Pozew o złamanie praw autorskich na wystawie MIIWŚ złożony

Czterech byłych dyrektorów MIIWŚ w Gdańsku złożyło w Sądzie Okręgowym w Gdańsku pozew przeciwko obecnym władzom muzeum. Chodzi o dokonane na wystawie głównej kilku zmian, w tym zamianę filmu kończącego wystawę.

Pozew o złamanie praw autorskich na wystawie MIIWŚ złożony
A
A
data publikacji: 26 stycznia 2018 r.

Byłe władze MIIWŚ protestują przeciwko trzem zmianom na wystawie. Jedna z nich dotyczy sali o Związku Radzieckim
Byłe władze MIIWŚ protestują przeciwko trzem zmianom na wystawie. Jedna z nich dotyczy sali o Związku Radzieckim
zdj. Krzysztof Mystkowski/KFP

Pozew złożyli kilka dni temu były dyrektor MIIWŚ Paweł Machcewicz oraz dwaj byli wicedyrektorzy Janusz Marszalec i Piotr Majewski, a także były szef działu naukowego Rafał Wnuk.

Chodzi o respektowanie praw autorskich. Byli dyrektorzy - jako twórcy scenariusza wystawy głównej - powołują się na to, że wystawa, podobnie jak książka jest dziełem zamkniętym, autorskim i osoby trzecie nie mogą dokonywać w niej - jako utworze - dowolnych zmian. Scenariusz wystawy powinen zachować integralność i spójność. 

Żądają więc powrotu do stanu sprzed 29 października 2017 roku.

Autorzy pozwu domagają się:

  • zaprzestania emitowania filmu “Niezwyciężeni” produkcji IPN, który to film zamyka teraz wystawę. Wcześniej był to film w reżyserii Mateusza Subiety przedstawiający sytuację po II wojnie światowej po dwóch stronach tzw. Żelaznej Kurtyny;
  • Chcą też, by w ostatniej, 18 sekcji wystawy, zatytułowanej “Od wojny do wolności” znów pojawił się motyw muzyczny “The House of the Rising Sun” zespołu The Animals;
  • I wreszcie chcą, aby usunąć z pokoju zatytułowanego “Związek Radziecki” nowy eksponat - rewolwer Nagant i przywrócić tam sowiecką grę planszową dla dzieci “Plan pięcioletni”, symbolizujący ówczesną propogandę ZSRR.

Przed wyjściem z wystawy prezentowany był film o najważniejszych wydarzeniach po dwóch stronach Muru Berlińskiego i tzw. Żelaznej Kurtyny
Przed wyjściem z wystawy prezentowany był film o najważniejszych wydarzeniach po dwóch stronach Muru Berlińskiego i tzw. Żelaznej Kurtyny
zdj. Maciej Kosycarz/KFP

Machcewicz, Marszalec, Majewski i Wnuk chcą też, by obecne władze MIIWŚ przeprosiły ich na łamach mediów za wprowadzenie zmian bez konsultacji oraz domagają się wpłaty 10 tysięcy złotych na Stowarzyszenie Pomocy Osobom Autystycznym w Gdańsku.

Byłych dyrektorów będzie przed gdańskim sądem reprezentował Maciej Ślusarek, specjalista od praw autorskich z Kancelarii Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy z Warszawy.

Przypomnijmy, że w czasie konferencji prasowej w MIIWŚ w październiku 2017 obecny dyrektor dr Karol Nawrocki, pytany o ewentualny pozew, powiedział: - Ja jestem gotowy na ten proces, ale on się mocno opóźnia. To zaczyna być już trochę śmieszne. Ja na ten proces czekam i poniosę odpowiedzialność za to, że Irenę Sendlerową wyciągnę zza hydrantu, że pokażę ojca Kolbe. Czekam na pismo procesowe. Poniosę też konsekwencje, jeśli wolny polski sąd uzna, że dbając o polskich bohaterów, przekroczyłem prawo.

Karol Nawrocki zapowiedział wtedy co najmniej 12 zmian wystawy głównej.

Rzecznik MIIWŚ Aleksander Masłowski powiedział nam: - Póki tego pozwu fizycznie nie mamy i nie wiemy, co w nim jest, żadnego komentarza nie będzie. 

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora