dominika Skutnik + Marek Frankowski, Krzysztof Topolski, Andrzej Wasilewski, Ania Witkowska, Marcin Zawicki, Krzysztof Żwirblis oraz Pracownia Filmu Krytycznego i Akademia Sztuki w Szczecinie.

Pierwszy wernisaż odbędzie się w sobotę, 7 lipca, 2018 r, o godz. 19.00 w GGGG (ul. Szeroka 34/35-37). Tydzień później - 14 lipca, również o godz. 19.00, w GGM2 (ul. Powroźnicza 13/15) odbędzie się otwarcie drugiej, uzupełniającej części. W obu budynkach wystawa czynna będzie do 26 sierpnia 2018 r. Prace można oglądać codziennie, z wyjątkiem poniedziałków, w godz. 12.00-19.00. Wstęp wolny.

Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora