„Wheelchair friendly Gdańsk” - chwali nasze miasto Brazylijczyk z Londynu

- Gdańsk jest jednym z najpiękniejszych nadmorskich miast. Jego bogate dziedzictwo i historia sprawiają, że to idealne miejsce na długi weekend - pisze Rodrigo, Brazylijczyk, który od wielu lat mieszka w Londynie. Co najważniejsze według niego, miasto jest też „wheelchair friendly”. Wie, bo sam przetestował - jest osobą na wózku inwalidzkim.

„Wheelchair friendly Gdańsk” - chwali nasze miasto Brazylijczyk z Londynu
A
A
data publikacji: 26 września 2018 r.
Rodrigo (w środku) na co dzień mieszka w Londynie, ale urodził się w Brazylii. W tym roku po raz pierwszy odwiedził Gdańsk. Wrażenia niezapomniane!
Rodrigo (w środku) na co dzień mieszka w Londynie, ale urodził się w Brazylii. W tym roku po raz pierwszy odwiedził Gdańsk. Wrażenia niezapomniane!
www.goodtimetorollon.com

Rodrigo ma 30 lat, jest Brazylijczykiem, ale od dawna mieszka w Londynie. Do Polski pierwszy raz przyjechał kilka lat temu w wakacje, w ciągu tygodniowego pobytu zwiedził m.in. Warszawę, Kraków, Zakopane i Auschwitz. We wrześniu tego roku powrócił do Polski - tym razem zatrzymał się w mieście nad Motławą.

- Nigdy wcześniej nie słyszałem o Gdańsku. Nie wiedziałem czego się spodziewać. Ponieważ jestem osobą na wózku, przed przyjazdem tutaj zacząłem poszukiwać informacji pod kątem przystosowania tego miasta dla osób niepełnosprawnych - wspomina na swoim blogu Rodrigo.

Rozpoczął od wyszukania odpowiedniego miejsca na nocleg. To okazało się całkiem łatwe - bloger znalazł przystosowany do swoich potrzeb hotel w samym centrum, niedaleko największych atrakcji Starego Miasta. Trudności miały pojawić się jednak później.

- Z internetu dowiedziałem się, że dostępność infrastruktury dla osób niepełnosprawnych w Polsce jest... powiedzmy „na etapie rozwoju”. Na jednej ze stron podróżniczych przeczytałem, że jeśli jestem na wózku, powinienem podróżować z kimś, ponieważ jest bardzo prawdopodobne, że będę potrzebować pomocy w poruszaniu się po mieście.

Brazylijczyk podczas zwiedzania Starego Miasta na wózku pokonał aż pięciokilometrową trasę. Jak wspomina, natrafił na wiele ułatwień dla niepełnosprawnych
Brazylijczyk podczas zwiedzania Starego Miasta na wózku pokonał aż pięciokilometrową trasę. Jak wspomina, natrafił na wiele ułatwień dla niepełnosprawnych
www.goodtimetorollon.com

Rodrigo zapobiegawczo zastosował się do tej rady i na weekendowy wyjazd do Gdańska wybrał się z przyjaciółmi. Na miejscu czekało go przyjemne zaskoczenie.

- Gdańsk nie jest taki zły, jeśli o to chodzi - cieszy się Brazylijczyk. - Nie musiałem martwić się o to, jak poruszać się na wózku inwalidzkim po historycznych uliczkach. Zwiedzenie Starego Miasta okazało się nie być wcale wielkim wyzwaniem - średniowieczne „kocie łby” można pokonać z łatwością, a większość ulic ma podjazdy z obniżonym krawężnikiem (niestety nie wszystkie).

W sumie Rodrigo wykonał pięciokilometrową trasę po Starym Mieście, zwiedzając najbardziej charakterystyczne punkty Gdańska, jak Złota Brama, Bazylika Mariacka, Żuraw czy ulica Długa z fontanną Neptuna i Dworem Artusa, inne słynne okoliczne zabytki, ale także kawiarnie i puby, w których w sezonie tętni miejskie życie.

W czasie swojego pobytu odwiedził też m.in. Europejskie Centrum Solidarności, Muzeum II Wojny Światowej i Westerplatte. Nie ukrywa, że te miejsca go szczególnie zachwyciły.

- Kiedy przechadzasz się po jednym z tych muzeów, tak naprawdę odbywasz wycieczkę w czasie. Gdańsk to zdecydowanie jedno z najbardziej atrakcyjnych kulturalnie i znaczących historycznie miast w Polsce. Tyle się tutaj wydarzyło. To tu rozpoczęła się II wojna światowa i narodziła „Solidarność” - ruch, który odegrał główną rolę w obalaniu komunizmu w Europie. Dzięki - to ostatnie słowo Rodrigo pisze już po polsku.

Na liście rzeczy, które trzeba zobaczyć będąc w Gdańsku, znalazło się oczywiście i historyczne Westerplatte
Na liście rzeczy, które trzeba zobaczyć będąc w Gdańsku, znalazło się oczywiście i historyczne Westerplatte
www.goodtimetorollon.com

Jego pobyt w Gdańsku nie byłby kompletny, gdyby nie odwiedził plaży. Udał się do Brzeźna, które okazało się świetnie przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Rodrigo postanowił też sprawdzić... jedno z gdańskich studiów tatuażu, gdzie wykonał sobie pamiątkowy malunek, a w jednej z popularnych restauracji spróbował polskich pierogów.

Czy poleciłby innym nasze miasto? Tak!

- Ze swoim dostępem do morza, historią i malowniczością Gdańsk jest jednym z najpiękniejszych nadmorskich miast. Jego bogate dziedzictwo i wspomniana historia sprawiają, że to idealne miejsce na długi weekend.

Całą relację z pobytu Rodrigo w Gdańsku można przeczytać na jego blogu: Good Time to Roll On

Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora