PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Łzy radości i łzy smutku. Reakcje mediów hiszpańskich i brytyjskich po finale Ligi Europy

Łzy radości i łzy smutku. Reakcje mediów hiszpańskich i brytyjskich po finale Ligi Europy
Transmisja finałowego meczu Ligi Europy transmitowana była do 80 krajów świata. Mogło ją oglądać nawet 300 mln ludzi. Hiszpański zespół Villarreal CF pokonał po rzutach karnych brytyjską drużynę Manchester United 11-10. W regulaminowym czasie gry był remis 1-1. Największe emocje i najżywsze reakcje gdański mecz wzbudził oczywiście w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Oto jak to widowisko sportowe relacjonowały media w tych krajach.
fotomontaz


Media hiszpańskie, czyli fiesta


Villarreal, nazywany przez fanów piłki nożnej żółtą łodzią podwodną (Yellow Submarine - tytuł popularnej piosenki The Beatles - red.) i jego zwycięstwo to oczywiście temat numer 1 w hiszpańskiej wspólnocie autonomicznej Walencja. Mieszkańcy niedużego, 50-tysięcznego miasta, skąd zespół pochodzi, mogli przeczytać dziś w ukazującej się tam regionalnej gazecie El Periódico Mediterráneo liczne relacje dotyczącego finału w Gdańsku. Są też tam obszerne relacje opisujące przyjazd i pobyt kibiców Villarrealu w naszym mieście.

Dziennikarz José Luis Lizarraga pisze na głównej stronie o tym, że „okręt podwodny zdobywa europejski tytuł po rzutach karnych” i dodaje, że był to prawdziwym scenariusz rodem z filmów Hitchcocka, nieodpowiedni dla wrażliwych serc. Bohaterem meczu jest dla niego bramkarz Villarrealu Argentyńczyk Gerónimo Rulli.

"Rulli strzelił gola, Rulli obronił decydujący rzut karny. Idealny scenariusz na thriller"

- czytamy w gazecie.

screen tytułu prasowego z artykułem o meczu


Głośno o zwycięstwie Villarrealu jest również w hiszpańskiej prasie ogólnokrajowej. Największy dziennik El Pais tytułuje swoją relację „Wioska podbija Europę”. Reporter gazety Jose Samano pisze, że w Gdańsku Villarreal zdobywa swój pierwszy tytuł po heroicznym finale, w którym wykonywano aż 22 rzuty karne i to bramkarz Manchesteru De Gea spudłował.

 

screen tytułu prasowego z artykułem o meczu

 

„Fantastyczne porcelanowe łzy” - to tytuł z innej dużej ogólnokrajowej gazety El Mundo. Nawiązuje on do sponsora drużyny firmy Pamesa Ceramica. Pod wielkim zdjęciem trenera Villarrealu Unaia Emery'ego czytamy poetycki niemal tekst:

Wielki Villarreal podpisał intensywnie żółtym kolorem swój wielki wyczyn na ziemi noblisty Lecha Wałęsy. Tak jakby drużyna Unaia Emery'ego stworzyła na gdańskim stadionie najpiękniejszą żółtą płytkę porcelanową Porcelanosa.

screen tytułu prasowego z artykułem o meczu


Media brytyjskie, czyli rozliczenia

Na stronach internetowych telewizyjnego nadawcy BBC, gdzie na bieżąco relacjonowano spotkanie, również znalazły liczne komentarze i zdjęcia z meczu. Utrzymane są jednak w zupełnie innym tonie. Dominują obrazy zatroskanych twarzy zawodników i trenera. Znamienny też jest jeden z tytułów: „Jeden zwycięzca, jeden przegrany - drugi nic nie znaczy”. To cytat z wypowiedzi gwiazdy Manchesteru United, grającego z nr „10”, Marcusa Rashforda. Wczoraj był niestety bez formy.

Manchester City wygrał ligę, zajęliśmy drugie miejsce. To nic nie znaczy. Villarreal wygrał Ligę Europy, zajęliśmy drugie miejsce. Dla nas to nic. Nie chcę słyszeć, że byliśmy tak blisko, bo to nic nie znaczy. Jeden zwycięzca, jeden przegrany. Dzisiaj przegraliśmy. Musimy dowiedzieć się, dlaczego i następnym razem nie przegramy

- mówi Marcus Rashford.

 

screen tytułu prasowego z artykułem o meczu


„Zawał serca Czerwonych Diabłów, gdy De Gea nie strzela kluczowego rzutu karnego”, „Agonia Manchesteru United, po tym jak De Gea nie trafia po epickiej strzelaninie bramkarzy” - grzmią tytuły w The Sun.

screen tytułu prasowego z artykułem o meczu


„Czy Ole Gunnar Solskjaer będzie miał kiedykolwiek większą szansę niż ta?” - dziennikarze bulwarówki nie szczędzą też przykrych komentarzy pod adresem trenera, szczególnie przed nowym sezonem.

Manchester City to najlepsza drużyna w kraju i wzmacnia się każdego lata. Liverpool poprawi się, gdy będzie miał środkowych obrońców, Chelsea, jeśli zakontraktują snajpera. W United nadal wydaje się, że brakuje co najmniej 4 graczy, żeby powstała drużyna, która byłaby w stanie wygrać Premier League lub Ligę Mistrzów

- czytamy w artykule.

times

 

Również o agonii Manchesteru United po niewykorzystany karnym przez Davida De Geę pisze największy na Wyspach Brytyjskich dziennik The Times. Opisuje rozczarowanie i smutek zarówno zawodników jak i kibiców.

Gdy wczoraj w Gdańsku wskazówki zegara zbliżały się do północy, Edinson Cavani stał cicho z rękami za plecami, patrząc w dal, po jego prawej stronie przygnębiony Bruno Fernandes pochylił głowę i miał łzy w oczach. Kilka chwil później dołączył do swoich kolegów z drużyny niepocieszony David De Gea. Stali na boisku gdańskiej Areny, obserwując armię urzędników UEFA przygotowujących przed nimi scenę do wręczenia trofeum Ligi Europy. Niestety nie dla tych w czerwonych strojach i 2000 kibiców United idących do wyjść. To Villarreal dzięki zwycięstwu w rzutach karnych 11-10, a nie Manchester United, uniesie gigantyczny puchar

- pisze reporter tej gazety Paul Hirst.

 

oprac. MWwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl