PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
XI Pomorski Kongres Obywatelski. Dyskusje o przyszłości i wyzwaniach regionu na Uniwersytecie Gdańskim
XI Pomorski Kongres Obywatelski. Dyskusje o przyszłości i wyzwaniach regionu na Uniwersytecie Gdańskim
Wydział Nauk Społecznych na Uniwersytecie Gdańskim stał się w sobotę, 11 maja, miejscem debaty Pomorzan na temat wyzwań i dylematów rozwojowych, jakie stoją przed regionem. Kongres odbył się pod hasłem „Partnerskie Pomorze dla demokracji i rozwoju”. Wzięli w nim udział przedstawiciele świata nauki i samorządowcy. Gdańsk reprezentowała Prezydent Aleksandra Dulkiewicz i jej zastępca - Piotr Grzelak.
Na Uniwersytecie Gdańskim trwa XI Pomorski Kongres Obywatelski
Na Uniwersytecie Gdańskim odbył się XI Pomorski Kongres Obywatelski
Fot. www.gdansk.pl

 

Sobotni Kongres rozpoczął dr Jan Szomburg, Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, Inicjator Kongresu Obywatelskiego.

- Pytanie: Co jest najważniejsze? Co najbardziej sprzyja rozwojowi? zadawali sobie naukowcy i politycy. Trzeba ustalić reguły gry, które będą obowiązywać między nami. Te reguły gry to wyzwanie, dla Pomorzan, ale i dla całej Polski. Jak wybrać te reguły gry? Musimy skorzystać z doświadczeń z ostatnich 30 lat, warto spojrzeć krytycznie na te 30 lat. Trzeba też ustalić wyzwania przyszłości. Musimy także zadać sobie pytanie, jacy jesteśmy, na co nas stać. To 30-lecie było pod znakiem indywidualizmu, rywalizacji i dominacji. Uważam, że osiągnęliśmy duży sukces, a jestem ekonomistą. Musimy się zastanowić, gdzie mamy rezerwy, co jeszcze poprawić. Potrzebujemy więcej współpracy i partnerstwa. Potrzebujemy prawdziwej solidarności. Nas napędza chęć samorealizacji, chęć zmiany na lepsze. Potrzebny jest też ład etyczny – mamy wciąż problem z rozstrzyganiem wspólnego interesu. Musimy poświęcić temu dużo uwagi.

Prof. Arnold Kłonczyński, Prorektor Uniwersytetu Gdańskiego ds. Studenckich, podkreślił podczas swojego wystąpienia, że Pomorzanie są odważni w formułowaniu różnych tez.

Marszałek Województwa Pomorskiego, Mieczysław Struk, stwierdził z kolei, że pomimo wielu zawirowań w świecie Pomorskie w ciągu ostatnich 15 lat przeżywa rozwój.

- Jest jednym z tych miejsc, gdzie ludzie najchętniej się osiedlają i inwestują. To nie przypadek. Głębokie i pozytywne zmiany w regionie wiążą się z jednej strony z przystąpieniem do Unii Europejskiej. Z drugiej strony, dzięki zaangażowaniu obywateli, aktywnym przedsiębiorcom i odpowiedzialnym samorządowcom, uwolniliśmy część drzemiącego w regionie potencjału, napędzając naszą demokrację, gospodarkę, kapitał społeczny i jakość życia. Dostaliśmy szansę, którą dobrze wykorzystujemy – podkreślał marszałek Struk. - Wyzwania, jakie stoją przed nami w najbliższej przyszłości to starzenie się społeczeństwa i nierówność społeczna. Kolejnym są zmiany klimatyczne. Musimy zabiegać o silną bazę gospodarczą, o wyjście z klubu najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej, a także o rozwijanie w regionie różnorodności kulturalnej.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zwracała uwagę na potrzebę budowania relacji międzyludzkich.

- Dzisiaj nie sposób nie zatrzymać się nad tym, jak ważne są relacje, jak ważna jest integracja i kultura - w kontekście dramatycznego wydarzenia, do którego doszło w piątek, w jednej ze szkół w Warszawie. W takich sytuacjach zadajemy sobie pytanie, czy można było wcześniej coś zrobić w tej sprawie. To zapewne praca ciągła, nigdy niewystarczająca. Budowanie więzi społecznych każdy może zacząć od siebie. Poczucie sprawczości daje ludziom motywację do działania. Po to chcemy się angażować w sprawy naszego podwórka, naszego miasta, by móc dołożyć swoją cegiełkę, zmienić świat na lepsze.

 

Kongres rozpoczęto od uczczenia minutą ciszy prezydenta Pawła Adamowicza oraz rektora PG Namieśnika
Kongres rozpoczęto od uczczenia minutą ciszy prezydenta Pawła Adamowicza oraz rektora PG prof. Jacka Namieśnika
Fot. www.gdansk.pl

 

Zmiany klimatyczne

Dużym zainteresowaniem uczestników Kongresu, i długą dyskusję, toczono w trakcie panelu poświęconego zmianom klimatycznym pt. "Klimat. Co się stanie z Pomorzem za 30 lat? Jak się na to w duchu partnerstwa przygotować?".

Prof. Jan Marcin Węsławski, Dyrektor Instytutu Oceanologii PAN, opowiadał obecnym o głównych zjawiskach, jakie spodziewane są, w związku ze zmianami klimatycznymi, na Pomorzu Gdańskim.

- Bałtyk będzie się wysładzał, będzie coraz mniej słony, z powodu dużej ilości opadów prognozowanych na północnym Bałtyku. Zdecydowanie podwyższa się temperatura Bałtyku, co powoduje, że zanikają gatunki zimnowodne, które potrzebowały niższych temperatur. Co ważniejsze, w ciepłej wodzie gorzej rozpuszcza się tlen, w związku z tym są gorsze warunki tlenowe, przez co więcej będzie ryb pelagicznych. Bałtyk żyje, ma się nieźle, będzie natomiast innym morzem. Będziemy musieli się pożegnać z dorszem, ponieważ jest rybą zimnowodną – tłumaczył prof. Węsławski. - W Zatoce Gdańskiej brakuje dziś ryb. Nastąpił ich duży spadek już pięć lat temu.

Prof. Jacek Piskozub z Instytutu Oceanologii PAN przyznał, że w sytuacji, kiedy poziom Bałtyku zwiększy się o dwa metry, zalane zostaną całe Żuławy (które znajdują się poniżej poziomu morza) - do wysokości linii kolejowej do Tczewa. Natomiast w samym Gdańsku Stare i Główne Miasto stałoby się półwyspem.

- Gdańsk musi bronić nie tylko plaż, ale wszystkiego wzdłuż Martwej Wisły i jej dopływów. To są nisko położone tereny, i wszystkie narażone są na powodzie. Dodatkowo, w Parku Reagana mamy ujęcia wody, które bardzo szybko, być może już za 10, 20 lat, będą miały problem z zasoleniem. Tam po prostu słodką wodę będzie zastępować słona, z morza. I to, co pierwsze nas spotka w Gdańsku, to właśnie problemy z ujęciami wody - przestrzegał prof. Piskozub. - Do czego musimy się przygotować? Na pewno do tego, że trzeba będzie zbudować wały wzdłuż wybrzeży, m.in.w Sopocie i Jelitkowie. Wiem, że Urząd Morski już koncepcyjnie zaczyna myśleć o wrotach sztormowych w ujściu Martwej Wisły. Te rzeczy, wcześniej czy później trzeba będzie zrobić. Kiedy będzie nadciągał sztorm, wrota trzeba będzie zamykać, by ochronić wspomniane tereny.

O tym, że zmiany klimatyczne to problem globalny, a nie lokalny, przypominał Kamil Wyszkowski, Prezes Rady Global Compact Network Poland, i jednocześnie przedstawiciel ONZ. Na wstępie zaznaczył, że żyjemy w epoce antropocen, a więc zdominowanej przez człowieka, po czym przeszedł do... złych wiadomości. Na podstawie danych, w tym modelu temperaturowego, przygotowanego przez NASA, przyznał, że prawdopodobnie w 2200 roku wyginiemy jako gatunek.

- Ponieważ tak ciężko będzie się żyć na planecie Ziemia. Pytanie, czy tego chcemy? Niektórych z Państwa denerwują komary i inne insekty. Tracimy je. Według raportu ONZ, 10 proc. ich światowej populacji grozi wyginięcie. Według innych badań – nawet do 40 proc. To ma ogromny wpływ z punktu widzenia produkcji żywności, ponieważ często są to zapylacze bądź istotny element ekosystemu, w tym łańcucha pokarmowego innych organizmów żywych - podkreślał Wyszkowski. Zwracał on też uwagę na to, że wzrasta liczba mieszkańców miast, a maleje - w małych miejscowościach i wsiach. Obecnie 50 proc. naszej populacji żyje w miastach, a liczba ta będzie się zwiększać.

Według raportu ONZ będziemy się mnożyć tylko do 2100 roku. Wtedy, według szacunków, na świecie będzie żyło 11 miliardów ludzi.

- Wraz z każdym kolejnym rodzącym się człowiekiem będą rosły potrzeby energetyczne. Bo każdy chce mieć lodówkę, samochód, klimatyzator bądź coś innego, co konsumuje energię. Zła wiadomość jest taka, że do 2060 roku nie odejdziemy od paliw kopalnych. Nie ma na to szans, patrząc na model konsumpcji i model systemów energetycznych przestrzegał Wyszkowski.

W najbliższych dekadach Europa będzie też zmagać się z masowymi migracjami mieszkańców m.in. północnej Afryki, gdzie temperatury powietrza będa nieznośne, a wojny toczyć będą się o wodę.

 

Jakich 'narzędzi' partycypacji używają coraz częściej władze Gdańska? Tego można było się dowiedzieć w trakcie jednego z sobotnich paneli
Jakich 'narzędzi' partycypacji używają coraz częściej władze Gdańska? Tego można było się dowiedzieć w trakcie jednego z sobotnich paneli
Fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

O demokracji lokalnej

W panelu pod hasłem " Jak budować demokrację lokalną opartą na rozmowie, partycypacji i partnerstwie?" skupiono się na dwóch "narzędziach", które wypracowano w Gdańsku w ostatnich latach: panelu obywatelskim i modelach (jeden z nich dotyczy równego traktowania, drugi - integracji imigrantów w naszym mieście). W tym spotkaniu uczestniczył zastępca Prezydenta Gdańska, Piotr Grzelak.

Dr Marcin Gerwin, politolog, inicjator pierwszego budżetu obywatelskiego w Polsce, który wdrożono w Sopocie, opowiadał obecnym o założeniach i organizacji paneli obywatelskich w Gdańsku.

- Niezwykle ważne jest to, że ludzie są w stanie podjąć przemyślane, trafne decyzje. Patrzą z perspektywy tego, że mieszkańcy na tym skorzystają, że podniesie to jakość życia. Ważne jest też to, by prezydent miasta otworzył panel, by powiedział "zrobię to, co zdecydujecie" – podkreślał dr Gerwin. - Z założenia panel powinien być zobowiązujący.

Marcin Gerwin wspominał też o innym "narzędziu partycypacji", jakim jest Senat Obywatelski. Taki działa już we wschodniej Belgii. Sprawdza on m.in. to, jak wdrażane są rekomendacje panelu obywatelskiego. Gdańsk jest z kolei pierwszym polskim miastem, które zdecydowało się zorganizować panele obywatelskie.

Wiceprezydent Piotr Grzelak przyznał, że władze Gdańska miały dużo obaw przed pierwszym panelem, który poświęcony był retencji w mieście.

- Pierwsze obawy dotyczyły tego, co zwykły zjadacz chleba może wiedzeć na temat skomplikowanego procesu związanego z retencją w mieście. Bo polityk myśli tak: "mam przecież cały sztab ekspertów. Ludzi, którzy najlepiej znają się na danej kwestii. Dlaczego więc miałbym pytać jeszcze osoby, które na co dzień nie mają z tym do czynienia?". Muszę jednak uczciwie przyznać, że pierwszy panel był dla nas ogromnym zaskoczeniem. Paneliści zaangażowali się merytorycznie, dyskusje były na wysokim poziomie - nie ukrywał wiceprezydent Grzelak. - W panelu ważna jest część edukacyjna: paneliści wchodzą w poważne szczegóły technicze w danej tematyce.

 

Zastępca Prezydenta Gdańska, Piotr Grzelak, opowiadał uczestnikom Kongresu o budowaniu demokracji lokalnej
Zastępca Prezydenta Gdańska, Piotr Grzelak, opowiadał uczestnikom Kongresu o budowaniu demokracji lokalnej
Fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

W Gdańsku odbyły się dotąd trzy panele.

- Uważamy, że panel powinien być poświęcony konkretnemu zapytaniu. Tymczasem trzeci z paneli nie zamykał się na konkretne zagadnienie. Tematyka była tak szeroka, że nie było łatwo wypracować rekomendacje - zaznaczył Grzelak. - Dla nas jest to jednak świetne narzędzie partycypacji. Istotne jest, że paneliści faktycznie się angażowali, nawet umawiali się na dodatkowe spotkania. Żeby panel był wiarygodny, to wiarygodna musi być realizacja rekomendacji. Dlatego uważam, że takich paneli nie może być zbyt dużo, bo później może być probelm z realizacją rekomendacji.

Na pytanie z sali o to, czy zrealizowano rekomendacje panelistów, wiceprezydent Grzelak, przyznał, że w przypadku drugiego panelu miasto nadal stoi przed ich wdrożeniem, z kolei w przypadku pierwszego – udało się zrealizować zdecydowaną większość. Część realizacji uzależniona jest też od dostępnych środków finansowych.

- Ale rolą panelu obywatelskiego nie jest projektowanie samolotu. Jego rolą jest zastanowienie się czy my tego samolotu potrzebujemy – dopowiadał Marcin Gerwin.

Dr Anna Strzałkowska z Uniwersytetu Gdańskiego stwierdziła z kolei, że Gdańsk jest obecnie liderem najbardziej progresywnych rozwiązań społecznych.

- Jako pierwsze miasto wprowadził panel obywatelski, ale wprowadził też inną metodę: modele, czyli sposób wypracowania także rekomendacji i polityk społecznych, ale w oparciu o rozmowy i zaangażowanie mieszkańców i mieszkanek – tłumaczyła. - W Gdańsku działają różne Rady społeczne. Prezydenci konsultują z nimii najważniejsze decyzje.

Strzałkowska opowiadała też o tym, jak pracowano nad Modelem na Rzecz Równego Traktowania. - Na każdym etapie, który przekraczaliśmy, obecny był pan prezydent. To było bardzo motywujące, ale i nobilitujące. Dla mnie ważna w tym modelu była droga do wypracowania go. Nigdy nie zrobilibyśmy tego bez udziału urzędników - oceniała.

Jakie wyzwania stoją przed Polską lokalną?

Jak podkreślali organizatorzy Kongresu, głównym wyzwaniem stojącym przed Polską lokalną jest wyludnianie miejscowości na obszarach pozametropolitarnych wynikające z ujemnego przyrostu naturalnego oraz migracji krajowej i zagranicznej. Na ten trend nakładają się także problemy instytucjonalne we wszystkich sektorach – od załamania lokalnej gospodarki i wynikającego z niego bezrobocia, poprzez niską aktywność obywatelską mieszkańców, aż po wyalienowanie lokalnych elit politycznych.

 

Kongres Obywatelski jest projektem, którego celem jest poprawa jakości życia i pracy w Polsce poprzez prowadzenie dialogu, autorefleksję, a także budowanie poczucia wspólnoty. Wśród poruszonych w tym roku tematów znalazły się zagadnienia związane z wolnością i solidarnością, a także edukacją, klimatem i ekologią czy animacją kultury. W ramach tego wydarzenia na Uniwersytecie Gdańskim odbyły się dwie sesje plenarne oraz dziewięć sesji tematycznych.

Kamila Grzenkowskawww.gdansk.plkamila.grzenkowska@gdansk.pl
Kamila Grzenkowska - najnowsze
Kamila Grzenkowskawww.gdansk.plkamila.grzenkowska@gdansk.pl
Kamila Grzenkowska - najnowsze