Parada Niepodległości 2017. Kolorowe tłumy w Gdańsku - mimo złej pogody

Były grupy rekonstrukcyjne, w tym husaria na koniach, żołnierze z czasów wojen napoleońskich, a także II wojny światowej. Były zabytkowe samochody i te, które powstały w czasach PRL, były też tysiące uczniów, które radośnie i kolorowo reprezentowały w paradzie swoje szkoły. Panowała przyjemna, wręcz rodzinna atmosfera. Zapraszamy Państwa do obejrzenia naszych relacji - fotograficznej i wideo - z tego wydarzenia!

Parada Niepodległości 2017. Kolorowe tłumy w Gdańsku - mimo złej pogody
A
A
data publikacji: 11 listopada 2017 r.

99 gołębi wypuszczono w niebo na 99-lecie niepodległości naszego kraju. Dodatkowo poleciało jeszcze 11 gołębi, bo to przecież 11 listopada
99 gołębi wypuszczono w niebo na 99-lecie niepodległości naszego kraju. Dodatkowo poleciało jeszcze 11 gołębi, bo to przecież 11 listopada
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

W 15-letniej historii gdańskiej Parady Niepodległości chyba jeszcze nie mieliśmy tak złej pogody. Temperatura +3 stopnie C., mocny, porywisty wiatr, który co jakiś czas smagał wszystkich deszczem. A jednak przyszły tysięczne tłumy.

- Bo my tutaj w Gdańsku, nad morzem, nie boimy się złej pogody! Wiemy, że trzeba robić swoje bez względu na to, czy jest burza, wichura, a nawet sztorm na Bałtyku! - zagrzewał zebranych przez głośniki aktor Michał Juszczakiewicz, który jak co roku z mikrofonem w ręku pełnił rolę celebranta Parady. Jechał na pontonie motorowym, ciągniętym przez auto z przyczepą. Michał Juszczakiewicz miał na sobie żeglarski sztormiak i był ciepło ubrany, dzięki czemu w dobrej formie wytrzymał dwugodzinny występ na chłodzie. Swoje obowiązki pełnił jak zwykle z polotem i poczuciem humoru. Co chwila puszczał oko do kogoś z zebranych:

- Witam dwie przepiękne blondyny! I pana z brodą też witam! Ruda pani na balkonie! Panią też witamy! Kochani, jesteście wspaniali! Nie przestraszyliście się tej pogody! Ile w nas dzielności i hartu ducha! Bez tego nie ma niepodległości!

Parada w Gdańsku rozpoczęła się o godz. 10. Przy Podwalu Staromiejskim przemowę do obecnych wygłosił... Józef Piłsudski. Kilkanaście minut później rozpoczął się uroczysty, świąteczny przemarsz. Rozpoczęli go motocykliści, za nimi ustawiły się zabytkowe samochody, a następnie - grupy rekonstrukcyjne. Nie zabrakło też personifikacji polskiej flagi, która dumnie, na szczudłach, maszerowała ulicami Gdańska.

Uczestnicy wydarzenia przeszli ulicami: Podmłyńską - Wielkie Młyny - Rajską - Jana Heweliusza - Korzenną - Kowalską, a następnie pod pomnik Króla Jana III Sobieskiego przy Targu Drzewnym.

Każdy ubrany był w strój z epoki bądź też miał ze sobą flagę Polski.

Podobnie było zresztą wśród gdańszczan, których tysiące przyglądały się temu wydarzeniu. Wielu z nich zabrało ze sobą biało-czerwone flagi. Niektórzy mieli na sobie czapki bądź szaliki w narodowych barwach. Wyjątkowo kapryśna, deszczowa pogoda, najwyraźniej nie zniechęciła ich do radosnego świętowania. W gotowości czekały telefony, smartfony i tablety, które na bieżąco dokumentowały gdańskie obchody Święta Niepodległości.

Na gdańskiej paradzie, już po raz dziesiąty, pojawili się członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej "Hell on Wheels".

- Mamy oryginalne, ale też i przypominające, mundury armii amerykańskiej z czasów II wojny światowej. Niektóre można znaleźć w specjalnych sklepach, część mamy z demobilów bądź z różnych zapasów – przyznał Wojciech Solnica.

Od lat w wydarzeniu tym uczestniczy również stowarzyszenie Pułk XII Piechoty Księstwa Warszawskiego. To, co zwracało uwagę, to... obecność młodych kobiet w tej "wojskowej" grupie rekonstrukcyjnej.

- W tamtych czasach zdarzały się pojedyncze przypadki, że w armii służyły kobiety. Jedną z nich była Joanna Żubrowa, która została nawet odznaczona orderem Virtuti Militari za swoją służbę przypomina gdańszczanka Katarzyna Rojek, jedna z rekonstruktorek. - Nasze stroje szyjemy na podstawie zachowanych rycin i regulaminu z epoki. Niektórzy robią to samodzielnie, niektórzy u krawcowej.

Tradycyjnie już w trakcie gdańskiej parady ogromne wrażenie robiła husaria na koniach, która przyjeżdża co roku do Gdańska aż z Gniewu, gdzie starostą w XVII w. był sam Jan Sobieski
Tradycyjnie już w trakcie gdańskiej parady ogromne wrażenie robiła husaria na koniach, która przyjeżdża co roku do Gdańska aż z Gniewu, gdzie starostą w XVII w. był sam Jan Sobieski
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

- To wielki zaszczyt mieć możliwość zagrania tak wielkiej postaci w naszej historii. Człowiek czuje się dumny i trochę wyróżniony, to niesłychanie miłe uczucie. Miłe jest też też to, że publiczność tak sympatycznie reaguje na postać Marszałka - przyznaje aktor Florian Staniewski, od kilku lat wcielający się w postać Marszałka Piłsudskiego w trakcie gdańskich parad z okazji Święta Niepodległości.

Uczestników parady było tak wielu, że ich przejście na tym niedługim odcinku trasy zajęło ponad godzinę. Szli m.in. radni Miasta Gdańska w uroczystych strojach. Był prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Można było też zauważyć marszałka Województwa Pomorskiego, Mieczysława Struka i b. premier Ewę Kopacz.

- Dziś świętujemy 99 rocznicę odzyskania niepodległości, ale już przygotowujemy się do obchodów 100 rocznicy. Próbujmy poszukiwać tego co nas łączy, nie szukajmy sporów - apelował Lech Parell ze Stowarzyszenia SUM, które organizuje gdańskie parady z okazji Święta Niepodległości.

Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, podziękował na koniec wszystkim obecnym za udział w 15 już uroczystej paradzie. Przypomniał też, że pierwsza niezależna demonstracja w Gdańsku, z okazji święta przypadającego 11 listopada, odbyła się w 1978 r.

- 99 lat temu tymczasowy Naczelnik Państwa, Józef Piłsudski, nie pytał: "skąd jesteś?", czy spod cesarza rosyjskiego czy niemieckiego. Wszystkich przyjmował do armii, wszystkich łączył, nie dzielił. Wiedział, że Polska potrzebuje jedności - przypomniał prezydent Adamowicz. - Warto wracać do źródeł niepodległości, warto przypominać sobie, że wtedy i narodowi demokraci pod wodzą Romana Dmowskiego i socjaliści pod wodzą Ignacego Daszyńskiego, Piłsudskiego i wielu innych, i ludowcy pod wodzą Witosa, konserwatyści – wszyscy oni zebrali się, by odbudować po 123 latach zaborów, wspólną jedną ojczyznę. Bo Polska ma wiele twarzy, różne tradycje, ale jest jednością w różnorodności, otwartą na wszystkich, którzy chcą czuć się Polakami.

Postać Marszałka Piłsudskiego budziła wśród gdańszczan dużo sympatii
Postać Marszałka Piłsudskiego budziła wśród gdańszczan dużo sympatii
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Po oficjalnych przemowach, wszyscy obecni odśpiewali hymn Polski, a następnie wypuszczono w niebo ponad sto gołębi. Na tym zakończyła się 15 parada z okazji Święta Niepodległości.

Chętni mogli udać się następnie na Targ Węglowy, gdzie przygotowano wiele atrakcji dla całych rodzin. Można było m.in. wspólnie pośpiewać pieśni patriotyczne (specjalnie na tę okazję rozdawano śpiewniki), a także zapoznać się z działalnością niektórych miejskich spółek.  

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora