Droga Królewska - zamiast z konkursu, z wolnej ręki. Dlaczego?

Miał być otwarty konkurs architektoniczny, ostatecznie wykonawcę koncepcji przebudowy ul. Długiej i Długiego Targu wybrano z wolnej ręki. Dlaczego miasto zdecydowało się w taki sposób dalej prowadzić projekt modernizacji Drogi Królewskiej, odpowiada Andrzej Duch, dyrektor Wydział Urbanistyki i Architektury UMG i Joanna Sidorczak-Heinsohn, główny specjalista w Referacie Planów i Marketingu wydziału.

Droga Królewska - zamiast z konkursu, z wolnej ręki. Dlaczego?
A
A
data publikacji: 09 stycznia 2018 r.
Joanna Sidorczak- Heinsohn i Andrzej Duch
Joanna Sidorczak- Heinsohn i Andrzej Duch
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


Izabela Biała: Kiedy w marcu 2017 r. unieważniony został przetarg na opracowanie koncepcji przebudowy Drogi Królewskiej, rada programowa projektu rekomendowała ogłoszenie otwartego konkursu architektonicznego. Ostatecznie miasto zdecydowało się jednak na wybranie wykonawcy koncepcji z wolnej ręki. Dlaczego?

Andrzej Duch, dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury UMG: - Po nierozstrzygniętym przetargu w formie dialogu konkurencyjnego pojawiło się hasło “niech Wydział Architektury i Urbanistyki zorganizuje duży otwarty konkurs z dobrymi nagrodami”, bo jakoś trzeba było zakończyć ten pierwszy etap. Mamy duże doświadczenie w organizacji konkursów, wiele strategicznych dla miasta zorganizowaliśmy sami jako wydział, przy wielu współpracowaliśmy (patrz przykłady pod tekstem - red.). Po analizie tego hasła doszliśmy do wniosku, że w przypadku Drogi Królewskiej konkurs nie będzie dobrym rozwiązaniem.

Dlaczego akurat w tym przypadku?

A.D.: - Jedną z przyczyn niepowodzenia pierwszej próby powstania koncepcji było to, że obie zaproponowane prace były trochę “na siłę” kreatywne i oryginalne. Projektanci pierwszej w rozwiązaniach dotyczących modernizacji nawierzchni ul. Długiej i Długiego Targu inspirowali się sklepieniem kryształowym w kościele Mariackim, w drugiej pracy zaproponowano w nawierzchni rysunek stępki i wręgów dawnej gdańskiej kogi. Te pomysły nie przekonały ani komisji, ani rady programowej projektu, wątpię również, czy znalazłyby uznanie Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Doszliśmy do wniosku, że przestrzeń Drogi Królewskiej jest na tyle zdeterminowana, przede wszystkim zabudową wysokiej klasy zabytków, takich jak: Ratusz Głównomiejski, Dwór Artusa, Złota Kamieniczka, czy obie bramy wieńczące trakt, że nie ma tu żadnego pola do poszukiwań.

Poza tym w wytycznych przygotowanych przez radę programową nie zakłada się ani zmian w kształcie posadzki (przedproża nie będą odtwarzane), ani zmiany materiału, z którego ma być wykonana - podstawowym “tworzywem” pozostaną płyty balastowe, jako ważny element historii tej przestrzeni. Nie będzie tu miejsca na kreację. Doszliśmy więc do wniosku, że potrzebujemy wykonawcy, który zagwarantuje nam rzemiosło architektoniczne na najlepszym poziomie, który pochyli się nad geometrią, detalami i historią Drogi Królewskiej i zapewni nam wysokiej jakości rozwiązanie koncepcyjne. Dlatego wybraliśmy tryb zamówienia z wolnej ręki.

Droga Królewska z perspektywy Złotej Bramy
Droga Królewska z perspektywy Złotej Bramy
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Konkurs nie zapewniłby wysokiej jakości koncepcji?

A.D.: - Przy tak licznych ograniczeniach i w zasadzie sztywnym rozwiązaniu dla koncepcji tej przebudowy trudno mówić o konkursie, bo wszyscy uczestnicy zaproponowaliby mniej więcej jednakowe prace. To trochę tak, jakby ogłosić konkurs na dwurzędowy garnitur męski koloru czarnego - co tu można zrobić? Zamiast czterech guzików dać pięć? Tutaj byłoby podobnie.

Konkurs otwarty mógłby doprowadzić do tego, że jedna praca byłaby ciut wyżej oceniona od drugiej, a wybrana pracownia i tak nie dawałaby gwarancji dalszej pracy projektowej na wysokim poziomie, a projekt musi przecież sprostać zaleceniom konserwatorskim. Potrzebujemy gwarancji, że nad tematem już na etapie koncepcji będzie pracowała naprawdę dobra pracownia, która ma udokumentowane doświadczenie w zakresie przebudowy przestrzeni publicznych, realizowała już takie tematy i została za nie doceniona.

Joanna Sidorczak-Heinsohn, główny specjalista w Referacie Planów i Marketingu WAiU UMG: - Mogliśmy zorganizować konkurs na koncepcję i na jego podstawie wyłonić wykonawcę dokumentacji, ale zdecydowaliśmy się podzielić drogę do celu na dwa etapy, w taki sposób by miasto mogło mieć kontrolę nad projektem na etapie powstawania koncepcji. W konkursie byśmy jej nie mieli. Moglibyśmy tylko zaakceptować lub odrzucić nadesłane propozycje.

W Polsce tylko zamówienie z wolnej ręki daje możliwość wglądu w pracę projektantów. W zeszły roku gościliśmy przedstawicieli magistratu z Gandawy, którzy pokazywali nam jak rozwiązują takie kwestie. Gandawa to piękne belgijskie miasto, z zabytkami na liście dziedzictwa UNESCO. Tam nie robi się konkursów na tak strategiczne zadania jak przebudowa Drogi Królewskiej. Ogłaszają listę projektów do realizacji i na podstawie portfolio wybierają trzy firmy, które opracowują swoje koncepcje, spośród których wybiera się najlepszą. My nie mamy takich możliwości, koncepcje przecież kosztują, a trudno byłoby namówić architektów żeby zrobili je dla nas za darmo, nie mając gwarancji, że dostaną zlecenie. Próbowaliśmy to jakoś dopasować do naszych warunków. Jaki będzie wynik prac nad koncepcją w naszym przypadku mniej więcej wiemy, bo zbyt wielu nowych rozwiązań nie da się tu wprowadzić. Temat jest naprawdę dobrze przebadany. Teraz potrzeba tylko dobrego rzemieślnika, który go przełoży na koncepcję.

Mimo tylu wytycznych i uwarunkowań, i braku miejsca na kreację dla projektantów potrzebny jest nadzór?

A.D.- Chcemy mieć pewność, że pracownia idzie w dobrym kierunku, że poziom szczegółowości jest taki jakiego oczekujemy, że jest to konsultowane z wojewódzkim konserwatorem zabytków i kompatybilne z koncepcją przebudowy kanalizacji.

J.S-H.: - To nie jest tylko projekt koncepcji nawierzchni, ale także wymiany całej infrastruktury podziemnej pod obiema ulicami, która jest w opłakanym stanie. Studzienki mogą zepsuć najpiękniejszy układ płyt na posadzce, jeśli powstaną przypadkowo, a w sytuacji Drogi Królewskiej, gdzie jednocześnie cała sieć zostanie wymieniona, mamy możliwość zgrania plastycznego wszystkich studzienek i wejść rewizyjnych z przedstawionym w koncepcji układem posadzki.

Płyty balastowe przeważają obecnie w nawierzchni ul. Długiej i Długiego Targu i przeważać będą również po przebudowie
Płyty balastowe przeważają obecnie w nawierzchni ul. Długiej i Długiego Targu i przeważać będą również po przebudowie
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Powróćmy do wyboru pracowni zaproszonych do złożenia ofert opracowania koncepcji. W jaki sposób wybraliście państwo te “dobre pracownie”?

J. S.-H.: - Zrobiliśmy najpierw badanie rynku, czy taką koncepcję w ogóle można wykonać do kwoty progowej w trybie zamówienia z wolnej ręki, która wynosi 30 tys. euro. Okazało się, że tak. Skierowaliśmy zapytanie do dziesięciu renomowanych pracowni w Polsce, m.in do: autora projektu przebudowy Krakowskiego Przedmieścia Krzysztofa Domaradzkiego, do projektantów ogrodów królewskich na Zamku Królewskim w Warszawie, do pracowni Kuryłowicz, a także Fort - Targowski. Ofertę złożyły trzy pracownie. Ostatecznie, kierując się kryterium cenowym, udzieliliśmy zamówienia pracowni Restudio Macieja Jacaszka z Gdańska, która zaoferowała wykonanie koncepcji za 49,9 tys. zł.

Wybrana została pracownia, która brała udział w pierwszym etapie postępowania. Wtedy jej projekt został odrzucony, teraz będzie wykonawcą koncepcji w nowej formule...

J. S.- H.: - Konsultowaliśmy tę kwestię z Biurem Zamówień Publicznych urzędu i jego prawnicy uznali, że nie ma tu sytuacji nierównego traktowania. Często korzystamy z pomocy profesjonalistów przed ogłoszeniem konkursu i oczekuje się od nich, że z tego powodu zostaną wykluczeni z udziału. Okazuje się, że jeżeli wszystkim uczestnikom zapewnimy odpowiednie warunki i czas na zapoznanie się z materiałami, wtedy równe traktowanie nie jest naruszone. Tak też było w przypadku postępowania na wybór autora koncepcji z wolnej ręki.

Jakie osiągnięcia Restudio zaważyły na tym, że zaprosiliście ich państwo do udziału?

J. S.-H.: Lista ich osiągnięć jest długa, ale istotna dla nas była m.in nagroda SARP za Wybitne Dzieło Architektoniczne pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za zagospodarowanie nabrzeży jeziora Ukiel w Olsztynie. Za ten projekt otrzymali nominację do Nagrody Mies van der Rohe, uznawanej za “architektonicznego Oskara”.

Poza tym Restudio regularnie bierze udział w konkursach, swoje prace składali bodajże we wszystkich organizowanych przez nas. Jest to pracownia ambitna, z osiągnięciami.

Członkowie rady programowej także pozytywnie wyrażali się o tym zespole, za każdym razem byli bardzo profesjonalnie przygotowani do prezentacji swoich pomysłów. To także było pewną przesłanką by zaprosić ich ponownie.

Przedproża, niegdyś charakterystyczne także dla ul. Długiej, nie będą odtwarzane
Przedproża, niegdyś charakterystyczne także dla ul. Długiej, nie będą odtwarzane
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

A propos rady programowej. Jaka będzie jej rola w dalszej pracy nad przebudową Drogi Królewskiej?

A.D.: - Zakładamy, że albo rada, albo być może tylko część zasiadających w niej ekspertów, którzy zechcą kontynuować współpracę w jej ramach, będą uczestniczyć w kolejnych etapach prac. Będą informowani o tym co się dzieje, będą mogli zabrać głos. Poza tym powstanie typowo roboczy zespół ekspercki, który będzie miał masę pracy na bieżąco przy sprawdzaniu wszelkich szczegółów, łącznie z warunkami technicznymi. Składać się będzie z pracowników naszego wydziału i zaproszonych ekspertów, nie tylko z rady. My będziemy odpowiadać za pracę na bieżąco, a eksperci za rzetelną ocenę.

Zespół będzie prowadził temat i na końcu przedstawi efekty pracy do oceny członkom rady programowej i innym uznanym w kraju znawcom tematyki przestrzeni publicznej.

Liczyliśmy na to, że pierwsze podejście przyniesie efekt - nie przyniosło zadowalającego, w związku z tym musi być drugie, które przyniesie pożądane wyniki.

Koncepcja powinna być gotowa i uzgodniona z Pomorskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków do końca czerwca 2018 r. I co dalej?

A. D.: W drugiej połowie roku Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska ogłosi przetarg na projekt techniczno - budowlany wraz z projektem sieci podziemnych na realizację przygotowanej przez Restudio koncepcji. Zakładamy, że prace budowlane ruszą na początku 2019 r.

J.S-H.: - Być może przetarg zostanie rozpisany od razu na opracowanie dokumentacji i wykonanie, ale jeszcze za wcześnie, by o tym przesądzać.

A.D.: - Wtedy wykonawca dobierze sobie pracownię, z którą będzie realizował zadanie. Najwięcej pracy będzie z uzgodnieniami konserwatorskimi i z gestorami sieci podziemnych.

Wydział Urbanistyki i Architektury UMG w ostatnich latach był organizatorem konkursu na projekty: promenady Droga do Wolności, Europejskiego Centrum Solidarności i kładki na Ołowiankę. Z ramienia miasta współpracował m.in przy organizacji konkursu na Muzeum II Wojny Światowej.

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora