Hamlet bez polityki. Studenci UG przygotowali kontrowersyjną premierę teatralną?

„Hamlet. Miłość” to inspirowany „Hamletem” Williama Szekspira spektakl przygotowany przez studentów Uniwersytetu Gdańskiego. To drugi głośny tytuł, po ubiegłorocznym „Czekając na Godota”, który będzie można zobaczyć na Scenie Teatralnej UG. Premiera w środę 8 marca 2017 r.

Hamlet bez polityki. Studenci UG przygotowali kontrowersyjną premierę teatralną?
A
A
data publikacji: 07 marca 2017 r.

Maria Dworzecka i Dominik Gałązka
Maria Dworzecka i Dominik Gałązka
Michał Czapliński

- Po wystawieniu „Czekając na Godota” Samuela Becketta w ubiegłym roku dostaliśmy wiele pochlebnych słów, zarówno ze strony widzów, jak i wykładowców. Chciałem podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej - stąd pomysł na „Hamleta”. Na początku jeszcze nie byłem pewien, ale po dwukrotnym przeczytaniu stwierdziłem: dobra, tak, robię to - tłumaczy Jan Orszulak, reżyser „Czekając na Godota” i „Hamlet. Miłość”.

Jak przyznaje, zadanie nie było łatwe. - Dla mnie najważniejszą rzeczą przy tworzeniu nowej interpretacji tego arcydramatu było pozostanie uczciwym wobec Szekspira. Dopiero wtedy, kiedy udało się uzyskać formułę, która nie wyrządzała krzywdy oryginałowi, można było przejść do własnej inscenizacji. Podczas pracy nad spektaklem próbowaliśmy znaleźć ten właściwy balans pomiędzy naszymi wizjami, a tym co chciał przekazać autor - mówi Orszulak.

W tytułową rolę wcieli się Dominik Gałązka. W pozostałych rolach zobaczymy: Katarzynę Malec, Marię Dworzecką, Jagodę Kondziołkę i Tomasza Maciejewskiego. Co ciekawe, w tym spektaklu na pięciu aktorów, pojawią się aż dwie Ofelie.

- Uzupełniłem Ofelię Szekspirowską, o drugą Ofelię, która jest jej odbiciem lustrzanym. To pozwoliło ukazać szersze spektrum relacji damsko-męskich - tłumaczy reżyser. - Także strona erotyczna w tych relacjach zostanie pokazana, ale nie tak, powiedziałbym cnotliwie czy dziewiczo, jak w „Hamlecie” Szekspira.

Jak tłumaczy, to właśnie z tego powodu trzyaktowy spektakl „Hamlet. Miłość” zalecany jest dla widzów pełnoletnich. - To nie kwestia języka, bo są tu trzy przekleństwa na krzyż - nie chodziło nam o to, żeby tego Hamleta przekształcać językowo. Ale jest nagość. Nie będzie ukazana dosadnie, jest to bardzo subtelna forma, która nie obrzydza, nie jest też nieuargumentowana, ale jest zawarta - dodaje Orszulak.

Druga Ofelia i wątki erotyczne to nie jedyne zmiany, jakie reżyser zdecydował się wprowadzić. Odrzucił też wszystkie względy polityczne. Znika walka o tron i walka o władzę, nie pojawi się postać Klaudiusza. Co zatem zostaje? - Skupiłem się na emocjach. Nasz „Hamlet” to słodko-gorzki spektakl o miłości. Uprzedzam jednak, że nie przyszliśmy o niej rozmawiać, ale się o nią kłócić - mówi reżyser.

„Hamlet. Miłość” będzie można zobaczyć w Sali Teatralnej w budynku Neofilologii Uniwersytetu Gdańskiego (ul. Gdańsk, ul. Wita Stwosza 51), w środę 8 marca 2017, o godz. 19. Wstęp wolny.

Czytaj też: Studenci czekają na Godota. Nowa scena teatralna w Gdańsku

Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora