PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

W bałtyckich wodach kwitną sinice. Kąpieliska Jelitkowo i Klipper Jelitkowo są wciąż zamknięte

W bałtyckich wodach kwitną sinice. Kąpieliska Jelitkowo i Klipper Jelitkowo są wciąż zamknięte
Decyzją Głównego Inspektora Sanitarnego w poniedziałek rano, 10 sierpnia, zamknięte były w Trójmieście dwa spośród ośmiu gdańskich kąpielisk: Jelitkowo, Klipper Jelitkowo. Powodem są namnażające się w wodzie sinice. Co wiemy o tych bakteriach i gdzie szukać informacji na temat dostępności plaż?
ReD-5108
W niedzielę wieczorem zamknięte były kąpieliska Gdańsk Jelitkowo i Gdańsk Klipper Jelitkowo
fot. Reneta Dąbrowska/gdansk.pl

 


AKTUALIZACJA, PONIEDZIAŁEK, 10 sierpnia, godz. 11

Serwis kąpielowy - strona Głównego Inspektora Sanitarnego podaje, że ze względu na obecność sinic dwie z gdańskich plaż pozostają zamknięte: Gdańsk Jelitkowo i Gdańsk Klipper Jelitkowo. 

Pozostałe kąpieliska w mieście są dostępne dla plażowiczów.

Strony do aktualizacji: https://sk.gis.gov.pl/index.php/kapieliska

oraz: Kąpieliska Morskie Gdańsk: https://kapieliskagdansk.pl/

 

NIEDZIELA, 10 sierpnia, godz. 20

Już kolejny raz tego lata sinice psują plany odpoczywającym nad morzem turystom i mieszkańcom. Tym razem, atak nie był zbyt groźny - z gdańskich plaż, późnym popołudniem zamknięte były już tylko dwie - w Jelitkowie. Czerwona flaga powiewała jednak wciąż na kąpieliskach w Sopocie i w Gdyni: w Orłowie i Śródmieściu.

Od lat, o tej porze roku, musimy mierzyć się z prasowymi tytułami, które przyprawiają nas o gęsią skórkę: “Sinice zaatakowały Bałtyk”, “Koszmar wraca”, “Sanepid alarmuje” - rozdzierają szaty dziennikarze strasząc spragnionych słońca i wody turystów, a przecież do obecności tych mikroorganizmów powinniśmy się już przyzwyczaić. Jak tłumaczyła w wywiadzie dla gdansk.pl dr Agata Błaszczyk z Zakładu Biotechnologii Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego: - Sinice to bakterie od zawsze obecne we wszystkich zbiornikach wodnych na Ziemi. To najstarsze organizmy, które zostały wykryte na naszej planecie. Pierwsze skamieniałości, w których znaleziono ich ślady, mają od 3,3 do 3,5 miliarda lat.

 

Aktualne informacje na temat stanu wszystkich polskich plaż znajdziesz tutaj: https://sk.gis.gov.pl/index.php/kapieliska


Jak się okazuje, bakterie są nie tylko wiekowe, ale i wszędobylskie. Chociaż do życia potrzebują koniecznie wody, występują też na lądzie, porastają skały i pojawiają się w różnych ekstremalnych środowiskach, a za ich wzrost w Bałtyku, szczególnie dynamiczny od lat 90., odpowiedzialni jesteśmy my sami. Sinice znakomicie czują się bowiem w zanieczyszczonych wodach.
- Cyjanobakterie potrzebują do wzrostu głównie fosforu, który jest jednym z podstawowych składników zanieczyszczeń ze ścieków komunalnych - tłumaczy dr Agata Błaszczyk.


Cały artykuł przeczytasz tutaj: - Sinice to nie samo zło. Okażmy środowisku naturalnemu trochę pokory - mówi gdański naukowiec

- W biotechnologii o sinicach mówi się, że są “eldorado” nieodkrytych związków, które mogą mieć działanie terapeutyczne - wyjaśnia dr Agata Błaszczyk
- W biotechnologii o sinicach mówi się, że są “eldorado” nieodkrytych związków, które mogą mieć działanie terapeutyczne - wyjaśnia dr Agata Błaszczyk
fot. Reneta Dąbrowska/gdansk.pl

 

Ale czy są dla nas rzeczywiście tak groźne? To zależy. Z trzech gatunków występujących w Bałtyku szkodliwe toksyny wytwarza Nodularia spumigena. Naukowcy obserwują, że kontakt z bakterią kończy się uczuleniem i dolegliwościami gastrycznymi: biegunką i nieżytem żołądka. Nie powinniśmy tego lekceważyć ponieważ Nodularia spumigena uszkadza również narządy wewnętrzne: - Zmiany mogą się pojawić po dłuższym czasie - ostrzega dr Błaszczyk. - Większe ilości tych toksyn mogą doprowadzić na przykład do różnych chorób wątroby. To nie są żarty. Kilka lat temu w Brazylii grupie osób dializowanych podano omyłkowo wodę z pokrewnymi hepatotoksynami. Wielu pacjentów zmarło w następstwie zatrucia. W Australii zakwity sinic w rzekach, które utrzymują się na długości od stu do dwustu kilometrów, dziesiątkują stada bydła i owiec. Zwierzęta padają po wypiciu skażonej wody.

 

Wróciły sinice. Jest lepiej większość kąpielisk otwarta. Sprawdzaj sytuację codziennie MAPA

Warto jednak wiedzieć, że problem obecności sinic w Bałtyku ma również znacznie bardziej przyjazną stronę, która powoduje, że to co martwi turystów - cieszy naukowców.
Ten niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia, unoszący się na wodzie odrażający żółto-zielony kożuch, może stać się w niedalekiej przyszłości źródłem ratunku w leczeniu wielu cywilizacyjnych chorób. Sinice nie tylko produkują niezbędny dla nas tlen, ale niektóre wytwarzane przez nie związki są testowane pod kątem leków do zwalczania m.in. raka.

- W biotechnologii o sinicach mówi się, że są “eldorado” nieodkrytych związków, które mogą mieć działanie terapeutyczne - wyjaśnia dr Błaszczyk. - Przez to, że są to takie prastare organizmy, mają bardzo ciekawe metabolity wtórne (produkty metabolizmu - red.): peptydy, tłuszcze i inne różnego rodzaju związku, które mogą być naturalnymi związkami leczącymi współczesne choroby cywilizacyjne. Zresztą już teraz dużą popularność w dietetyce zyskała spirulina - gatunek sinic nie produkujących toksyn, dostępny w sprzedaży również w Polsce. Przypisuje mu się duże wartości odżywcze.

Kontakt z Nodularia spumigena kończy się uczuleniem, wysypką i dolegliwościami gastrycznymi: biegunką i nieżytem żołądka. Toksyny, która produkuje sinica mogą uszkadzać również narządy wewnętrzne
Kontakt z Nodularia spumigena może skończyć się uczuleniem, wysypką i dolegliwościami gastrycznymi: biegunką i nieżytem żołądka. Toksyny, która produkuje sinica uszkadzają również narządy wewnętrzne
fot. Reneta Dąbrowska/gdansk.pl



Poza tym, jak twierdzą naukowcy, te proste mikroorganizmy bytują nawet, z pozoru, krystalicznej wodzie. To, że ich nie dostrzegamy, wynika tylko z dużego ich rozproszenia. Ale - na pocieszenie - niewielka ich ilość nie jest dla nas toksyczna.

Ponieważ sytuacja zmienia się szybko, warto regularnie zaglądać na stronę Kąpielisk Morskich Gdańsk: https://kapieliskagdansk.pl/kapieliska/

 

oprac. AUwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl