Zobacz, co weteran powstania warszawskiego mówi o gdańskiej Paradzie Niepodległości

Zapraszamy do obejrzenia relacji z naszego wideoczatu, który odbył się w czwartek 10 listopada - w wigilię Święta Niepodległości. - Bardzo podoba mi się to, jak w Gdańsku obchodzone jest to święto: przyjaźnie, z uśmiechem - mówi 88-letni Tadeusz Roman, który przyjechał specjalnie z Warszawy, by uczestniczyć w Paradzie Niepodległości.

Zobacz, co weteran powstania warszawskiego mówi o gdańskiej Paradzie Niepodległości
A
A
data publikacji: 10 listopada 2016 r.

Po lewej - Tadeusz Roman, weteran powstania warszawskiego, który do Gdańska przyjechał specjalnie na Paradę Niepodległości. Po prawej - Piotr Czerepuk. W środku - Roman Daszczyński, prowadzący program
Po lewej - Tadeusz Roman, weteran powstania warszawskiego, który do Gdańska przyjechał specjalnie na Paradę Niepodległości. Po prawej - Piotr Czerepuk. W środku - Roman Daszczyński, prowadzący program
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Oprócz Tadeusza Romana, gośćmi programu Wszystkie Strony Miasta byli: Marek Lesiński ze Stowarzyszenia SUM, które organizuje gdańską Paradę Niepodległości, a także właściciel restauracji “Rękawiczka” Łukasz Michaluk oraz Piotr Czerepuk z grupy rekonstruktorów historycznych “Czata 49”.

- Mnie się wydaje, że w takie święto jak 11 Listopada myśmy powinni być zjednoczeni - uważa Tadeusz Roman. - Patrząc do tej pory co się działo zawsze w Warszawie, to uważam, że w Gdańsku jest to bardzo kulturalny sposób, ludzie są sobie życzliwi, nie ma petard, nie biją się… Ja jestem zachwycony atmosferą tej uroczystości, tutaj w Gdańsku...

Tadeusz Roman przyjechał specjalnie z Warszawy, by po raz drugi uczestniczyć w gdańskiej Paradzie Niepodległości. Został zaproszony przez grupę rekonstruktorów historycznych “Czata 49” i z nimi będzie uczestniczył w uroczystościach. Opiekunem grupy jest gdańszczanin Piotr Czerepuk, który do studia przyszedł w stroju powstańca warszawskiego.

- To sposób na dobre, patriotyczne wychowanie młodzieży - zapewnia Piotr Czerepuk.

Ponad 50 gdańskich restauracji, pubów i kawiarń przyłączyło się do Wieczoru Niepodległości - dwudniowej imprezy gastronomicznej, która polega na tym, że lokale przygotowują specjalne “patriotyczne” menu, a potrawy sprzedawane są w niższych cenach niż zwykle. Taka oferta jest dostępna dla klientów przez dwa wieczory - 10 i 11 listopada. Lokale, które włączyły się do Wieczoru Niepodległości łatwo poznać po świątecznym, biało-czerwonym, wystroju. Organizatorom akcji zależy, by takie biesiadne obchodzenie Dnia 11 Listopada stało się tradycją i atrakcyjną propozycją dla wszystkich - również obcokrajowców, tak jak dzieje się to w przypadku hucznie obchodzonego irlandzkiego Dnia św. Patryka.

Od lewej: Marek Lesiński ze Stowarzyszenia SUM i Łukasz Michaluk, współwłaściciel restauracji Rękawiczka
Od lewej: Marek Lesiński ze Stowarzyszenia SUM i Łukasz Michaluk, współwłaściciel restauracji Rękawiczka
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Wśród gdańskich lokali, które przyłączyły się do Wieczoru Niepodległości, jest restauracja “Rękawiczka”. Jej współwłaściciel Łukasz Michaluk podkreśla, że będą serwowane tradycyjne dania kresowe, a znaczącą rolę na stołach będzie miała… gęsina.

- Muszę powiedzieć, że od lat uczestniczę z rodziną, z dziećmi w Paradzie Niepodległości i jestem pod wielkim wrażeniem jak się ta impreza rozwija - dodaje Łukasz Michaluk.

Czy tegoroczna Parada Niepodległości będzie w istotny sposób różnić się od tych, które były wcześniej?

- W rzeczach dobrych, a raczej tylko dobre rzeczy towarzyszą tej naszej imprezie, nie będzie się różniła od tych poprzednich, o czym możemy zaświadczyć tym bardziej, że jest to już 14. edycja Parady Niepodległości. W tych rzeczach dobrych nie będzie się różniła  - zapewnia Marek Lesiński ze Stowarzyszenia SUM, współorganizator Parady Niepodległości. - A ci, co uczestniczyli, wiedzą i mam nadzieje że jutro także zagłosują właśnie nogami, swoją obecnością na tej imprezie. I potwierdzą. A może coś ich zaskoczy, a zaskoczyć ich może chyba tylko to, że tym razem będzie troszkę bardziej głośno i muzycznie, ponieważ postawiliśmy w tym roku trochę bardziej na dźwięk, a dodatkowo jeszcze zawsze staramy się znaleźć jakiś taki fajny motyw, który może się spodobać wszystkim, którzy przybędą. W tym roku będziemy “przybijali piątkę” (jak to się mówi popularnie) naszej biało-czerwonej fladze, a objawić ma się to tym konkretnie, że na takich specjalnych płaszczyznach, białych na początku, w miejscu gdzie z reguły jest kolor czerwony (w naszych barwach narodowych), tam wszyscy będą składali swój podpis - czyli będą odrysowywali - specjalnymi grubymi flamastrami, czerwonymi oczywiście, będą odrysowywali swoje dłonie i podpisywali się. I w ten sposób, w tym polu, utworzymy taką biało-czerwoną flagę, która mam nadzieję na pamiątkę w jakiś sposób zostanie uwieczniona.


ZOBACZ CAŁY WIDEOCZAT



Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora