Anna Orbaczewska

09.04.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
zdjęcie przedstawia osobę stojącą na tle dużej, abstrakcyjnej, malarskiej kompozycji w odcieniach zieleni, błękitu i bieli. Osoba ma jasnobrązowe włosy związane w wysoką kitkę. Ubrana jest w prostą, długą bluzkę w kolorze taupe oraz okrągły wisior na cienkim łańcuszku. Tło wygląda jak ekspresyjny obraz z widocznymi pociągnięciami pędzla i refleksami światła, które przypominają odbicie okna. Całość tworzy spokojny, artystyczny klimat, a osoba stoi wyprostowana i patrzy w stronę aparatu.
fot. Magda Myjak


Anna Orbaczewska

Polska artystka wizualna. Zajmuje się głównie malarstwem, rysunkiem tworzy również obiekty ceramiczne. Absolwentka Królewskiej Akademii Sztuki w Hadze i Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. W swoich pracach porusza między innymi temat złożonych relacji między członkami rodziny, a także kobiecej emocjonalności i seksualności oraz miejsca człowieka w naturze. W swoich rysunkach na papierze i talerzach za pomocą prostych środków artykułuje problemy związane z życiem codziennym, relacjami oraz głębszymi sferami świadomości. Prace Orbaczewskiej znajdują się w kolekcji Nowego Muzeum Sztuki Nomus w Gdańsku, Muzeum Narodowego w Gdańsku, Państwowej Galerii Sztuki jak również w wielu kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą .

Więcej informacji o artystce znajdziesz na stronie oraz w mediach społecznościowych IG i FB

W ramach Stypendium Kulturalnego Fundusz Twórczy realizuję projekt pod tytułem „Daleko i blisko”.
To malarska analiza relacji człowieka ze zwierzętami , które staja się nam bliskie. Chciałabym poprzez obrazy wypowiedzieć to co trudno opisać słowami, a co jest istotnym elementem egzystencji ludzkości. Temat ten pojawił się w moich dyskusjach z Anetą Szyłak. Planowałyśmy razem zrealizować wystawę koncentrującą się na przyjaźni i głębokiej, ważnej relacji człowieka ze zwierzęciem. Cykl tych obrazów chciałabym zadedykować Anecie pielęgnując pamięć o niej. Aneta jest już gdzieś daleko, ale też wydaje się być cały czas bardzo blisko. Szyłak traktowała zwierzęta jak osoby. Tą podmiotowość chciałabym uchwycić w swoich pracach. Nasze ludzkie ciała i umysły są różne, dalekie od tych zwierzęcych i jednocześnie bardzo podobne i bliskie. To jak czujemy, co odczuwamy często jest bardzo podobne. Dlatego też możemy się przyjaźnić.