PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Wzruszająca historia zakochanego klauna, czyli “Once…” na Zaspie na 25 urodziny FETY

Wzruszająca historia zakochanego klauna, czyli “Once…” na Zaspie na 25 urodziny FETY
W niedzielę, 22 sierpnia 2021 r., zobaczyliśmy ponownie na Zaspie, jak 25 lat temu, oniryczny i sentymentalny “Once…”. Spektakl okazał się świetnym wyborem i w chłodny wieczór rozpalił skutecznie emocje zaspiańskiej publiczności. To nie koniec propozycji, które przygotowała Plama GAK z okazji jubileuszu.
Gdańsk Zaspa, 22 sierpnia 2021 r. Spektakl Once...  Antona Adasinskiyego w wykonaniu teatru Warszawskiego Centrum Pantomimy
Gdańsk Zaspa, 22 sierpnia 2021 r. Spektakl "Once..." Antona Adasinskiyego w wykonaniu teatru Warszawskiego Centrum Pantomimy
fot. Anna Rezulak/KFP

 

Z okazji 25. urodzin festiwalu, organizatorzy Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA z Plamy GAK, nawiązując do pierwszej edycji, sprowadzili do Gdańska ten sam spektakl, który zaprezentowano w 1997 roku. Debiutujący wówczas „Once…”, przez kolejne lata z powodzeniem odwiedził wiele krajów na całym świecie i był wielokrotnie nagradzany. 

Jego autorem jest Anton Adasinsky, a spektakl przez wiele lat należał do repertuaru teatru, który artysta prowadził - rosyjskiego Derevo Laboratorium. Gdy Adasinsky zdecydował się po latach, na współpracę z innym zespołem - wybrał Warszawskie Centrum Pantomimy i to w tej interpretacji, choć w niezmienionej formule, identycznych kostiumach i scenografii, obejrzeliśmy “Once…” w niedzielę, 22 sierpnia, znów na Zaspie. 

Na scenie piękna i gotowa na wszystko dziewczyna
Na scenie piękna i gotowa na wszystko dziewczyna
fot. Anna Rezulak/KFP
 
Zakochany w niej klaun (znakomita rola Bartłomieja Ostapczuka) jest waleczny i szlachetny, ale los szykuje wiele pułapek
Zakochany w niej klaun (znakomita rola Bartłomieja Ostapczuka) jest waleczny i szlachetny, ale los szykuje wiele pułapek
fot. Anna Rezulak/KFP

 

Czy to był dobry wybór? Miło stwierdzić, że tak - “Once...” jako ponadczasowa słodko-gorzka opowieść o ludzkim losie, miłości i staraniach, które nie zawsze uwieńczone są sukcesem - nie zestarzał się i wciąż jest w stanie nas poruszyć. Jego dynamiczna forma również.

W “Once…” niezbyt atrakcyjny i nieśmiały młodzieniec zakochuje się w pięknej dziewczynie. Walczy o jej względy i gdy już wydaje się, że będą razem, los przygotowuje mu kolejne przykre niespodzianki. Chłopak się nie poddaje, ale wciąż ktoś, coś, również czas - stają na drodze ich miłości. Młodzieniec ma na sobie kostium klauna, a kusicielem okazuje się sam diabeł, emanacja zła (postać z pomalowaną na biało twarzą, w czarnym smokingu, przypomina Klausa Marię Brandauera w "Mefiście" Istvána Szabó), który skutecznie wyrywa naiwną piękność z jego ramion. Klaun ma swego anielskiego sprzymierzeńca (za parą biega pełen dobrych chęci, ale nieporadny Amor), lecz sprawy się komplikują. Niestrudzony i romantyczny klaun będzie toczył wiele bitew, wykaże się odwagą i determinacją, a koniec tej historii będzie… no właśnie. Jaki?

Co pokona kochanków - czas?...
Co pokona kochanków - czas?...
fot. Anna Rezulak/KFP

 

Wcielający się w rolę klauna aktor teatru Warszawskiego Centrum Pantomimy Bartłomiej Ostapczuk, znakomicie interpretuje swoją postać. Szczery, wyrazisty, balansujący na skrajnych emocjach z łatwością chwyta publiczność za serce. Partnerujący mu aktorzy: Paulina Staniaszek - naiwna panna, Ewelina Grzechnik - przebiegły Diabeł, Maciej Jan Kraśniewski i Wojciech Rotowski równie bezbłędnie kreują swoje role udowadniając, jak wiele można wyrazić bez słów. 


... a może kuszące zło?
... a może kuszące zło?
fot. Anna Rezulak/KFP

 

I mimo że slapstickowe scenki dopełniające podstawową narrację czasem komplikują podążanie za sednem, to wciąż jest znakomity spektakl, który oparł się czasowi. Kolorowa, bogata w choreograficzne rozwiązania baśń, uzupełniona przemyślanymi kostiumami i świetnie dobraną muzyką jest kwintesencją słowiańskiej duszy, gdzie nostalgia miesza się z nadzieją, a smutek z radością. Pewnie dlatego, jak sądzę, zebrana w chłodny wieczór na zielonym placu wśród zaspiańskich bloków tak licznie publiczność, oklaskiwała aktorów bardzo gorąco.

Amor, niestety, chybia zbyt często
Amor, niestety, chybia zbyt często
fot. Anna Rezulak/KFP

 

Wybór “Once…” na urodziny szanownej FETY okazał się więc trafiony, ale to nie koniec przyjemności, które Plama GAK przygotowała dla widzów w tym sezonie. Czeka nas jeszcze jedno przedstawienie - w sobotę, 11 września 2021 r. Zobaczymy wtedy premierowo - we wciąż trwającym Roku Lema uświetniającym stulecie urodzin pisarza - spektakl oparty na motywach "Solaris" w wykonaniu warszawskiego Teatru AKT "Fantomy". Szczegóły wkrótce.

 

Publiczność pojawiła się tłumnie, i z całymi rodzinami, na spektaklu - opasek zabrakło
Publiczność pojawiła się tłumnie, i z całymi rodzinami, na spektaklu - opasek zabrakło
fot. Anna Rezulak/KFP


Rok temu z powodu pandemii festiwal odwołano, w tym roku również nie odbywa się w znanej nam formule. Zobacz, co działo się na FECIE dwa lata temu: FETA 2019. Festiwal teatrów ulicznych w Gdańsku dobiegł końca - efektowne zakończenie. FILM i ZDJĘCIA

Anna Umięckawww.gdansk.planna.umiecka@gdansk.pl
Anna Umięcka - najnowsze
Anna Umięckawww.gdansk.planna.umiecka@gdansk.pl
Anna Umięcka - najnowsze