Ukazała się monografia o “Gazecie Gdańskiej”, pierwszej w historii wydawanej po polsku w naszym mieście

“Gazeta Gdańska. Lata 1891 - 1939” autorstwa prof. Andrzeja Romanowa, wybitnego badacza prasy pomorskiej jest już do kupienia. Książka opowiada nie tylko o ciekawych losach polskojęzycznej gazety, ale także o zmiennej rzeczywistości w której funkcjonowała.

Ukazała się monografia o “Gazecie Gdańskiej”, pierwszej w historii wydawanej po polsku w naszym mieście
A
A
data publikacji: 27 listopada 2017 r.

Prof. Andrzej Romanow prezentuje swoje najnowsze dzieło
Prof. Andrzej Romanow prezentuje swoje najnowsze dzieło
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Promocja książki prof. Andrzeja Romanowa odbyła się w poniedziałkowy wieczór (27 listopada) w Tawernie Mestwin. Autor od lat zajmuje się zgłębianiem dziejów pomorskiej prasy, wydał już m. in monografie “Prasa polska w Wolnym Mieście Gdańsku 1920 - 1939” i “Gdańska prasa polska 1891 - 1920”. Najnowsza pozycja autorstwa prof. Andrzeja Romanowa ukazała się nakładem Wydawnictwa Instytutu Kaszubskiego.

Laudację podczas promocji wygłosił prof. Józef Borzyszkowski, który był pierwszym recenzentem naukowym książki “Gazeta Gdańska. Lata 1891 - 1939”.

- To dzieło wielu lat pracy, autor skupił się nie tylko na zagadnieniach dotyczących samej Gazety Gdańskiej, ale także świata w którym funkcjonowała. Gazeta była jedną z kilku ukazujących się w XIX wieku na Pomorzu, ale powstała z inicjatywy gdańszczan - Kaszubów, którzy zwrócili się o pomoc w tworzeniu jej do poznaniaków, bo w Poznaniu, stolicy Zaboru Pruskiego, było więcej ludzi wykształconych i doświadczonej kadry dziennikarskiej - opowiadał prof. Józef Borzyszkowski. - Autor doskonale pokazał, jak podatna była Gazeta na różne “wiatry”. Na początku reprezentowała liberałów poznańskich, później bliżej miała do endecji, następnie reprezentowała chrześcijańską demokrację, potem zaś obóz belwederski i, Bogu dzięki, już innych wiatrów nie wzięła.

W książce prof. Romanowa z bliska przyjrzeć się można także skomplikowanej rzeczywistości polskiej w latach 1920 -1939 w Gdańsku.

- Przeczytamy w niej o konfliktach między gminą polską a Związkiem Polaków, między tymi którzy mieli podwójne obywatelstwo lub dyplomatyczne paszporty i pieniądze, a między tymi którzy siedzieli w Gdańsku i obrywali, bo te rzeczy były również na łamach Gazety pokazywane - tłumaczył prof. Borzyszkowski. - Najtragiczniejszy czas to lata hitleryzmu, prześladowania dotyczyły redaktorów, drukarzy, czytelników. Życie niektórych niestety zakończyło się w obozie koncentracyjnym w Stutthofie. To jest ta obecność Kaszubów Polaków w Gdańsku, którą niektórzy dziś jeszcze poddają w wątpliwość: “Tu Polaków przed I i przed II wojną światową nie było, jaka to stolica Kaszub?” Mam nadzieję, że książka ta pomoże nam trochę to wszystko zrozumieć.


Płomienną laudację podczas promocji książki wygłosił prof. Józef Borzyszkowski
Płomienną laudację podczas promocji książki wygłosił prof. Józef Borzyszkowski
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Sam autor przekornie o książce mówił niewiele. Powiedział o niepublikowanej dotąd kolekcji zdjęć, którą na potrzeby ilustracji publikacji udostępnili mu potomkowie Bernarda Milskiego (założyciela, pierwszego redaktora i wydawcy “Gazety Polskiej”), za co im serdecznie podziękował. Wspomniał, jak trudno było mu dotrzeć do niezbędnych materiałów i jak o mało nie stracił efektów wielu miesięcy pracy nad zbiorami prasy polskiej w dawnej Bibliotece Ossolińskich. W ostatniej chwili jednak ukraiński pogranicznik na stacji kolejowej w Medyce odpuścił profesorowi, który nie miał pewnego zaświadczenia, zdaniem Ukraińca niezbędnego do przewozu zebranych materiałów do Polski.

- Zarówno w Polsce, jak i w Niemczech spotkałem się “chorobą archiwistów” blokujących mi dostęp do niezbędnych materiałów, jednak dzięki sprytowi i życzliwości kilku osób udało się te blokady ominąć - opowiadał prof. Andrzej Romanow. - Zwolennicy politycznej czy patriotycznej poprawności również utrudniali mi pracę. Ja napisałem w swojej książce, że Gazeta Gdańska nazywała swoich przeciwników politycznych endeków zaplutymi karłami. Oni wytykali mi ten fragment mówiąc “nie, dopiero komuna wymyśliła karłów”. Zajmowanie się historią przez polityków to skrajne nieporozumienie.

Autor podziękował także prof. Józefowi Borzyszkowskiemu za udostępnienie swoich przebogatych zbiorów, a także “za bycie zaczynem tego głębokiego spojrzenia na losy Gazety Gdańskiej”.


Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Książkę “Gazeta Gdańska. Lata 1891 - 1939” można kupić w internetowej księgarni Instytutu Kaszubskiego, kosztuje 40 zł.

Prof. Andrzej Romanow: badacz dziejów prasy pomorskiej i problemów społeczno-demograficznych i socjalno-zawodowych Pomorza Gdańskiego w XIX i XX wieku, współzałożyciel Instytutu Kaszubskiego, członek Gdańskiego Towarzystwa Naukowego oraz Komisji Prasoznawczej Polskiej Akademii Nauk. Oprócz wymienionych powyżej monografii, napisał także wiele artykułów, recenzji i biogramów. Inne książki profesora to: “Gdańsk zapomniany. Szkice z dziejów miasta 1914 - 1939”, “Pielgrzym Pelpliński w latach 1869 - 1920”. Jest także współautorem IV tomu “Historii Gdańska” (cz. I i II) oraz V tomu “Historii Pomorza” (“Dzieje Pomorza i Wolnego Miasta Gdańska w latach 1918 - 1939”).



Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora