Oliwska nekropolia

Cmentarz w Oliwie ma długą, sięgającą XII wieku historię. W ostatnich dziesięcioleciach stał się miejscem, w którym pochowano wielu wybitnych gdańszczan.

A
A
Ostatnia aktualizacja: 28 października 2017 r.
Kaplica na oliwskim cmentarzu
Kaplica na oliwskim cmentarzu
Fot. '30 Dni'

„Potem schodziliśmy do miasta ulicą Tatrzańską. Po lewej stronie piaszczystej drogi, biegnącej od lasu aż do bram Parku, był cmen­tarz. (...) biły dzwony Katedry, stadko gołębi zrywało się z kapli­cy św. Jakuba, gdzie zwykle od­prawiano pogrzebowe nabożeń­stwa, a ja, idąc wzdłuż zardzewia­łego ogrodzenia, patrzyłem na szare nagrobki i kamienne krzyże, oplecione bluszczem i powojem, które długimi szeregami ciągnęły się w stronę Sopotu między świer­kami i tujami, daleko, aż pod na­wisy czarnego bzu.

To był cmentarz sprzed wojny. Nowy był bliżej Grunwaldzkiej. Na stary nie chodziliśmy nigdy. Wła­ściwie nie wiadomo czemu nie za­puszczaliśmy się w te okolice za­rośnięte pokrzywą i czarnym bzem o zakurzonych liściach. Szare płyty za żelaznymi prętami ogrodzenia były poprzechylane. Wynurzały się z zarośli perzu i piołunu, dzikiego szczawiu i mlecza. Na nagrobkach tuż przy ogrodzeniu widać było ciemne napisy wykute go­tykiem. Do zwykłego cmentarnego lęku dołączał lęk przed szarawą zielonością płyt pokrytych ostrymi literami. Nasze groby, te z nowego cmentarza, były jakby weselsze. (...) Tu zaś, na starym cmentarzu, groby zarośnięte zakurzonym zielskiem, poprzechylane, krzywe, wyglądały jak potłuczone wanny z szarego lastryko i tylko na nie­których paliły się czasem pojedyncze świeczki. I nigdy nie było żadnych kwiatów”. Tak w „Krótkiej historii pew­nego żartu” wspomina stary cmentarz oliwski Stefan Chwin.

 Ten najstarszy w Oliwie cmentarz za­łożony został przy kościele parafial­nym św. Jakuba już w XII wieku. W roku 1308 pogrzebani na nim zostali ryce­rze pomorscy zamordowani przez Krzyża­ków podczas pamiętnej rzezi gdańskiej w nocy z 12 na 13 listopada. Ich ciała kazał przewieźć do Oliwy opat Rüdiger, który był świadkiem ich śmierci. Ta najstarsza, jeszcze średniowieczna część nekropolii oliwskiej czynna była do roku 1832. W wy­danej w roku 1959 książce „Oliwa. Dzieje i zabytki”, autorzy – Franciszek Mamuszka i Jerzy Stankiewicz – pisali: „Na cmen­tarzu znajduje się klasycystyczny nagro­bek kamienny z 1799 r. przed nim płyta na­grobkowa z 1834 r. między dwoma słupka­mi przedprożowymi z 1729 r. Wśród krze­wów stoi uszkodzony nagrobek z 1788 r.”. Niestety, już w rok po ukazaniu się książki zapis ten stał się nieaktualny: podczas re­konstrukcji kruchty dawnego kościoła ewangelickiego najstarsza część cmenta­rza w Oliwie została całkowicie zniszczona.

Od roku 1832 zmarłych grzebie się na „nowym” cmentarzu między ulicami Czyżewskiego i Opacką. Podzielono go na część ewangelicką (południową) i katolicką (pół­nocną). W części katolickiej pobudowano w XIX wieku małą kaplicę cmentarną, a w roku 1909 z inicjatywy ów­czesnego proboszcza oliwskiego Schrötera zbudowano nową, według projektu archi­tekta Singera.

Cmentarz oliwski jest miejscem ostatnie­go spoczynku wielu wybitnych gdańszczan: Niemców, Kaszubów i Polaków, którzy nale­żeli do parafii katedralnej. Przypomnijmy kilku z nich.

 

Grób Franciszka Mamuszki i jego żony
Grób Franciszka Mamuszki i jego żony
Fot. '30 Dni'

Franciszek Mamuszka

Przy alei przecinającej cmentarz oliwski od ulicy Czyżewskiego do ulicy Opackiej znajduje się grób wybitnego badacza dzie­jów Pomorza Gdańskiego, twórcy pomorsko-kaszubskiej literatury krajoznawczej, wieloletniego kustosza Muzeum Pomorskie­go w Gdańsku, autora wielu cennych ksią­żek i artykułów dotyczących dziejów Gdań­ska i Pomorza – Franciszka Mamuszki.

Był autorem między innymi takich pozy­cji jak: „Oliwa. Okruchy z dziejów, zabytki” (Gdańsk 1985), „Gdańsk i Ziemia Gdań­ska” (Warszawa 1966), „Budowle obronne Ziemi Gdańskiej” (Gdańsk 1966), „Kaszubi oliwscy – szkice z dziejów Polonii oliwskiej w latach od około 1850 do 1945”  (Gdańsk 1980), redaktorem i współautorem pomni­kowej pracy zbiorowej „Gdańsk – dzieje i kultura” (Warszawa 1969), uznanej za książkę roku i uhonorowanej główną nagro­dą Polskiej Akademii Nauk, oraz wielu in­nych książek i artykułów.

Franciszek Mamuszka urodził się 4 lute­go 1905 roku we wsi Maniów koło Szczucina w województwie małopolskim. Ukończył Se­minarium Nauczycielskie w Tarnowie i Wyższy Kurs Nauczycielski w Krakowie. Był nauczycielem języka polskiego i historii, podczas wojny brał udział w tajnym na­uczaniu. Do Gdańska zjechał w październiku 1945 roku i zamieszkał w Oliwie. Był ce­nionym nauczycielem, a równocześnie od­dawał się swojej największej pasji: krajo­znawstwu i turystyce (to wtedy podjął bli­ską współpracę z prof. Janem Kilarskim), szkolił przewodników. W latach 1951-1970 pracował jako kustosz w Muzeum Pomor­skim w Gdańsku, był kierownikiem Działu Naukowo-Oświatowego, gdzie organizował, między innymi, cykle wykładów i odczytów na temat zabytków Gdańska i Pomorza.

Jak pisze Józef Borzyszkowski („Słownik bio­graficzny Pomorza Nadwiślańskiego”, Su­plement I, Gdańsk 1998), Mamuszka „za­słynął przede wszystkim jako najwybitniej­szy swego czasu twórca literatury turystycznej, autor setek artykułów, przewodni­ków, folderów, map i planów miast, a także monografii historycznych. Jego przewodni­ki po Gdańsku i okolicy (...) zyskały olbrzy­mią popularność (nakład ponad dwa milio­ny egzemplarzy) i uznanie; niektóre przetłumaczono na języki obce”. Mamuszka był członkiem wielu towarzystw i stowarzyszeń naukowych i turystyczno-krajoznawczych, laureatem wielu prestiżowych nagród, ho­norowym obywatelem Sopotu (jego imieniem nazwano aleję w Łazienkach Północ­nych), „Gdańszczaninem roku 1967”.

O ukochanej Oliwie pisał: „Oliwa – naj­piękniejsza dzielnica Gdańska. (...) Spieszą tu każdego roku setki tysięcy turystów, od­wiedzają jej pełne uroku zakątki malarze i miłośnicy natury, znajdują tu wiele mate­riału do badań historycy sztuki i architekci, spieszą również do niej melomani, by usły­szeć koncerty na słynnych XVIII-wiecznych organach”.

Franciszek Mamuszka zmarł nagle 6 paź­dziernika 1995 roku.

 

Jan Kilarski

Skromny grób, opatrzony drewnianą, XVIII-wieczną kapliczką ludową, znaj­duje się nieopodal drugiej alei biegnącej od ulicy Czyżewskiego w kierunku ulicy Opac­kiej. Spoczywa w nim prof. Jan Kilarski, wy­bitny „pedagog, działacz i pisarz krajoznaw­czy, popularyzator i obrońca zabytków”, jak pisał o nim jego wieloletni współpracownik, Franciszek Mamuszka.

Jan Kilarski urodził się 21 lutego 1882 ro­ku w Komarnie koło Lwowa. Ukończył gim­nazjum klasyczne we Lwowie, a następnie na tamtejszym Uniwersytecie Jana Kazi­mierza studiował matematykę i fizykę. Po studiach pracował jako profesor szkół śred­nich w Samborze, Pradze, Zakopanem i Po­znaniu. W latach trzydziestych XX wieku był wykładowcą w poznańskiej Wyższej Szkole Handlowej i Uniwersytecie Poznań­skim, w Studium Wychowania Fizycznego wykładał metodykę krajoznawstwa. Jak pi­sał Mamuszka, „jego pasją życiową było krajoznawstwo i turystyka. Należał do krę­gu działaczy, który budował podstawy ide­owe polskiego krajoznawstwa, będąc zara­zem wybitnym praktykiem tego ruchu. Od wczesnej młodości do ostatniego roku swe­go życia organizował i prowadził wycieczki, obozy i kursy krajoznawcze, był przewodni­kiem, publikował artykuły i przewodniki turystyczne”. W roku 1937 w krajoznawczym cyklu „Cuda Polski” wydał pracę „Gdańsk”, która wkrótce została też przetłumaczona na język angielski.

Wybuch wojny zastał go we Lwowie, gdzie w czasach okupacji sowieckiej wy­kładał w liceum i gimnazjum. Po zajęciu miasta przez oddziały niemieckie „przyjął pod presją pracę w agencji »Telepress«, a następnie w (wydawanej przez Niem­ców – MA) »Gazecie Lwowskiej«. Za­mieszczał artykuły prezentujące wiekowy dorobek Polaków we Lwowie i Małopolsce w dziedzinie kultury i sztuki, przemycał w »Wiadomościach z Powiatów« m.in. za­kamuflowane wieści o ofiarach wśród lud­ności polskiej”.

W roku 1944 przeniósł się do Krakowa, a po wyzwoleniu, 5 kwietnia 1945 roku, przy­był do Gdańska, gdzie zajmował się zabez­pieczaniem gdańskich zabytków, współdzia­łał w organizacji Muzeum Miejskiego. Rów­nocześnie prowadził szeroką działalność kra­joznawczą (pod koniec lat czterdziestych wy­dał między innymi przewodnik „Gdańsk –miasto nasze” oraz książkę „Poznaj Gdańsk”). 15 grudnia 1948 roku został aresz­towany i oskarżony o współpracę z okupan­tem w czasie wojny (praca w lwowskiej „gadzinówce”). W wyniku orzeczenia Komisji Weryfikacyjnej przy Związku Nauczyciel­stwa Polskiego, które stwierdzało, że „inkry­minowane artykuły Kilarskiego nie tylko nie były szkodliwe dla interesów polskich, ale przeciwnie, przyniosły tym interesom po­ważne korzyści”, został zrehabilitowany.

Zmarł 7 stycznia 1951 roku.

 

Antoni Pikarski

Niedaleko głównej alei cmentarza wiodą­cej od ulicy Czyżewskiego znajduje się grób Antoniego Pikarskiego, o którym w kwietniu 1922 roku pisała „Gazeta Gdańska”:

„W drugie święto (wielkanocne – MA) rano zmarł nagle śp. dr Antoni Tomasz Pikarski. Zmarły, który pochodzi z Kongresówki (...) brał udział w powstaniu w 1863 r., za co oczywiście był przez rządy rosyjskie srodze prześladowany. W1914 r. przyjechał z rodzi­ną do Kaszub celem odwiedzenia rodziny. Wojna światowa zaskoczyła ich tutaj więc nie mogli już wracać. Cały czas wojny prze­był na Kaszubach, a po ukończeniu tejże sprowadził się do Oliwy, gdzie go obecnie nielitościwa śmierć zabrała. Śp. Pikarski był kawalerem orderu Virtuti Militari, który nadany mu został przez Naczelnika Państwa za branie udziału w powstaniu w 1863 r. Niech odpoczywa w pokoju”.

Antoni Pikarski zmarł 17 kwietnia 1922 roku, razem z nim, we wspólnym grobie, pochowana została jego żona, Amelia (zm. w roku 1936).

 

Atanazy Katke

Był lekarzem, członkiem polonijnych orga­nizacji Gdańska. Urodził się 5 grudnia 1853 ro­ku w Koniecwałdzie koło Sztumu. Ukończył bi­skupie Collegium Marianum w Pelplinie i gim­nazjum w Chełmnie, gdzie uczestniczył w pra­cach tajnego koła filomatów (Towarzystwo Tomasza Zana). Dzięki wsparciu Towarzystwa Pomocy Naukowej dla Młodzieży Prus Za­chodnich studiował medycynę w Greifswaldzie, uzyskując w roku 1881 dyplom lekarza. Praktykę lekarską (rozpoczętą w Oliwie) łą­czył z działalnością oświatową i narodową wśród miejscowej ludności kaszubskiej, jeż­dżąc po wsiach rozwoził polskie elementarze, śpiewniki, gazety i wygłaszał pogadanki.

Zmarł 20 sierpnia 1928 roku.

 

Ks. Mikołaj Kryn

Pochowany poza kwaterą duchownych, w centralnej części cmentarza, ks. Kryn był w latach 1883-1904 proboszczem parafii oliwskiej. Urodził się w roku 1848 w Tropach koło Sztumu. Był synem znanego na­uczyciela polskiego ze wsi Biała Góra, Mi­chała Kryna, autora polskiego śpiewnika diecezji warmińskiej „Zbiór pieśni naboż­nych dla wygody pobożnych katolików do nabożeństwa kościelnego i domowego”, wy­danego w roku 1856.

Mikołaj Kryn ukończył w roku 1869 gim­nazjum w Sztumie, a następnie studiował w Uniwersytecie Wrocławskim. W roku 1873 ukończył Seminarium Duchowne w Pelplinie. Po przyjęciu święceń kapłań­skich (11 maja 1873) był przez dziesięć lat wikariuszem w Grudziądzu, a następnie aż do śmierci proboszczem w Oliwie.

 

Marian Osiński

Był architektem, profesorem Politech­niki Gdańskiej. Urodził się 2 stycznia 1883 roku w Krakowie, w latach 1901-1908 studio­wał architekturę na Politechnice Lwow­skiej. Po wojnie przyjechał do Gdańska, gdzie od grudnia 1945 roku kierował Ka­tedrą Historii Architektury Polskiej Poli­techniki Gdańskiej. W latach 1945-1952 był dziekanem Wydziału Architektury. Kiero­wał odbudową Starego Miasta w Gdańsku, pod jego kierunkiem opracowano kom­pleksową dokumentację odbudowy więk­szości ulic Głównego Miasta (po przejściu na emeryturę w roku 1961 jeszcze przez dziewięć lat prowadził wykłady z konser­wacji zabytków). Uważany za twórcę gdańskiej szkoły architektonicznej, otrzy­mał doktorat honoris causa Politechniki Gdańskiej.

Zmarł 4 grudnia 1974 roku.

 

Zygmunt Moczyński

Zygmunt Moczyński (urodzony 17 maja 1886 w Wałczu) był znanym działaczem Polonii gdańskiej, polskim posłem do Volkstagu Wolnego Miasta Gdańska trzech kadencji (drugiej: lata 1924-1927, trzeciej – 1928-1930 i piątej – 1933-1935). Ukończył gimnazjum w rodzinnym mie­ście, a następnie – w latach 1904-1908 – studiował na uniwersytetach w Berlinie, Kra­kowie i Wrocławiu, gdzie uzyskał stopień doktora prawa. Uczestniczył w wielu dzia­łaniach (również tajnych) Polonii niemiec­kiej.

Do Gdańska po raz pierwszy przyje­chał w roku 1908. Podczas I woj­ny światowej służył w armii niemieckiej, między innymi na froncie wschodnim. Działał w rewolucyjnej Radzie Żołnier­skiej, a po ponownym przybyciu do Gdań­ska w roku 1919 w Radzie Żołnierskiej i Gdańskiej Radzie Ludowej. Od roku 1921 działał w największej organizacji po­lonijnej Wolnego Miasta Gdańska – Gminie Polskiej. Był członkiem Związku Zjed­noczenia Zawodowego Polskiego, przewodniczył Związkowi Popierania Gdańsko-Polskich Stosunków Gospodarczych, przekształconemu po kilku latach w Gdań­ską Izbę Handlową.

W maju 1927 roku w wyniku rozłamu w Gminie Polskiej, powstały jej dwa zarzą­dy, stary z Józefem Czyżewskim na czele i nowy, któremu przewodził Moczyński. Niesnaski wśród Polaków doprowadziły do tego, że w wyborach do Volkstagu we wrze­śniu 1930 roku wystawiono dwie listy pol­skie, co jeszcze bardziej osłabiło gdańską Polonię. O wzniecanie konfliktów wśród Po­laków oskarżano wówczas między innymi Moczyńskiego (on sam w wyborach 1930 roku nie uzyskał mandatu). W 1929 roku opracował memoriał „Krytyczna przy­szłość Polonii gdańskiej”, w którym poddał ostrej krytyce politykę władz polskich względem Polaków w Gdańsku i szczególną rolę, jaką zdaniem Moczyńskiego pełnił w tej polityce Komisarz Generalny RP Henryk Strasburger. W roku 1933 został marszałkiem Rady Naczelnej Związku Po­laków. W roku 1938 wyjechał do Wielkopol­ski, zrzekł się obywatelstwa gdańskiego ł w roku następnym otrzymał obywatel­stwo polskie. Wojnę spędził w Krośnie.

W kwietniu 1945 roku powrócił do Gdańska jako urzędnik Polskiego Komite­tu Wyzwolenia Narodowego, z którego ra­mienia był kierownikiem Oddziału Naro­dowościowego w gdańskim Urzędzie Woje­wódzkim. Równocześnie do końca kwietnia 1947 roku pełnił funkcję zastępcy prze­wodniczącego Wojewódzkiej Komisji We­ryfikacyjnej, oceniającej między innymi postawy Polaków wobec okupantów (wiele werdyktów Komisji podejmowanych było pod politycznym naciskiem władz, próbują­cych w ten sposób wyeliminować z życia publicznego ludzi niewygodnych).

Zmarł 15 lutego 1960 roku.

 

Grób oliwskiego proboszcza ks. Magnusa Bruskiego znajduje się w pobliżu kaplicy
Grób oliwskiego proboszcza ks. Magnusa Bruskiego znajduje się w pobliżu kaplicy
Fot. '30 Dni'

Ks. Magnus Bruski

Na wydzielonej części cmentarza obok kaplicy spoczywają osoby duchowne, księ­ża i zakonnice. Tu został pochowany w ro­ku 1945 ks. Magnus Bruski (urodzony 1886). Po I wojnie światowej był wikarym parafii św. Mikołaja w Gdańsku i nauczycielem religii w Gimnazjum Kró­lewskim przy ulicy Łąkowej. Jego uczniem był Karol Maria Splett, później­szy biskup gdański. Podczas mszy świętej prymicyjnej odprawionej przez ks. Spletta w kościele NMP Gwiazda Morza w So­pocie ks. Bruski wygłosił kazanie. W la­tach 1926-1935 był proboszczem parafii katedralnej w Oliwie.

 

Kazimierz Kopecki

Był profesorem Politechniki Gdańskiej, twórcą „polskiej szkoły energetyki kompleksowej”. Urodził się 28 kwietnia 1904 roku w Morawsku koło Jarosławia. Studia ukończył na Wydziale Mechaniczno-Elektrycznym Politechniki Lwowskiej w roku 1928. Do wojny pracował między innymi w elektrowni toruńskiej „Gródek”, zakła­dach energetycznych w Toruniu. We wrze­śniu 1939 roku był komendantem obrony cywilnej w Toruniu. Po wojnie, którą spę­dził w Krakowie, w kwietniu 1945 roku zjechał do Gdańska, gdzie zajmował się między innymi organizowaniem politech­niki. W listopadzie tego roku podjął wy­kłady na zorganizowanym przez siebie Wydziale Elektrycznym (od roku 1958 profesor zwyczajny).

Kazimierz Kopecki był pierwszym dziekanem Wydziału Elek­trycznego (1945-1951), prorektorem (1951-56) i rektorem Politechniki Gdańskiej (1954 i 1960-1966). Przez dwadzieścia cztery lata był kierownikiem Katedry Elektro­energetyki, w latach 1969-1974 dyrektorem Instytutu Elektroenergetyki i Automaty­ki. W swojej pracy naukowej zajmował się między innymi „kryteriami wyboru roz­wiązania optymalnego z uwzględnieniem rozkładów czasowych kosztów i efektów oraz metody określania niezawodności wielkich systemów elektroenergetycz­nych”. Był autorem wielu prac z zakresu energetyki („Człowiek w świecie energii”, „Jutro energetyczne Polski”), twórcą szkoły naukowej (wypromował łącznie dwudziestu dwóch doktorów, z których kilku zostało profesorami), uczestniczył w pracach Światowej Konferencji Energe­tycznej i UNESCO, był doktorem honoris causa Politechniki Gdańskiej.

Prof. Kopecki był równocześnie zapalo­nym filatelistą i cenionym międzynarodo­wym ekspertem w tej dziedzinie.

Zmarł 11 marca 1984 roku.

 

Andrzej Chojecki

Ciągle boleśnie świeża mogiła na oliwskim cmentarzu. W jednym z nekrologów po jego śmierci znalazły się takie słowa: „27 stycznia 2001 roku odszedł swoją drogą nasz przyjaciel Andrzej Chojecki. Trudno się z tym pogodzić”.

Urodził się 30 listopada 1948 roku w Bia­łej Piskiej. Studia w Uniwersytecie Gdańskim (filologia polska) skończył w roku 1977, następnie w latach 1977-1978 odbył stu­dia doktoranckie w Sztokholmie. Był tłuma­czem literatury szwedzkiej, wykładowcą skandynawistyki, eseistą, przez lata preze­sem gdańskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jego książki (między inny­mi „Mowa mowy. O języku współczesnej hu­manistyki” – 1997, „W stronę niewiedzy. Antyontologia” – 1991, „I O” – 1990, „O rzeczy najważniejszej” – 1991, pod pseudonimem De Feya), nieodmiennie były wydarzeniami nie tylko o randze naukowej, artystycznej, ale i towarzyskiej.

Erudyta i kpiarz, czło­wiek wielkiej wiedzy i wielkiego serca, ob­darzony olbrzymim humorem, „dusza towa­rzystwa”. Jego krótkie „eseje naukawe”, wygłaszane z kamienną twarzą na scenie gdańskiego kabaretu, weszły na stałe do to­warzyskiego obiegu, często cytuje się bon-moty Chojeckiego. nie wiedząc nawet, że to on był ich autorem.

W jednym z esejów – zatytułowanym przewrotnie „Kiedy umrze śmierć?” – pisał: „Coraz pewniejsze jest, że śmierć weszła w obręb władzy człowieka. Człowiek zapanował nad śmiercią w tym sensie, że wyko­rzystuje ją instrumentalnie i może czynić to na wielką skalę. Dziś najsłabszy człowiek może zesłać śmierć na wielu silnych”. Słowa niezwykle aktualne nie tylko wobec niezro­zumiałego dla wielu odejścia Andrzeja, ale również wobec zdarzeń, które od 11 wrze­śnia 2001 roku przeżywa cały świat.

 

Stanisław Wincenty Chlebowski

Z wykształcenia był architektem, z za­miłowania i talentu malarzem. Chlebowski urodził się 30 lipca 1890 roku w Braniewie, pochodził z rodziny uzdolnionej artystycz­nie. Po śmierci ojca w 1905 roku, z matką i rodzeństwem przyjechał do Gdańska, ukończył gimnazjum państwowe, a następ­nie studiował na Politechnice Gdańskiej, którą ukończył w roku 1915. Jego pierwsza wystawa indywidualna odbyła się w Ka­towni w roku 1912, był uczniem Fritza Au­gusta Pfuhle (profesor politechniki, cenio­ny malarz, który wywarł ogromny wpływ na gdańskie środowisko artystyczne lat trzydziestych, twórca licznych portretów gdańszczan i miejskich pejzaży, niedościgły malarz koni), malarstwo studiował również w Dreźnie, Berlinie i Paryżu, dokąd w la­tach 1921-1936 wyjeżdżał wielokrotnie (tam zetknął się z twórczością Cezanne'a, Braque'a i Matisse'a, co wywarło na niego duży wpływ). Przed wojną miał kilka indywidu­alnych wystaw, między innymi w Warsza­wie, Krakowie, Poznaniu, Paryżu i Berlinie, był członkiem Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, przez wiele lat był jedynym reprezentantem środowiska malarzy Wolnego Miasta Gdańska na wysta­wach w berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wojnę spędził w Gdańsku.

Po 1945 roku jego prace wystawiane były na licz­nych wystawach indywidualnych i zbioro­wych, jego obrazy znajdują się między in­nymi w zbiorach Muzeum Narodowego w Gdańsku i w Warszawie oraz w zbiorach prywatnych. „Berlińskie doświadczenia je­go młodości sprawiły, że zawsze wypowia­dał się ekspresyjną i swobodną plamą, tak diametralnie różniącą go od naturalistów. (...) poszukuje nastrojów, jakie można prze­kazać elementami malarstwa, przede wszystkim zaś grą barw, pewnymi niedo­mówieniami, niecierpliwym śladem narzę­dzia. Jest też w jego malarstwie zawsze uj­mująca dążność do uchwycenia momentu, chwili; jest coś takiego, co dla podwyższe­nia temperatury emocjonalnej każe mu wyjaskrawiać barwy, upraszczać kształty” (Ignacy Witz, „Plastycy Wybrzeża”, Gdańsk 1969). On sam mówił o sobie, że najbliższy jest fowistom, „choć forma jest ważna, nie to jest najważniejsze, z jakim kierunkiem identyfikuje się artysta, lecz treści, jakie niosą jego dzieła”.

Stanisław Chlebowski zmarł 20 listopada 1969 roku.

 

Fritza Jaenicke pochowano przy ogrodzeniu cmentarza od strony ulicy Czyżewskiego
Fritza Jaenicke pochowano przy ogrodzeniu cmentarza od strony ulicy Czyżewskiego
Fot. '30 Dni'

Fritz Jaenicke

Oliwski cmentarz to również miejsce ostatniego spoczynku niezwykle barwnej postaci dawnego Gdańska, dziennikarza i facecjonisty, Fritza Jaenicke, bardziej znanego jako „emeryt Poguttke”. Jaenicke (urodzony 9 grudnia 1885 roku w Gdańsku) studiował historię sztuki i architekturę, ale jego pasją było dziennikarstwo, a dokładniej: felietony. Współpracując przez kilkadziesiąt lat z gazetą „Danziger Neueste Nachrichten”, publikował na jej łamach pełne humoru, choć również ironii, felietony, w których przedstawiał problemy miasta z perspektywy zwykłych jego mieszkańców: bówków, pracowników portowych, szelmy, uliczników. Głównym bohaterem jego felietonów był emeryt Franz Poguttke, kpiarz i ironiczny komentator życia miasta, ale przede wszystkim jego uważny obserwator, utożsamiany – nie bez racji – z samym Jaenicke.

Na łamach gdańskiej prasy ukazywały się obok felietonów również liczne wiersze i piosenki twórcy emeryta Poguttke, nieodmiennie pisane „en danzjer deutsch”, typowym tylko dla Gdańska dialektem. Wiele z piosenek Jaenickego stało się nieoficjalnymi hymnami gdańskimi. Czerpiąc z bogatej tradycji gdańskiego i kaszubskiego folkloru, Jaenicke starał się zachować go i rozwijać. Jego felietony i piosenki są pełne radości życia, chwalą dobrą zabawę wśród przyjaciół, dobre jedzenie, a nade wszystko szklaneczkę machandla w dobrym towarzystwie. Zbiór felietonów Fritza Jaenicke ukazał się w Gdańsku w roku 1935 pod tytułem „Poguttke erzählt. Lustige Abenteuer und gemütliche Danziger Geschichte” („Poguttke opowiada. Zabawne przygody i miła gdańska historia”).

Po zdobyciu Gdańska przez wojska sowieckie „emeryt Franz Poguttke” pozostał w swoim ukochanym mieście, zmarł 27 lipca 1945 roku. Jego grób – kilka lat temu gruntownie odnowiony przez mieszkających obecnie w Niemczech gdańszczan – znajduje się nieopodal kaplicy przy samym murze cmentarnym od ulicy Czyżewskiego.

Fot. '30 Dni'

Wędrując po starym cmentarzu oliwskim zanurzamy się nie tylko w świat ciszy i wspomnień. Paradoksalnie jesteśmy tam świadkami żywej historii tego miasta i tego regionu. Wyryte na nagrobkach nazwiska kaszubskie sąsiadują z typowo kresowymi, nazwiska ułożone niemieckim gotykiem z polskimi. Tak jak historia Gdańska i Pomorza pełna jest ludzi, którzy mówiąc innymi językami wspólnie budowali swoją małą ojczyznę. By w końcu spotkać się w miejscu, gdzie raczej milczenie, a nie słowa jest wspólną mową.

 

Mieczysław Abramowicz

 

Pierwodruk: „30 Dni” 5/2002

Historie gdańskie
Wypisy gdańskie
Rozmowy gdańskie
Biblioteka gdańskia