Tłumy na Dniu Otwartym Rady Miasta. Przyszli nie tylko mieszkańcy

W sobotę, 10 września, gdański Nowy Ratusz był dostępny dla zwiedzających z okazji Dnia Otwartego Rady Miasta Gdańska. Tłumnie przybyli mieszkańcy, zwiedzili siedzibę pod okiem licencjonowanych przewodników PTTK i porozmawiali z gdańskimi radnymi o nurtujących ich sprawach.

Tłumy na Dniu Otwartym Rady Miasta. Przyszli nie tylko mieszkańcy
A
A
data publikacji: 10 września 2016 r.

Dzień otwarty Rady Miasta cieszył się dużym powodzeniem wśród mieszkańców i turystów
Dzień otwarty Rady Miasta cieszył się dużym powodzeniem wśród mieszkańców i turystów
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

- Już po raz 12 organizujemy dzień otwarty. Przychodzi wielu młodych ludzi, także grupy zorganizowane ze szkół. To dobrze, bo to im szczególnie chcemy przybliżyć to, czym się zajmujemy, pokazać, jak działa samorząd i kim są radni, i że wcale nie tak trudno do nich dotrzeć. Chcemy złamać barierę urzędniczą - tłumaczy przewodniczący Rady Miasta Gdańska, Bogdan Oleszek.

Dlatego dzień otwarty Rady Miasta Gdańska to także okazja, żeby porozmawiać z radnymi i załatwić jakąś ważną sprawę.


Przewodniczący Rady Miasta Gdańska, Bogdan Oleszek, był jednym z radnych wysłuchujących tego dnia próśb mieszkańców.
Przewodniczący Rady Miasta Gdańska, Bogdan Oleszek, był jednym z radnych wysłuchujących tego dnia próśb mieszkańców.
Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

- Przyjąłem dziś dziesiątki osób. Z niektórymi wymieniłem się numerami telefonów, bo jak to są poważniejsze sprawy, to trudno podczas takiego dnia szczegółowo się w nie zagłębić - mówi przewodniczący. - Problemy, z jakimi mieszkańcy przychodzą dotyczą między innymi ścieżek rowerowych, oświetlenia ulic, naprawy chodników i wind dla niepełnosprawnych. Najczęściej są to sprawy mieszkaniowe. Myślę, że są duże szanse na załatwienie większości z nich. To nie są tematy, które przerastają urzędników, tylko czasem nie zdają sobie sprawy, że coś jest dużym problemem dla mieszkańców. My jesteśmy od tego, żeby ten proces przyspieszyć - dodaje.

Wśród licznie przybyłych mieszkańców do siedziby Nowego Ratusza byli i tacy, w których budynek wywołał sentymenty. Dla wielu gdańszczan jest to miejsce, w którym wspominają dawne czasy i lata swojej młodości, gdy jako studenci przychodzili tutaj do klubu Żak. Byli też tacy, którzy wspominali początki działalności Rady Miasta Gdańska w tej siedzibie. 


Gdańszczanka pani Grażyna Ciesielska przyszła na Dzień Otwarty Rady Miasta Gdańska ze znajomymi.
Gdańszczanka pani Grażyna Ciesielska przyszła na Dzień Otwarty Rady Miasta Gdańska ze znajomymi.
Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

- 25 lat temu bywałam tutaj często, ponieważ działałam w komitetach obywatelskich „Solidarność”. Wiele uchwał, które wtedy wnioskowaliśmy zostało uchwalonych dzięki naszej pracy społecznej i zaangażowaniu, a później śledzeniu jak Rada Miasta głosuje. Te dobre zmiany, według nas, działy się już wtedy - wspomina gdańszczanka pani Grażyna Ciesielska, która przyszła na dzień otwarty.

Jej zdaniem warto zachęcać mieszkańców do aktywności i do bycia aktywnymi obywatelami, a dzień otwarty jest do tego znakomitą okazją.

- Mamy wpływ na to, jak będzie wyglądała nasza dzielnica czy ulica. Mieszkam na jednej z ulic Dolnego Miasta. Dwadzieścia lat temu, albo nawet wcześniej, chodziłam na spotkania z prezydentem i z radnymi i prosiłam o modernizację, o zainstalowanie nowego oświetlenia, chodnika. I załatwiłam to, stało się to w 1997 roku na Tysiąclecie Miasta Gdańska. Dużo zależy od naszego zaangażowania.
 

Dominika i Szymon Tulkis, turyści z Mazur, byli bardzo miło zaskoczeni Dniem Otwartym.
Dominika i Szymon Tulkis, turyści z Mazur, byli bardzo miło zaskoczeni Dniem Otwartym.
Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Do Nowego Ratusza zawitali także turyści, zachęceni możliwością zwiedzania siedziby z przewodnikiem. Małżeństwo Dominika i Szymon Tulkis przyjechali do Gdańska z Olecka. Do ratusza trafili przypadkiem, w drodze na dworzec.

- Fajnie jest pozwiedzać, zobaczyć to wszystko z perspektywy turysty, a nie mieszkańca, który ma coś do załatwienia. Nie jesteśmy z Gdańska, dlatego nigdy byśmy tu nie zajrzeli, gdyby nie taka okazja - mówi pan Szymon.


Agata i Martyna po występach chętnie zwiedzały wnętrza Nowego Ratusza.
Agata i Martyna po występach chętnie zwiedzały wnętrza Nowego Ratusza.
Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Na placu przed Nowym Ratuszem także nie brakowało atrakcji. Pod parasolami stanęły stanowiska do malowania twarzy i zajęć z ceramiki, a na plenerowej scenie występowały między innymi zespoły z pracowni Pałacu Młodzieży w Gdańsku. Do jednego z nich, wokalnego, należy Magda.

- Myślę, że udało nam się dobrze wystąpić, było także wiele innych ciekawych atrakcji. Podobała mi się szczególnie ściana wspinaczkowa, wspinałam się w zeszłym roku. W tym roku jest chyba więcej sal otwartych dla zwiedzających i można zobaczyć nowe zakamarki ratusza - ocenia.

Agata, jej koleżanka, na dniu otwartym była po raz pierwszy. I spodobało jej się. - Jest bardzo fajnie, pierwszy raz jestem w środku Nowego Ratusza. Jest bardzo ładny, wszystko mi się podoba. Wnętrza są ciekawe i takie… królewskie - śmieje się.



Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora