Kazimiera Dekert. Przewodniczka ze 100-letnim stażem

Przez lata pracowała jako miejska przewodniczka. Wtajemniczała turystów w gdańskie legendy, pokazywała ciekawe miejsca, rozkochiwała w Gdańsku turystów i miejscowych. W piątek, 4 grudnia, pani Kazimiera Dekert obchodziła... 100 urodziny! Tego dnia towarzyszyły jej obie córki, dwoje wnuków i dwoje prawnuków. Nie zabrakło też znajomych i dalszych krewnych.

Kazimiera Dekert. Przewodniczka ze 100-letnim stażem
A
A
data publikacji: 04 grudnia 2015 r.

Kazimiera Dekert dołączyła w piątek, 4 grudnia, do grona gdańskich 100-latek.
Kazimiera Dekert dołączyła w piątek, 4 grudnia, do grona gdańskich 100-latek.
Grzegorz Mehring

- Mama jest ciepłą osobą - podkreśla Wiesława Czerwińska, córka jubilatki. - Jej pasją było zwiedzanie i historia, zarówno Polski, jaki i regionu. Choć po wojnie skończyła studia prawnicze, to nigdy w tym zawodzie nie pracowała. Nie pamiętam, co prawda, od którego roku zaczęła pracę jako przewodniczka, ale od zawsze pamiętam, że mamę pochłaniała ta praca. Zresztą mój tata też był przewodnikiem - dodaje.


Wnuczka posłuchała

Pierwsze skojarzenia wnuczki na hasło "babcia"? - Wigilia i lepienie pierogów (śmiech) - opowiada Agnieszka Schenk. - Jestem jej jedyną wnuczką, więc zawsze nazywała mnie "Telibolkiem". Chodziła ze mną na spacery i bardzo często powtarzała, że mam o siebie dbać i ładnie wyglądać, bo nigdy nie wiadomo... Babcia bardzo też chciała, żebym skończyła studia i była wykształcona. Tak się zresztą stało, niedawno się obroniłam na uczelni.

Agnieszka Schenk podkreśla, jej babcia jest osobą spokojną, pogodną i uśmiechniętą. Jako wnuczka zawsze mogła liczyć na dobrą radę z jej strony. Kiedy była dzieckiem, pani Kazimiera zabierała ją do Malborka. Tam zwiedzały razem zamek. Babcia często opowiadała różne ciekawe historie z nim związane.

Jeden z krewnych: - Kazia świetnie zna historię, ma ją w "jednym palcu". Pamiętam jak kilka lat temu, kiedy była już na emeryturze, i to od dłuższego czasu, zabraliśmy ją do Nowego Portu. Ona przyglądała się i wszystko sobie przypominała: historię poszczególnych miejsc, obiektów, opowiadała nam o różnych nieznanych powszechnie epizodach. Niesamowita kobieta, naprawdę.

Jubilatka z córką, Wiesławą Czerwińską.
Jubilatka z córką, Wiesławą Czerwińską.
Grzegorz Mehring

Życzenia od miasta

Setne urodziny odbyły się w gdańskim Domu Opieki Społecznej "Za Sosnami", gdzie pani Kazimiera przebywa od trzech lat ze względów zdrowotnych. W uroczystości uczestniczyła Danuta Janczarek, sekretarz miasta, która w imieniu prezydenta Gdańska złożyła jubilatce życzenia i wręczyła prezent.

Ciepłych słów nie szczędzą pracownicy i dyrekcja ośrodka, w którym mieszka Kazimiera Dekert.

- Pani Kazia jest wesołą, towarzyską osobą. Jest zaprzyjaźniona ze swoją współlokatorką, trzymają się razem - mówi Małgorzata Kowalczyk, dyrektor DOS "Za Sosnami".  

W Gdańsku mieszka obecnie 55 osób w wieku co najmniej 100 lat. W tym gronie zdecydowaną większość stanowią panie - jest ich 46. Jednak najstarszy jest mężczyzna, który liczy sobie 107 lat.

Kazimiera Dekert z wnuczką Agnieszką Schenk.
Kazimiera Dekert z wnuczką Agnieszką Schenk.
Grzegorz Mehring
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora