Wielki Młyn zaczyna walkę o klientów i przeżycie

Jak ściągnąć ponownie tłumy do Wielkiego Młyna? Można stworzyć w nim Centrum Regionu - miejsce, w którym promowane będą lokalne, pomorskie produkty, a przy okazji całe województwo pomorskie jako region atrakcyjny turystycznie. Co konkretnie będzie można tu zobaczyć i kupić, przekonają się wszyscy, którzy w najbliższy piątek i sobotę zajrzą do zabytkowego obiektu, w godz. 10 -19.

Wielki Młyn zaczyna walkę o klientów i przeżycie
A
A
data publikacji: 23 października 2015 r.

Wystawcy zachęcali do odwiedzenia Wielkiego Młyna degustacją wyrobów regionalnych.
Wystawcy zachęcali do odwiedzenia Wielkiego Młyna degustacją wyrobów regionalnych.
Jerzy Pinkas

Charakterystyczny gdański młyn od kilku dobrych lat omijany jest coraz szerszym łukiem przez klientów. Znikają więc z niego kolejni handlowcy, a potencjalni nie są zainteresowani ofertą. Ciekawego, zabytkowego obiektu w bardzo atrakcyjnej lokalizacji, szkoda. Dlatego też jego zarządca,  Wojewódzkie Zrzeszenie Handlu i Usług, szukając pomysłów na ożywienie tego miejsca, zgodził się na stworzenie wspomnianego Centrum Regionu. Realizacją projektu zajmuje się firma "Studiokod".

- Gdańskie centrum na wzór podobnych, jakie funkcjonują w Niemczech?

- Chcemy się oprzeć na produktach regionalnych, ponieważ widzimy w tym ogromy potencjał. Centrum, jakie chcemy stworzyć, to w zasadzie nic innowacyjnego. Takie miejsca z powodzeniem działają za granicą, m.in. w Bawarii i innych niemieckich landach – przyznaje Michał Szulta ze "Studiokodu".

Lokalni producenci będą handlować w Gdańsku w piątki i soboty. Jak tłumaczy Szulta, te osoby nie mogą stać przy stoiskach przez pięć – sześć dni w tygodniu, bo muszą mieć czas na wyprodukowanie towarów, które następnie oferują klientom.

Wielki Młyn ma do zaproponowania nie tylko pyszne, lokalne potrawy, ceramikę czy rzeźbę - będzie można zetknąć się tu także z kulturą danego regionu: Kaszub, Kociewia i Żuław.

Obecnie prowadzone są rozmowy z gminami i publicznymi instytucjami działającymi w całym regionie, by w tym miejscu otwierały swoje przedstawicielstwa. Na co dzień mogłyby tu działać tzw. boksy bezobsługowe, w których klienci mogliby np. wziąć ulotki informacyjne. Z kolei w wyznaczone dni gościłyby tam m.in. koła gospodyń wiejskich bądź inne lokalne organizacje. Jest też pomysł, by stowarzyszenie Trefl Pomorze zainstalowało tu automat do sprzedaży biletów, a Politechnika Gdańska pokazywała prace swoich studentów. Pomysłodawcy CR są gotowi nawet oddać do dyspozycji studentów istniejący w obiekcie radiowęzeł. Rozmowy trwają.

- Zamierzamy otworzyć tu również interaktywne muzeum tego budynku. W końcu był to największy średniowieczny młyn wodny – zdradza Szulta.

Co będzie można kupić 23 i 24 października?

Polędwicę z Poznania od jednego z utytułowanych gospodarzy, lokalne miody, sery, pieczywo, owoce i warzywa. Będzie też rękodzieło, w tym meble ze zdobieniami lokalnymi, odzież lniana z regionalnymi motywami, a także witraże i biżuteria. Będzie stoisko zdominowane przez czosnek - nie tylko świeży, ale też w przetworach. Będą również zioła i kwiaty jadalne oraz oliwa kaszubska. Firma Gdańskie Młyny przez te dwa dni będzie na miejscu piec pieczywo i częstować nim obecnych. Wybierać będzie na pewno w czym, ponieważ swoją obecność zapowiedziało dotąd 29 wystawców.

W piątek, o godz. 13, zaplanowano z kolei otwarcie w Centrum sklepu Michała Starosta, projektanta mody pochodzącego z Kaszub. Nie zabraknie też degustacji produktów regionalnych, w tym piw lokalnego browaru. Będzie "gotowanie na żywo" zupy brukwiowej na gęsinie i sporo atrakcji dla najmłodszych.

Pomysłodawcy CR i producenci będą zapraszali klientów w każdy kolejny piątek i sobotę - w nadziei, że pomysł się przyjmie.

Dlaczego zabytkowy Wielki Młyn od lat pustoszeje?

Piotr Dilling, dyrektor biura Wojewódzkiego Zrzeszenia Handlu i Usług, tłumaczy, że taka tendencja obserwowana jest w wielu dużych obiektach handlowych.

- W dzisiejszych realiach rynkowych trudno pozyskać klienta, a lokale w Młynie są niewielkie. Próbowaliśmy nawiązać współpracę z dużymi kontrahentami, ale bezskutecznie - mówi Dilling. -  Mamy nadzieję, że mieszkańcy polubią ponownie to miejsce i działające tu Centrum Regionu – dodaje.

 

Remont dachu konieczny

Wielki Młyn w Gdańsku wznieśli Krzyżacy w 1350 r. Z urokliwego obiektu zniknęły niedawno szpecące go reklamy. Konieczny jest jeszcze remont przeciekającego dachu i instalacja centralnego ogrzewania. Właścicielem Wielkiego Młyna jest miasto, a pieczę nad nim sprawuje Gdański Zarząd Nieruchomości Komunalnych. Zarząd planuje na początku przyszłego roku zlecenie przygotowania dokumentacji projektowej remontu dachu i stolarki okiennej oraz remontu elewacji wraz ze stolarką zabytkowego młyna. Dopiero gotowa dokumentacja pozwoli na określenie kosztów prac remontowych. Zależnie od ich wysokości, GZNK będzie w stanie powiedzieć, czy prace będą mogły rozpocząć się już w 2016 r., czy później.

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora