Marcin Zydek

09.04.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Osoba siedzi w otwartym bagażniku samochodu i trzyma w obu dłoniach profesjonalną kamerę filmową zamocowaną na stabilizatorze ręcznym. Kamera znajduje się na wysokości twarzy, z widocznym wizjerem, okablowaniem i uchwytami. Ujęcie pokazuje sylwetkę od pasa w górę. W tle widoczne jest wnętrze samochodu z siedzeniami oraz fragmenty karoserii. Po bokach kadru częściowo widoczne są inne osoby, rozmyte i ucięte poza centrum obrazu. Scena rozgrywa się na zewnątrz w świetle dziennym; kolorystyka jest naturalna, a ostrość skupia się na osobie i sprzęcie filmowym na pierwszym planie.
 


Marcin Zydek
Reżyser i operator filmowy z zamiłowaniem do dokumentu. Absolwent reżyserii w Gdyńskiej Szkole Filmowej, Produkcji na Uniwersytecie Gdańskim i aktualnie student Wiedzy o Filmie i Kulturze Audiowizualnej na tejże uczelni.
Jego pierwsze doświadczenia filmowe sięgają 6. roku życia, od kiedy obserwuje rzeczywistość przez kamerę. Uczestnik i laureat polskich i międzynarodowych festiwali filmów krótkometrażowych, m.in. 7. IFF w Nainitalu, gdzie filmem "Trzeba się skupić" zdobył Nagrodę Film Critics Circle of India za Najlepszy Debiut Dokumentalny. Aktualnie realizuje dwa projekty dokumentalne - “Żniwa” oraz “Rogatki” i jest także na etapie postprodukcji krótkich filmów fabularnych w jego reżyserii - “Nie lubię sanah” z udziałem Grzegorza Turnaua oraz “W dobrej wierze” z Tomaszem Schuchardtem w roli głównej.

Więcej informacji o artyście znajdziesz na stronie oraz w mediach społecznościowych.

W ramach Stypendium Kulturalnego FUNDUSZ TWÓRCZY realizuje projekt “Rogatki” - kreacyjny film dokumentalny.
„Rogatki” to krótkometrażowy dokument o charakterze obserwacyjno-kreacyjnym. Punktem wyjścia jest przejazd kolejowy na gdańskiej Oruni – miejsce wyznaczające rytm dzielnicy i punkt styku różnych ludzkich historii. Obserwuję tę przestrzeń z perspektywy mieszkańców, dla których zamknięte szlabany są częścią codzienności: przyczyną frustracji, okazją do refleksji. Przyszli kierowcy egzaminowani w okolicy, operatorzy śmieciarek wracający do bazy, etatowi pracownicy w pośpiechu do pracy — wszyscy zostają zmuszeni do wspólnego postoju. Są zdani na łaskę dróżnika, z którego perspektywy, jako nieformalnego kronikarza i strażnika przejazdu, planuję ukazać historie gdańszczan zmuszonych zatrzymać się w momencie opuszczenia rogatek. Film będzie lokował się na pograniczu kreacji, dokumentu i antropologii wizualnej. To także odpowiedź na deficyt opowieści o peryferiach miasta i ich mieszkańcach – rzadko obecnych w dominującym, promocyjnym obrazie metropolii.