wersja Beta
<iframe id="ls_embed_1587208519" src="https://livestream.com/accounts/3574038/events/7872842/videos/204712225/player?width=640&height=360&enableInfo=true&defaultDrawer=&autoPlay=true&mute=false" width="640" height="360" frameborder="0" scrolling="no" allowfullscreen> </iframe><script type="text/javascript" data-embed_id="ls_embed_1587208519" src="https://livestream.com/assets/plugins/referrer_tracking.js"></script>
11:10
PL EN
2020-04-18

Zakażeni koronawirusem pensjonariusze DPS Polanki trafili do szpitala zakaźnego. Odwołanie dyrektora ze stanowiska

7. Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku odmówił przyjęcia pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej “Polanki”, u których potwierdzono zakażenie wirusem COVID-19. Chorzy trafili do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak odwołał dyrektora 7. Szpitala Marynarki Wojennej z zajmowanego stanowiska. W niedzielę 19 kwietnia stan zdrowia pensjonariuszy i pracowników był stabilny.
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

AKTUALIZACJA - NIEDZIELA 19 KWIETNIA GODZ. 11.30
 

Mieszkańcy domu pomocy społecznej czują się dobrze. Zarówno u tych przebywających w placówce jak i hospitalizowanych nie zanotowano zmian w stanie zdrowia. Dyrekcja placówki pozostaje w kontakcie z rodzinami i najbliższymi podopiecznych.

Od wczoraj nie uległ zmianie stan żadnego z mieszkańców. Informacje te potwierdzają zarówno specjaliści ze szpitala jak i dyrekcja placówki. Trwają obecnie przygotowania do wymiany personelu wewnątrz domu. Stanie się to po tym, jak wszyscy pracownicy zostaną kolejny raz przebadani testami.  Przypomnijmy, że personel zastępczy, jest już po pobraniu testów, tak aby mieć gwarancję, że w momencie uzupełnienia zespołu, pracę rozpoczną osoby z wynikami negatywnymi.

Aktualnie trzech pracowników przebywa w izolacji wewnątrz placówki. Jeden z nich czeka na powtórne pobranie wymazu. Dwie osoby, które zgłosiły złe samopoczucie zostały zapobiegawczo również izolowane.

DPS Polanki  - zdj. Dominik Paszliński/gdansk.pl



W domu pomocy społecznej jest także zatrudniony na stałe lekarz zakaźnik, który będzie mógł monitorować stan pozostałych osób, które np. do tej pory miały wynik negatywny. Po niedzieli (19 marca) będą pobierane wymazy i robione testy, po to by mieć pewność, że osoby z ujemnymi wynikami są zdrowe. W tej chwili cały budynek jest zamknięty dla osób z zewnątrz. Została także wprowadzona specjalna procedura odbioru nieczystości z tego domu pomocy społecznej.

 

SYTUACJA W DPS POLANKI - SOBOTA 18 KWIETNIA

W gdańskim Domu Pomocy Społecznej w ciągu kilkunastu godzin (w piątek i sobotę, 17/18 kwietnia) zakażenie wirusem COVID-19 potwierdzono u 16 osób (łącznie 17 - u jednej stwierdzono zakażenie kilka dni wcześniej).

Aktualną sytuację w Domu Pomocy Społecznej podczas konferencji prasowej w sobotę, 18 kwietnia, przedstawili prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz Grzegorz Szczuka, dyrektor Wydziału Rozwoju Społecznego.

- U piętnastu pensjonariuszy jednego z naszych powiatowych Domów Pomocy Społecznej i jednego pracownika stwierdzono pozytywny wynik testu - powiedziała prezydent Dulkiewicz. - Wczoraj (w piątek 17 kwietnia - przyp.red.) i dziś rano zakażeni pensjonariusze zostali przewiezieni do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych w Gdańsku. Ich stan ogólny lekarze oceniają jako stabilny. Mieszkańcy DPS-u są w grupie podwyższonego ryzyka ze względu na wiek i stan zdrowia. 
 

Kolejne potwierdzone zakażenia COVID-19 w domu pomocy społecznej, w sumie już 17 przypadków


W sobotę, 18 kwietnia, DPS Polanki przebywa 60 pensjonariuszy i 12 osób personelu.

- Sytuacja w domu, na tyle na ile może być w tych warunkach, jest dobra, atmosfera wśród personelu również - dodała prezydent Gdańska. - Chcę podziękować pani dyrektor i osobom pracującym za to, że zdają egzamin nie tylko z profesjonalizmu ale i człowieczeństwa. Chcę też podziękować wojewodzie pomorskiemu Dariuszowi Drelichowi, we współpracy z którym udało się zorganizować transport wszystkich pensjonariuszy.

Prezydent Dulkiewicz poinformowała też o tym, że zakażonych pensjonariuszy nie przyjął 7. Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, choć jako jednoimienny przeznaczony został podczas epidemii do leczenia chorych zakażonych koronawirusem. 

- Komendant szpitala poinformował mnie, że nie ma wskazań medycznych do przyjęcia tych osób - tłumaczyła prezydent. - Stwierdził także, że lekarza do placówki może przysłać w poniedziałek. Ustaliliśmy wspólnie z wojewodą, lekarzem wojewódzkim i Sanepidem, że choć obecnie bezobjawowi pensjonariusze domu są w grupie podwyższonego ryzyka i w ich przypadku sytuacja może pogorszyć się z godziny na godzinę. Zdecydowalismy się nie czekać na to, czy wystąpią u nich objawy. Dziękujemy szpitalowi zakaźnemu, że przyjął podopiecznych DPS-u.
 

Bezpłatne maseczki dla potrzebujących gdańszczan. Jak zamówić? Komu przysługują?


Jak poinformował Grzegorz Szczuka do Szpitala Marynarki Wojennej trafił wcześniej jeden z pensjonariuszy "Polanek", który oprócz pozytywnego wyniku testu miał też gorączkę. 

- Jesteśmy zdziwieni, że szpital, który ma 180 łóżek i jest specjalnie wyznaczony do tego, żeby zajmować się pacjentami z koronawirusem, tego nie uczynił - mówiła Aleksandra Dulkiewicz. - Dlaczego tak się stało? Takie pytania nie powinny pozostać bez odpowiedzi. Za gotowość przyjęcia pacjentów z koronawirusem Szpital Marynarki Wojennej otrzymuje  4 mln złotych miesięcznie. Obecnie zajętych jest kilkanaście łóżek. Pytam się, jak to możliwe, jako obywatelka RP płacąca podatki, przede wszystkim jako prezydent Gdańska, która wczoraj stanęła w sytuacji szczególnej troski o swoich mieszkańców. 

Dyrektor Szczuka poinformował, że Miasto przygotowuje się do wprowadzenia personelu zastępczego do DPS "Polanki". U personelu wykonano wcześniej testy na obecność koronawirusa, aby mieć pewność, że podopiecznymi zajmować się będą pracownicy z ujemnymi wynikami. 
 

Koronawirus. Od najbliższego poniedziałku można do parku i lasu - znika część ograniczeń


- Dodatkowo wdrożyliśmy jeszcze więcej obostrzeń wewnętrznych, poza śluzami standardowymi, które funkcjonują już od kilku tygodni, doszły nowe, a cały personel pracuje w strojach szpitalnych - powiedział dyrektor Szczuka. - Powinniśmy uniknąć eskalacji zjawiska. W domu na stałe zatrudniony jest lekarz chorób zakaźnych, który będzie monitorował stan pozostałych osób. W przyszłym tygodniu zaplanowaliśmy pobranie kolejnych testów dla wszystkich przebywających w domu osób.
 

Jak poinformował w sobotę, 18 kwietnia, resort obrony Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak odwołał komendanta 7. Szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku komandora Dariusza Juszczaka z zajmowanego stanowiska. Powodem była decyzja o nieprzyjęciu do placówki pacjentów zakażonych COVID-19.


 

 

Więcej z kategorii: Zdrowie i pomoc rodzinie