Konferencja miała wyjątkowy charakter - ze względu na walkę z koronawirusem odbyła się bez udziału mediów, za pośrednictwem Internetu. Dzień wcześniej dziennikarze zostali poproszeni przez rzecznika prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku o przysyłanie pytań droga mailową. Jakie były to pytania i jak brzmiały odpowiedzi? 

Odpowiedzi po naradzie miejskiego sztabu antykryzysowego udzielali we wtorek, 17 marca: prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i jej zastępcy - Piotr Borawski, z-ca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu oraz Piotr Kowalczuk - z-ca prezydenta ds. edukacji i usług społecznych. O co pytali dziennikarze?
32:32
2020-03-17
Kategoria: Puls miasta
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

Konferencja miała wyjątkowy charakter - ze względu na walkę z koronawirusem odbyła się bez udziału mediów, za pośrednictwem Internetu. Dzień wcześniej dziennikarze zostali poproszeni przez rzecznika prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku o przysyłanie pytań droga mailową. Jakie były to pytania i jak brzmiały odpowiedzi? (Na filmie - zapis od 16 min. 20 sek.):

Tomasz Strug z portalu staraoliwa.pl: Czy brane jest pod uwagę zamknięcie Parku Oliwskiego? W miniony weekend było tam sporo ludzi.
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: - Dzisiaj sytuacja jest taka, że zachęcamy ludzi do korzystania ze spacerów. Z naszych obserwacji wynika, że już w niedzielę nie było tłumów w Parku Oliwskim. Dzisiaj nie ma żadnego odgórnego zalecenie dotyczącego zamykania parków. Wydaje mi się, że każdy powinien ze zdrowym rozsądkiem podchodzić do aktywności na świeżym powietrzu. Zachęcam, żeby jednak wybierać takie miejsca, w których nie ma zbyt wielu ludzi.

Tomasz Strug z portalu staraoliwa.pl: Czy rozpatrywana jest jakaś forma dystrybucji żywności dla osób starszych i samotnych? Takie działania podjął już mniejszy Sopot.
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: - Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie czeka na wszystkie zgłoszenia osób, do których moglibyśmy tę żywność dostarczać.

Tomasz Strug z portalu staraoliwa.pl: Czy będą żłobki, przedszkola dla dzieci pracowników służby zdrowia, bo jest ryzyko, że uciekną na “opiekę” nad nimi. We Francji tak zrobiono, by lekarze nie martwili się o dzieci.
Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Kowalczuk: - Tutaj sytuacja jest jasna - jest zalecenie Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministra Zdrowia: nie możemy gromadzić osób. To byłoby z narażeniem ich życia i zdrowia. Nie możemy ich odizolować. Mam nadzieję, że będziemy wszyscy się do tego stosować i niestety - musimy tę opiekę podjąć. Dziękuję też bardzo rodzicom i opiekunom, jak bardzo zareagowaliście już w pierwszych dniach, kiedy nie było jeszcze takiej konieczności. Tak więc, nie będziemy w jakikolwiek sposób koszarować tych dzieci, umieszczać w innych miejscach. Dlatego nie możemy prowadzić żadnej zastępczej formy edukacyjnej czy wychowawczej.  

Rafał Mrowicki, Dziennik Bałtycki: - Co z biletem metropolitalnym? Dziś na sesji Rady Miasta wiceprezydent Borawski zapowiedział, że jego wprowadzenie 1 lipca będzie trudne do zrealizowania. Kiedy można się spodziewać działań i decyzji ze strony Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej i jaki jeszcze okoliczności oprócz pandemii koronawirusa mogą utrudnić jego wprowadzenie w planowanym terminie?
Z-ca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu Piotr Borawski: - Jak już zapowiedziałem na sesji RM, jeśli chodzi o bilet tzw. miejski, który obowiązuje tylko na terenie miasta Gdańska, to dzisiaj decyzją Rady Miasta Gdańska jego wejście w życie 1 kwietnia nie jest zagrożone. Od 1 kwietnia, mając bilet miesięczny za 99 zł i Kartę Mieszkańca, możecie państwo w granicach administracyjnych naszego miasta korzystać także z przewozów kolejowych, SKM PKM czy kolejami regionalnymi Polregio.Jeśli chodzi o Bilet Metropolitalny, który chcieliśmy wprowadzić od 1 lipca, i który w cenie 150 zł pozwoli podróżować po całej Metropolii, to harmonogram wprowadzenia tego biletu jest bardzo napięty. My oczywiście będziemy bardzo się starali go dotrzymać, ale musimy zrozumieć, że jesteśmy teraz w szczególnej sytuacji i ciężko, żeby 14 samorządów, które są zrzeszone w MZKZG odbyły swoje posiedzenia rad po to, żeby przegłosować środki finansowe konieczne do uruchomienia takiego biletu. Będziemy poprzez organy MZKZG starać się ustalić, czy ten harmonogram może być zachowany, czy będzie w jakikolwiek sposób zmieniony. Jak wskazałem, nie ma, póki co, żadnej formalnej decyzji. Nie wiem kiedy będziemy się w stanie spotkać, czy na zarządzie, czy na zgromadzeniu MZKZG. To zależy od kilku czynników formalnych. Czy są jakieś inne przeszkody? My już w tej chwili o tym myślimy, ale uważam, że przed wszystkimi samorządami - nie tylko w Gdańsku i Metropolii, ale w całej Polsce - stanie wyzwanie: jak będzie wyglądała nasza sytuacja finansowa, kiedy ten kryzys się skończy. Już dzisiaj wiemy, że on na pewno na finansach zarządów się odbije. My deklarujemy, że chcemy wprowadzić ten bilet, ale poczekajmy na opinię innych 14 samorządów. Poczekajmy na rozstrzygnięcia, do 1 lipca jest jeszcze trochę czasu. Teraz zajmujemy się sprawami, które są bardzo pilne.

Rafał Mrowicki, Dziennik Bałtycki: Podczas sesji mówiła Pani o przygotowaniu miejsc na kwarantannę. Co to za miejsca, kto odpowiada za ich przygotowanie, ile osób oraz jakie osoby będą mogły tam trafić?
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: - Dzisiaj nie mówimy, z oczywistych przyczyn, o miejscach które są przygotowane na kwarantannę, postępujemy zgodnie z poleceniami wydanymi przez Wojewodę Pomorskiego. Mogę jedynie powiedzieć, że to są trzy placówki, przygotowane na ponad 100, 150 osób, i staramy się je przygotować mimo braku szczegółowych wytycznych epidemiologiczno-sanitarnych. Staramy się je przygotować zgodnie z przepisami zarówno specustawy, jak i ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych.

Rafał Mrowicki, Dziennik Bałtycki: Czy szacują państwo, jakie straty może ponieść miasto z racji niższych przychodów z podatków, kiedy wiele firm nie działa lub ma mniejsze obroty. Czy w grę wchodzą kolejne zmiany w budżecie, oprócz tych wprowadzonych na dzisiejszej sesji?
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: - Dzisiaj jest za wcześnie, by o tym głośno mówić. Rzeczywiście, dzisiaj wielu przedsiębiorców, chociażby prowadzących działalność w lokalach komunalnych, zwraca się do nas o odroczenie choćby opłat w czynszu. My dzisiaj nie możemy takiego ruchu wykonać, bo byłoby to złamanie zasady o finansach publicznych. Ze swej strony, podpisałam wczoraj pismo do dyrektorów wydziałów wszystkich jednostek,   zatrzymujące wydatki. Przechodzimy na ręczne sterowanie finansami gminy. Dzisiaj jest za wcześnie, żeby oszacować jakie skutki finansowe dla gmin mogą być.

Rafał Mrowicki, Dziennik Bałtycki: Jakie jeszcze działania w bieżącym tygodniu planuje wdrożyć Miejski Zespół Kryzysowy?
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: - Jesteśmy na bieżąco w kontakcie. Przede wszystkim, te ostatnie dni, kiedy nie mamy jeszcze w Gdańsku, na Pomorzu, tak wielu przypadków jak w innych miejscach, ani nie mamy tak wielu osób w kwarantannie, ale rośnie to lawinowo, bo jak wiemy od niedzieli kwarantanna domowa dotyczy wszystkich przybywających z zagranicy. To są właśnie działania mające na celu zaopiekowanie się tymi ludźmi. Jak choćby właśnie kwestie dostarczania posiłków.

Łukasz Szpyrka z portalu interia.pl: Jak miasto pomaga ludziom w kwarantannie? I czy nas, samorząd, na to stać? Wszystko w kontekście kolejnych zadań, jakie otrzymują samorządy.
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: - Zasady kwarantanny domowej są bardzo dobrze określone - na dzisiaj sytuacja jest taka, że bezpłatne posiłki mogą otrzymywać ci, którzy kwalifikują się na pomoc w ramach ustawy o pomocy społecznej. To są takie postulaty, które zgłaszamy, jeśli chodzi o zmianę specustawy dot. koronawirusa. Myślę, że przede wszystkich rzeczy związane z bezpieczeństwem epidemiologicznym - specjalne odbierania odpadów, itd. Na dzisiaj wiemy, że w kwarantannie domowej w Gdańsku przebywa ok. 450 osób. Wczoraj to było 200 osób. Widzimy, że ona rośnie, ale spodziewaliśmy się tego, bo Polacy wracają z różnych miejsc. Dzisiaj na kwarantannie niedomowej nie ma jeszcze nikogo, ale jesteśmy przygotowani. Co do finansowania tych działań, z jednej strony mamy w budżecie miasta Gdańska rezerwę celową, właśnie na zarządzanie kryzysowe. Po dzisiejszej sesji Rady Miasta, zostało przegłosowane na to niemal 12 mln zł, dokładnie 11 mln 740 zł, ale też wiemy ze środkami na zarządzanie kryzysowe dysponuje też wojewoda. Jesteśmy już po rozmowach z regionalną Izbą Obrachunkową, tak żebyśmy wiedzieli, jak które wydatki zakwalifikować i oczywiście zgodnie z tym postępować.

Maciej Bąk, Radio Zet: - Jak Gdańsk przygotowuje się do przygotowania miejsca kwarantanny dla osób bezdomnych? Czy przyszły odgórne dyspozycje, jak to zrobić?
Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Kowalczuk: - Nie ma takich dyspozycji odgórnych do tej pory, natomiast przygotowujemy się, aby osoby które jeszcze pozostają na ulicach mogły skorzystać z takiego miejsca. Natomiast zamknęliśmy schroniska dla osób bezdomnych. Chodzi o to, by nie wprowadzać tam nowych osób. I to co już zapowiedziałem - dostarczenie posiłków, żeby te osoby tam przebywały. Natomiast trzeba też pracować z nimi, tak jak to robimy na co dzień, ponieważ ich chęć pozostania w jednym miejscu, i to tak długi jak okres kwarantanny, jest trochę utrudniona. Pracujemy więc, by te osoby pozostały w miejscach, w których przebywają i za chwilę też będziemy gotowi z miejscem jeszcze przebywają w przestrzeni publicznej. a muszą być poddani kwarantannie.

Maciej Bąk, Radio Zet: Czy są osoby zatrudnione w ratuszu bądź w podległych mu  jednostkach, objęte obecnie kwarantanną?
Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Kowalczuk: - Nie mamy takich informacji. Natomiast od początku pani prezydent zdecydowała, a jest to kilka tysięcy osób - wszelkie osoby powracające z zagranicy, które chciały się włączyć do pracy, od razy były odsyłane i tej pracy nie podejmowały. Zabezpieczaliśmy się od początku nie czekając na żadne wytyczne.

Maciej Bąk, Radio Zet: Czy Gdański Urząd Pracy ma już dużo zgłoszeń od osób, które na skutek ograniczeń w niektórych branżach potraciły pracę? Czy są oferty, które pozwolą im znaleźć nowe źródła utrzymania?
Z-ca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu Piotr Borawski: - Przed  godziną rozmawiałem z dyrektorem Budnikiem z GUP, takich zgłoszeń nie było. Co do instrumentów, które mogłyby wspomagać pracodawców i pracowników, jesteśmy już po pierwszych telekonferencjach ze szczeblem rządowym, ze szczeblem ministerialnym. Dzisiaj miał być zaprezentowany cały pakiet wsparcia dla przedsiębiorców, dla firm. Czekamy na oznajmienie tego opinii publicznej, potem także przyjęcie przez rząd czy przez parlament, jeśli będzie wymagało to zmiany jakichś ustaw. I my jako samorząd jesteśmy gotowi, aby współuczestniczyć w tych rozwiązaniach, czy jako zadanie zlecone rządu - tak jak to ma miejsce w przypadku GUP - wiele zadań wykonujemy na zlecenie władzy centralnej. Tak więc, całe nasze zasoby Gdańskiego Urzędu Pracy można przekierować także na tego typu pomoc.

Michał Jelionek z portalu trojmiasto.pl: - Właśnie otrzymałem sygnał od naszego czytelnika, który prowadzi autohandel i jest zbulwersowany faktem, że rejestrowane są wyłącznie nowe samochody od dealerów. Jako właściciel komisu aut używanych czuje się pokrzywdzony. Czy rzeczywiście w Wydziałach Komunikacji rejestrowane są wyłącznie nowe auta? Czy w perspektywie dłuższej przerwy związanej z pandemią bierzecie pod uwagę rejestrację aut online?
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: - Dzisiaj rzeczywiście podjęliśmy taką decyzję, aby rejestrować tylko auta nowo zakupione. Wiąże się to z tym, aby minimalizować jakiekolwiek ryzyko kontaktu i telefoniczne umawiani są tylko ci, którzy nabyli nowe auta od dilerów i nie mają żadnych tablic rejestracyjnych. Auta używane, z autohandlu są już zarejestrowane i mogą normalnie poruszać się po drogach, ale dzisiaj tego przerejestrowania nie będziemy wykonywać. To co jest wymagane, wg zmienionych przepisów od 1 stycznia br. - wymagane jest zgłoszenie zbycia auta. I takiego zgłoszenia nabywca i zbywca mogą dokonać drogą pocztową i drogą elektroniczną przez ePUAP. Zobaczmy jak długo ten czas potrwa. Istotne jest to, żeby zgłosić fakt zbycia auta, i nabycia go, bo tutaj nakładane są kary administracyjne, co się zmieniło od 1 stycznia tego roku.

Więcej z kategorii: Puls miasta