Dlaczego Muzeum Gdańska powinno powstać przy ul. Rycerskiej? - pisze Barbara Frydrych

W Gdańsku powstanie Muzeum Gdańska. Będzie to nowoczesny obiekt w okolicach ul. Rycerskiej - taki pomysł ogłosił 20 czerwca prezydent Paweł Adamowicz. Z lokalizacją nowego obiektu nie zgadza się Michał Stąporek z Trojmiasto.pl, na którego uwagi odpowiada Barbara Frydrych, dyrektor Biura Prezydenta ds. Kultury.

Dlaczego Muzeum Gdańska powinno powstać przy ul. Rycerskiej? - pisze Barbara Frydrych
A
A
data publikacji: 26 czerwca 2017 r.

Być może przyszłe Muzeum Gdańska zmieści się w tej kubaturze
Być może przyszłe Muzeum Gdańska zmieści się w tej kubaturze
wizualizacja BRG

W dniu 20 czerwca prezydent Paweł Adamowicz ogłosił, że w naszym mieście powstanie nowa placówka kulturalna: Muzeum Gdańska. Będzie to nowoczesny obiekt w okolicach ul. Rycerskiej, w którym w atrakcyjny sposób zostanie opowiedziana tysiącletnia historia miasta i jego mieszkańców. Placówka ma wychowywać młodzież w duchu gdańskim, przekazywać pokoleniom "gdański kod DNA". Wszystkie dotychczasowe placówki MHMG: Domy Uphagena i Bursztynu, Twierdza Wisłoujście, będą działać nadal, jako Muzeum Gdańska. 

Prezydent zaprosił też do dyskusji na ten temat. 

W dniu 22 czerwca głos zabrał Michał Stąporek, redaktor w Trójmiasto.pl, który polemizował m.in. z lokalizacją nowego obiektu w artykule Nowe Muzeum Gdańska? Tak, ale na innych zasadach


Wizualizacja budynku Muzeum Gdańska (bryła - przekładaniec po lewej). Po prawej bryła MIIWŚ
Wizualizacja budynku Muzeum Gdańska (bryła - przekładaniec po lewej). Po prawej bryła MIIWŚ
wizualizacja BRG

W poniedziałek, 26 czerwca, na artykuł Michała Stąporka, odpowiedziała Barbara Frydrych, dyr. Biura Prezydenta ds. Kultury, której pismo publikujemy poniżej w całości. 

Nie ulega wątpliwości, że wspieranie rozwoju kultury jest jednym z celów strategicznych Miasta i ma odzwierciedlenie w Strategii Rozwoju Gdańska - opracowania, które powstało na bazie wieloletnich badań, analiz, diagnoz, opartych na wiedzy eksperckiej, a także na wynikach wieloetapowych konsultacji z gdańszczanami. To właśnie na bazie tych dokumentów tworzone są plany związane z każdym miejskim przedsięwzięciem, również w zakresie tworzenia nowych oraz poprawie dostępności i jakości istniejących instytucji kultury.

Koncepcja stworzenia nowej wystawy stałej opowiadającej o Gdańsku nigdy nie powstała jako oderwana od rzeczywistości idea. Jest odpowiedzią na potrzebę naszych czasów. Wskazują na to wypowiedzi i reakcje mieszkańców Miasta, środowisk naukowych, członków Rady Muzeum Historycznego Miasta Gdańska i samego Redaktora Michała Stąporka. Nie jest też ideą nową. W minionych latach podejmowane były próby stworzenia scenariusza wystawy, ale ich twórcy zawsze napotykali ten sam problem – brak pojemnego miejsca ekspozycyjnego, i w rezultacie proponowali rozwiązania kompromisowe, których realizacja nie mogłaby być satysfakcjonująca. Proponowana obecnie lokalizacja została przemyślana; miejskie służby rozpatrywały inne możliwości. Również gdańscy muzealnicy wykonali kwerendy w polskich i zagranicznych instytucjach muzealnych oraz złożyli Prezydentowi Gdańska swoje rekomendacje dotyczące potrzeb przyszłej ekspozycji. Wytyczne były jasne – obiekt powinien znaleźć się na Głównym Mieście lub w bezpośrednim jego sąsiedztwie, najlepiej w miejscu ważnym, ikonicznym dla Gdańska. Miejsce powinno pozwolić na wzniesienie określonej kubatury pozwalającej oddać w sposób wyczerpujący, a zarazem nowoczesny i atrakcyjny dziedzictwo ponad tysiącletniej historii miasta, jego skomplikowane dzieje, zdefiniować genius loci Gdańska; stać się swoistym miejskim laboratorium; miejscem, z którego gdańszczanie mogliby być dumni i które z dumą mogliby prezentować przyjezdnym. Dodatkowym atutem działki przy ulicy Rycerskiej jest sąsiedztwo szeregu instytucji kultury, co tworzy unikatowy kompleks, wręcz kulturalny klaster, mogący stać się w przyszłości jeszcze większą atrakcją dla mieszkańców i turystów. Z zaproponowaną lokalizacją zawsze można polemizować, ale czy czynione jest to na podstawie rzetelnej wiedzy uwzględniającej przytoczone powyżej uwarunkowania?

Obecnie Gdańsk prowadzi szereg działań mających zabezpieczyć istniejące obiekty przeznaczone na działalność kulturalną. W planach na najbliższe lata znalazły się prace modernizacyjne i zabezpieczające obiektów zabytkowych oraz budowa nowych - odpowiadających na potrzeby mieszkańców, w tak dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości. Wśród priorytetów znalazły się między innymi Kuźnia Wodna w Oliwie, Muzeum Sztuki Współczesnej/ Oddziału Muzeum Narodowego w budynkach Stoczni Gdańskiej, Dom Chodowieckiego i Grassa w zabytkowym kompleksie d. Sierocińca na Osieku, Mediateka - filia Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej na Oruni w budynku dawnego Ratusza; również zagospodarowanie Wielkiego Młyna. W tym przypadku, przed zgłoszeniem adaptacji zabytkowego budynku na cele stworzenia w nim oddziału MHMG – Muzeum Bursztynu do konkursu grantowego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, koncepcja powstawała w konsultacjach ze środowiskiem bursztynników i innych interesariuszy procesu. Powstała pełna dokumentacja projektowa wraz z kosztorysem adaptacji, o czym Redaktor może nie wiedzieć, zatem propozycja umiejscowienia w Wielkim Młynie Muzeum Gdańska wydaje się być co najmniej nietrafiona i spóźniona. Wniosek do POiŚ opiewający na kwotę ponad 20 000 000 zł został złożony w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w maju bieżącego roku. Należy jeszcze dodać, że w Wielkim Młynie przestrzeń uzyskana po adaptacji, nie pozwoliłaby na satysfakcjonującą prezentację tysiącletniej historii Miasta.

W przypadku Kunsztu Wodnego - budynek stanie się nową siedzibą Instytutu Kultury Miejskiej. Planowane jest otwarcie w połowie 2018 r. W nowej lokalizacji zachowany zostanie otwarty charakter Instytutu Kultury Miejskiej. W budynku znajdą się między innymi: strefa co-workingowa, księgarnia miejska, kino studyjne i klubokawiarnia, cztery sale szkoleniowe i/lub konferencyjne. Powiększy się przestrzeń do organizacji spotkań autorskich, wykładów i debat. Budynek będzie posiadał salę audytoryjną na ok. 200 miejsc siedzących. Instytut Kultury Miejskiej zyska tym samym przestrzeń na poszerzenie statutowej działalności. W ramach IKM będzie nadal działać Obserwatorium Kultury. Instytucja nadal będzie działać w przestrzeni publicznej Gdańska, w dzielnicach i tymczasowo adaptowanych przestrzeniach. W Kunszcie Wodnym znajdą się również makieta historycznej zabudowy Gdańska oraz punkt informacyjny prowadzony przez Gdańską Organizację Turystyczną. Nazwa nowego budynku stanowi nawiązanie do historii miejsca. Obiekt zwany Kunsztem Wodnym, w tekstach niemieckich Wasserkunst albo Druckwerk, a po łacinie machina hydraulica, znajdował się dawniej w miejscu, gdzie do Kanału Raduni dochodził drewniany rurociąg dostarczający wodę z jeziora Jasień. Przywilej zezwalający Gdańskowi na korzystanie z tego zbiornika wody pitnej został wystawiony w 1536 r. przez Zygmunta I Starego. By rozprowadzić wodę po całym terenie Głównego Miasta, konieczne było wytworzenie odpowiedniego ciśnienia. Temu właśnie zadaniu służył Kunszt Wodny, obiekt będący pierwowzorem budowanych w bliższych nam czasach wież ciśnień. Stanowił on własność miasta, wybudowaną, utrzymywaną, remontowaną i modernizowaną za pieniądze z kasy miejskiej.

W kwestii Opery Bałtyckiej o jej przyszłość należy zapytać jej Organizatora. Miasto wspiera rokrocznie produkcje spektakli operowych, ale zadanie prowadzenia instytucji ze względu na zasięg jej oddziaływania pozostaje zadaniem własnym Województwa Pomorskiego.

Cieszę się z tego, że idea Muzeum Gdańska budzi emocje i prowokuje do dyskusji. Warto więc przypomnieć też rolę krytycznych głosów, wybrzmiewających przy okazji powstawania Europejskiego Centrum Solidarności. Po latach widzimy, że wyrażane obawy i alternatywne, pesymistyczne scenariusze się nie sprawdziły. ECS zaś stał się instytucją, która po przeniesieniu do nowej siedziby w 2014 roku przyjęła w ciągu jednego roku milion gości z kraju i zagranicy, a także stała się ulubionym i szczególnym miejscem spotkań gdańszczan oraz nagradzaną w Europie instytucją kultury.