Komunikat został opublikowany w przededniu rozpoczęcia rozgrywek Betclic 1. Ligi.
W sobotę, 25 lipca, Lechia rozegrała inauguracyjny mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk. Gospodarze przegrali 0:3 - co nie może dziwić, ponieważ póki co nie mają zespołu do gry w nowym sezonie:
- Lechię wciąż obowiązuje zakaz transferowy, który wynika z zaległości w płatnościach klubu - kwota nie jest znana, ale mówi się, że może to być nawet kilkaset tysięcy złotych.
- Zawodnicy, którzy występowali w Ekstraklasie, a nie odeszli jeszcze z Lechii, w zdecydowanej większości są poza treningami i grą. Dzieje się tak z różnych powodów. Niektórzy - jak Tomas Bobcek, wyceniany przez Transfermarkt na co najmniej 8 mln euro - szykowani są do sprzedaży. Inni leczą kontuzje. Są też zawodnicy gotowi do gry, ale odmawiają wyjścia na boisko z powodu nieuregulowanych płatności (Bujar Pllana) lub chęci odejścia do innego klubu.
- Przeciwko Pogoni Grodzisk Mazowiecki na boisku było zaledwie kilku seniorów ogranych w minionym sezonie (Iwan Żelizko, Kacper Sezonienko, Tomasz Neugebauer, Tomasz Wójtowicz). Większość drużyny stanowili juniorzy, w tym 15 i 16-latkowie, których awaryjnie włączono do składu. Z juniorów złożona była niemal w całości gdańska obrona (trzech spośród czterech zawodników). Trener Władysław Łupaszko chwalił tych chłopców po meczu, zadeklarował, że niektórzy z nich pozostaną z pierwszą drużyną.
- Drużyna Lechii na rozpoczęty sezon Betclic 1. Ligi będzie budowana "w biegu". Nowy skład poznamy, gdy klub spłaci swoje długi, i władze ligi zdejmą zakaz transferowy. Tzw. letnie okienko transferowe trwa w tym roku do 9 września.
Warto podkreślić, że z dobrej strony pokazali się kibice, którzy przyszli stosunkowo licznie, wiedząc, że Lechia jest w trakcie "remontu kapitalnego" i nie ma jeszcze zawodników do gry na poziomie 1. Betclic Ligi. Na trybunach było 6750 osób, gorący doping i efektowna oprawa.
OFICJALNY KOMUNIKAT LECHII GDAŃSK
Lechia Gdańsk będzie rywalizować w sezonie 2026/2027 Betclic 1. Ligi.
Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie orzekł dziś, że nie posiada jurysdykcji do rozpatrzenia odwołania złożonego przez klub 8 maja 2026 roku.
„Przede wszystkim chciałbym przeprosić wszystkich naszych kibiców. Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, aby obronić nasze prawa, jednak bezskutecznie. Niestety musimy zacząć od nowa. Naszym celem jest wywalczenie awansu na koniec sezonu 2026/2027. Nie będziemy mieli innego wyjścia niż sprzedać naszych najlepszych zawodników i zbudować nowy zespół, który – mamy nadzieję – okaże się jeszcze silniejszy niż drużyna Lechii z sezonu 2024/2025. Bardziej niż kiedykolwiek wierzymy w nasz nowy sztab szkoleniowy i wszyscy będziemy ciężko pracować, aby ten cel osiągnąć” – powiedział Prezes Lechii Gdańsk, Paolo Urfer.
„Po drugie, chciałbym pogratulować Panu Cezaremu Kuleszy – Prezesowi PZPN, Panu Łukaszowi Wachowskiemu – Sekretarzowi Generalnemu PZPN oraz Panu Freddy’emu Fürstowi – Pzewodniczącemu Komisji Licencyjnej PZPN. Osiągnęliście swój cel – Lechia została zdegradowana. Udało się wam uniknąć sytuacji, w której legalność kary odjęcia pięciu punktów zostałaby oceniona przez niezależny trybunał. Brawo!” – dodał.
„Po trzecie, nasz Klub nadal stoi na stanowisku, że PZPN nadużył swojej dominującej pozycji kosztem Lechii Gdańsk i nigdy się z tym nie pogodzimy. Dyskryminacja oraz nadużywanie prawa nie mogą być akceptowane w kraju takim jak Polska” – zakończył Paolo Urfer.