Prezydent Aleksandra Dulkiewicz: - Dziewiętnaście osób hospitalizowanych. Nadal jesteśmy w sytuacji zagrożenia epidemicznego

- Zakażeni pensjonariusze Domu Pomocy Społecznej Polanki czują się dobrze. Szykujemy się na stopniową wymianę personelu. Nadal jesteśmy w sytuacji zagrożenia epidemicznego. Nie chcemy ścinać i odsuwać w czasie inwestycji, ale potrzebna jest nam do tego zmiana przepisów ustawy o finansach publicznych - prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz w poniedziałek, 20 kwietnia, mówiła o aktualnej sytuacji w mieście.
20:45
2020-04-20
Kategoria: Puls miasta
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

W poniedziałek, 20 kwietnia, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i zastępca prezydent ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu Piotr Borawski wzięli udział w konferencji prasowej online. 

75 potwierdzonych zachorowań w Gdańsku od początku epidemii, 19 osób hospitalizowanych, 36 przebywa w domu, 1 zgon w Gdańsku, 19 wyzdrowień, niemal 5 tys. osób przebywa w kwarantannie - w tym 210 na podstawie decyzji administracyjnej a ponad 4800 po powrocie do kraju - takie dane podała prezydent Dulkiewicz, która chwilę póxniej odniosła się do sytuacji w Domu Pomocy Społecznej "Polanki" w Gdańsku, w którym 15 kwietnia wykryto przypadek zakażenia wirusem COVID-19 u jednego z pracowników, a następnie u kolejnego pracownika oraz 15 podopiecznych.

- Wśród dziewiętnastu osób hospiltalizowanych w Gdańsku są także podopieczni domu pomocy społecznej. Dziękuję dyrekcji, pracownikom i rodzinom mieszkańców domu za zrozumienie. Sytuacja w placówce jest dobra. Piętnastu pensjonariuszy zostało przewiezionych do Szpitala Zakaźnego w Gdańsku w nocy z piątku na sobotę (18/19 kwietnia - red.), są w dobrej formie, ale jako osoby w podeszłym wieku, obciążone innymi chorobami, często leżące, wymagają szczególnej troski.


Zakażeni koronawirusem pensjonariusze DPS Polanki trafili do szpitala zakaźnego


Od momentu wykrycia pierwszej osoby zakażonej (po południu, w środę, 15 kwietnia - red), pensjonariuszami DPS cały czas opiekuje się ta sama zmiana pracowników - to efekt wdrożenia epidemicznej procedury 100 proc. zamknięcia placówki w środę (dla odwiedzających i dziennych zajęć zamknięta była już od początku epidemii).

- Teraz dom został zamknięty także dla kolejnych zmian pracowników. Wielki ukłon dla heroicznej pracy personelu, który od tylu dni opiekuje się pensjonariuszami. Szykujemy się na stopniową wymianę personelu, ale czekamy jeszcze na wyniki wymazów, tych osób, by mieć pewność że są zdrowie. W sobotę po raz drugi przeprowadzone zostaną testy sprawdzające w kierunku koronawirusa dla wszystkich mieszkańców i pracowników placówki - mówiła. 


W poniedziałek, 20 kwietnia, odbyło się także wirtualne spotkanie Aleksandry Dulkiewicz z dyrektorami wszystkich DPS w Gdańsku, podczas którego dyrektor “Polanek” dzieliła się z kierownictwem innych placówek swoimi doświadczeniami z ostatnich dni. Przypomniano także wszystkie procedury, których przestrzegać powinny placówki, gdyby doszło do podobnej sytuacji, jak w “Polankach”.

- Nadal jesteśmy w sytuacji zagrożenia epidemicznego. Może Was dziwić, że dwa tygodnie temu zamknięte zostały parki i plaże, a teraz znów są otwarte. Nie znaczy to, że wolno zapomnieć o dystansie, o zasadzie nie tworzenia grup, higienie rąk, zakrywaniu twarzy i ust - przypomniała Aleksandra Dulkiewicz. - Zakrywajmy nos i usta, gdy jesteśmy na zewnątrz. To wyraz troski o drugiego człowieka. Owszem, spacer dla higieny głowy jest potrzebny, ale jeśli nie musicie - pozostańcie w domu.


Wchodzimy do parku, lasu, na plażę. Gdzie w maseczce? Kto nie musi zakrywać ust i nosa?


Dziennikarze pytali prezydent Gdańska m.in. o to, jak zmniejszone na skutek epidemii wpływy do budżetu Miasta wpłyną na politykę inwestycyjną.

- Za wcześnie jeszcze by przewidywać skutki. Przypominam, że wpływy do budżetu gminy pochodzą nie tylko z podatków lokalnych, ale także na przykład ze sprzedaży biletów komunikacji publicznej. Póki co dysponujemy wyłącznie danymi dotyczącymi wpływów z tytułu podatków od osób fizycznych (PIT) za marzec, w porównaniu do marca roku ubiegłego jest to spadek o 8 mln. Jeśli chodzi o komunikację publiczną, szacujemy go na poziomie 25 milionów - wyliczała prezydent Dulkiewicz i przypomniała, że z jednej strony od początku epidemii drastycznie spadła liczba osób z niej korzystających, a z drugiej w godzinach szczytu działa w większym niż zwykle zakresie ze względu na epidemiczne restrykcje. 

- Nie chcemy ścinać i odsuwać w czasie inwestycji, ale potrzebna jest nam do tego zmiana przepisów ustawy o finansach publicznych - tłumaczy prezydent Gdańska. - Premier Mateusz Morawiecki mówił w ubiegłym tygodniu, że dług publiczny budżetu państwa nie jest świętością. Chciałabym, by w gminach także przestał nią być, ale potrzebne jest do tego zniesienie reguł wiążących ten dług dla budżetów samorządowych, byśmy mogli przy mniejszych wpływach bieżących realizować inwestycje.
 

oprac. IB

 

Więcej z kategorii: Puls miasta