Ze smartfonem na Olimp. Muzyczne przygody Helenki w Teatrze Miniatura. RECENZJA

”Mity greckie” Tomasza Mana to udany spektakl, wolny od naiwności i wartościowy estetycznie, którego mocnymi stronami są poczucie humoru i dobra gra aktorska. Dzieci poznają i polubią niezbyt idealnych bogów i na pewno nie będą się nudzić.   

Ze smartfonem na Olimp. Muzyczne przygody Helenki w Teatrze Miniatura. RECENZJA
A
A
data publikacji: 05 listopada 2018 r.
W ponad godzinnej opowieści o nieco samolubnej Helence, reżyser Tomasz Man przywołuje postaci kilkunastu greckich bogiń i bogów, a narrację konstruuje jak “film drogi”
W ponad godzinnej opowieści o nieco samolubnej Helence, reżyser Tomasz Man przywołuje postaci kilkunastu greckich bogiń i bogów, a narrację konstruuje jak “film drogi”
Mat. MTM

Chociaż “Mity greckie” Jana Parandowskiego opublikowano po raz pierwszy w 1924 roku, to kilkadziesiąt lat później wciąż były jedną z chętniej czytanych szkolnych lektur. Nie wiem, co myślą o tym współczesne dzieci, ale za czasów mojego dzieciństwa, egzemplarz tej książki był najbardziej sfatygowanym w zbiorach domowej biblioteczki.

W Miejskim Teatrze Miniatura, po tradycję helleńskich wierzeń, postanowił sięgnąć autor scenariusza i reżyser najnowszej premiery MTM Tomasz Man.

W ponad godzinnej opowieści (z jedną przerwą) o nieco samolubnej Helence, Man przywołuje postaci kilkunastu greckich bogiń i bogów, a narrację konstruuje jak “film drogi” opierając przygody Helenki o kilka zmodyfikowanych mitów. Dzieci poznają historię konia trojańskiego, dowiedzą się jak można trafić do Hadesu, co wynikło z wyborów najpiękniejszej bogini, ale autor nie zapomina o współczesności, z którą mogą się identyfikować młodzi widzowie. Ważnymi elementami opowieści są wątki ekologiczne (nie wrzucamy śmieci do fontanny!) czy technologiczne, bo Helenka nie wypuszcza z rąk smartfona.


'Mity greckie'. Magdalena Żulińska w roli Helenki i Marcin Marzec w roli Posejdona
'Mity greckie'. Magdalena Żulińska w roli Helenki i Marcin Marzec w roli Posejdona
Mat. MTM



Helenka złości się na mamę, bo nie dostała lalki na urodziny i sądząc, że to choroba mamy spowodowała brak prezentu, chce znaleźć dla niej lekarstwo, by… lalkę dostać. Jej motywacja nie jest początkowo zbyt szlachetna, ale scenariusz dramatu da jej szansę na przemianę.  

Ponieważ na dolegliwości mamy najlepszym lekarstwem okazuje się ambrozja, Helenka wyrusza na poszukiwania, a w drodze na Olimp towarzyszyć jej będzie Posejdon. Ten sam, który stoi na Długim Targu zamieniony w fontannę, nieco upstrzoną przez gołębie (ciekawy kostium Anety Piekarskiej-Man), dziewczynka bowiem uwolni go najpierw od zaklęcia.

Scenografia, przygotowana przez Anettę Piekarską-Man, charakteryzuje się nieprzeładowaną, ale czytelną symboliką
Scenografia, przygotowana przez Anettę Piekarską-Man, charakteryzuje się nieprzeładowaną, ale czytelną symboliką
Mat. MTM

 

Podczas wędrówki mała bohaterka spotyka kolejnych bogów i czasem dość dotkliwie przekonuje się, że nie są ideałami i mają bardzo ludzkie przywary. Jak przełamać lęk dziecięcej widowni, wynikający z gróźb Zeusa rzucającego piorunami czy działań podstępnego Posejdona, który zamyka Helenkę w koniu trojańskim? Oczywiście - żartem.

I właśnie te elementy, często obecne w spektaklach Miniatury, są mocną stroną “Mitów greckich” Mana - poczucie humoru i współczesne wątki w opowieści. Trzecim - jest muzyka, łatwo wpadające w ucho piosenki, których nie szczędzą nam jej autorzy: Maja Miro-Wiśniewska, Ignacy Jan Wiśniewski i Tomasz Man.

Kolejnym atutem tego dzieła jest gra aktorska - na scenie kipi energią i charyzmą Magdalena Żulińska w roli Helenki, a partneruje jej, niewiele oddając pola, nie zawsze sympatyczny Posejdon - w tej roli Marcin Marzec. Jacek Gierczak, Wioleta Karpowicz, Wojciech Stachura i Aleksandra Miska tworzą chór jak z greckiej tragedii, tradycyjnie komentujący i podpowiadający rozwiązania bohaterom. Wcielają się też bardzo udatnie w postaci bogów tworząc choć niewielkie to zabawne i warte zapamiętania kreacje. Zwraca też uwagę ciekawa scenografia Anetty Piekarskiej-Man, która zaproponowała nieprzeładowaną, ale czytelną symbolikę - stroje chóru imitują kolumny, pojawiają się też lalki planszetowe, które animują aktorzy w roli bogów.

I choć czasem edukacyjne walory tekstu, choćby liczba przedstawionych bogów spowalniają tempo scenariusza a przeładowanie faktami może być trudne dla młodszych dzieci - powstał udany muzyczny spektakl, na którym podczas premiery najważniejsi krytycy - dzieci - bawiły się bardzo dobrze. Oglądały spektakl z uwagą i w skupieniu. Dorośli również.

"Mity greckie" Tomasz Man, Miejski Teatr Miniatura. Premiera 4 listopada 2018 roku. Dla widzów od 6 lat.


Kolejne spektakle:

  • 6 listopada (wtorek), godz. 10.00
  • 7 listopada (środa), godz. 10.00
  • 8 listopada (czwartek), godz. 10.00
  • 9 listopada (piątek), godz. 10.00
  • 10 lutego (sobota), godz. 12.00


scenariusz i reżyseria: Tomasz Man
scenografia: Anetta Piekarska-Man
muzyka: Maja Miro-Wiśniewska, Ignacy Jan Wiśniewski, Tomasz Man

obsada:

Jacek Gierczak
Wioleta Karpowicz
Marcin Marzec (gościnnie)
Aleksandra Miska (dyplom)
Wojciech Stachura
Magdalena Żulińska.

Anna Umięcka (0)
www.gdansk.pl
anna.umiecka@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Anna Umięcka (0)
www.gdansk.pl
anna.umiecka@gdansk.pl
więcej tekstów autora