„Kto się boi Walentynowicz, a kto Urbana?”
W 1989 roku dla Anny Walentynowicz nie było miejsca w nowych, solidarnościowych elitach rządzących Polską Jerzy Urban też został porzucony przez dawnych towarzyszy z PZPR.
Dlaczego osoby tak kluczowe dla swoich środowisk znalazły się na marginesie życia politycznego? Które z nich obraziłoby się bardziej na zestawienie ich nazwisk w jednym tytule? Odpowiedzi na te pytania poszukają Dorota Karaś i Marek Sterlingow.