Gdańsk bez uchwały, sportowcy bez pieniędzy

W dniu 30 czerwca 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok dotyczący „zasad trybu i pozbawiania oraz rodzajów i wysokości okresowych stypendiów sportowych”. Stwierdził nieważność uchwały Rady Miasta Gdańska z 23 grudnia 2010 roku, która umożliwiała przyznawanie stypendiów sportowcom.

Gdańsk bez uchwały, sportowcy bez pieniędzy
A
A
data publikacji: 16 września 2016 r.

Stypendystą Miasta Gdańska był m.in. żeglarz Piotr Myszka, tegoroczny mistrz świata
Stypendystą Miasta Gdańska był m.in. żeglarz Piotr Myszka, tegoroczny mistrz świata
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Od roku 2017 gdańscy sportowcy pozostaną więc bez stypendiów. Umowy zawarte na początku tego roku zachowują ważność na czas zawarcia, czyli do końca grudnia. Orzeczenie sądu o unieważnieniu uchwały nie wpływa bowiem na ważność wcześniej zawartych umów o wypłatę stypendiów.

Uzasadnienie wyroku wykazuje rozbieżność intencji ustawodawcy, który w Ustawie o Sporcie dał możliwość samorządom, by określiły sportowe priorytety na terenie gmin. Prokurator rejonowy, który wniósł sprawę do sądu, a także WSA inaczej interpretują ten zapis.

Sąd podzielił opinię prokuratora, że w uchwale powinny znaleźć się precyzyjne kryteria przyznawania miesięcznych stypendiów, a nie jedynie ich przedział – od 300 do 2500 zł. Zdaniem sądu, każdy ubiegający się o stypendium powinien wiedzieć, na jaką kwotę może liczyć po zdobyciu określonego celu sportowego.

Drugim błędem radnych, w ocenie sądu, było oddanie kompetencji do przyznawania stypendiów prezydentowi Gdańska, ponieważ Rada Miasta nie miała prawa delegować tego uprawnienia. To Rada, a nie prezydent, winna wskazywać, kto i ile pieniędzy ma otrzymać.

Trzecie uchybienie polegało na zawężeniu kręgu osób uprawnionych do otrzymania stypendium. Sąd orzekł, że takie prawo powinny mieć wszystkie osoby fizyczne osiągające dobre wyniki na zawodach, a nie jedynie zawodnicy z gdańskich klubów. Zdaniem sądu, zawężenie grona było niezgodne z zasadą równości wobec prawa, określoną w Konstytucji.

Podobne uchwały zostały w wyniku działań prokuratorskich unieważnione m.in. w Krakowie i Białymstoku.


Projekt stypendialny w dotychczasowej formule realizowany był w Gdańsku przez dziesięć lat. W 2015 roku Miasto Gdańsk wypłaciło najlepszym swoim sportowcom w formie stypendiów 444 tys. zł (w 2014 roku – 650 tys. zł).

Trzeba więc zastanowić się nad innymi sposobami dofinansowania gdańskich sportowców, które pozwoliłyby im promować miasto i utożsamiać się z lokalną społecznością.

Rozważane są następujące propozycje:

  1. Zawarcie umów promocyjnych z wybitnymi sportowcami;
  2. Ograniczenie liczby „stypendystów i promotorów”;
  3. Powołanie komisji ze środowiska sportowego (wybitni sportowcy, medaliści olimpijscy), opiniującej stypendystów/promotorów;
  4. Wykorzystanie wizerunku sportowców w kampaniach reklamowych Miasta.


Pozostali gdańscy sportowcy, potencjalni beneficjenci projektu stypendialnego, także nie pozostaną bez wsparcia i uhonorowania za sukcesy sportowe.

Sportowcy młodzieżowi (najczęściej uczniowie i studenci) otrzymują nagrody na Gdańskiej Gali Sportu Młodzieżowego. Łączna suma nagród wypłacona podczas Gdańskiej Młodzieżowej Gali Sportu w maju 2016 roku wyniosła 260 tys. zł, otrzymało je 140 osób.

Wybitni sportowcy honorowani są na corocznej Gdańskiej Gali Sportu (nagrody finansowe dla około 40 – 60 osób). W 2015 roku suma nagród wyniosła 140 tys. zł. Są oni także nagradzani bezpośrednio po osiągnięciu sukcesu.

Uwzględniając projekt promocyjny i nagrody, korzyści płynące ze stypendiów zostaną zrównoważone, dodatkowo wyeliminowane zostaną nasilające się zjawiska niepożądane.

Należą do nich przypadki, gdy sportowcy korzystali ze stypendium, by następnie wyjechać do innych klubów, spoza Gdańska. Inny niekorzystny trend to ściąganie przez gdańskie kluby zawodników z Polski, tylko po to, by uzyskać stypendia od Miasta, a zawodnicy nie mieli i nie mają związków z Gdańskiem. Ponadto, coraz więcej sportowców utrzymuje, że są mieszkańcami Gdańska i składają wnioski stypendialne.


Adam Maksim, biuro prezydenta ds. sportu