Tak gdańszczanie świętują niepodległość Polski. W uroczystej paradzie uczestniczyły tysiące osób

Była husaria, był Józef Piłsudski, a przede wszystkim - były tłumy gdańszczan. Kiepska pogoda w piątkowy poranek nie zniechęciła mieszkańców do wyjścia z domu. Na paradzie z okazji Święta Niepodległości pojawiły się tysiące osób. Rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości świętowano z dumą i radością. Przeczytaj o gdańskiej Paradzie Niepodległości, zobacz naszą relację wideo i obejrzyj fotogalerię.

Tak gdańszczanie świętują niepodległość Polski. W uroczystej paradzie uczestniczyły tysiące osób
A
A
data publikacji: 11 listopada 2016 r.

Józef Piłsudski, uczestniczący w uroczystej paradzie, otrzymał w piątek gorące brawa od gdańszczan
Józef Piłsudski, uczestniczący w uroczystej paradzie, otrzymał w piątek gorące brawa od gdańszczan
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Od godz. 9 zaczęło się formowanie parady przy Podwalu Staromiejskim. Na miejscu pojawiły się liczne grupy rekonstrukcyjne, zabytkowe pojazdy, a także przedstawiciele różnych stowarzyszeń i harcerze. Najwięcej było jednak gdańskich uczniów. Z dumą nieśli tablice z nazwami szkół. Niektórzy nieśli balony w rękach, inni mieli wymalowane na policzkach biało-czerwone znaki. Przemarsz rozpoczął się uroczyście o godz. 10. Mieszkańcy, najwyraźniej zapoznali się wcześniej z zaplanowaną trasą, ponieważ ustawiali się tłumnie od ul. Podmłyńskiej, aż do samego Targu Drzewnego. Parada przeszła ul. Wielkie Młyny, Rajską, Jana Heweliusza, Korzenną i Kowalską - pod pomnik Jana III Sobieskiego. Tutaj był czas na krótkie przemówienia i ostatnie pamiątkowe zdjęcia.

Gdańskiej paradzie przyglądały się całe rodziny. Byli seniorzy, rodzice z młodszymi i nieco starszymi dziećmi, było też wiele par... z psami. Robiono pamiątkowe zdjęcia, śpiewano pieśni wtórując Męskiemu Towarzystwu Śpiewaczemu, a od czasu do czasu klaskano na widok co ciekawszych postaci w historycznych kostiumach. Najgłośniejsze brawa usłyszał... Józef Piłsudski jadący w paradzie oryginalnym samochodem z 1916 r. Takim samym marszałek miał jechać w 1918 r.

Pytani przez nas gdańszczanie przyznawali, że w paradach organizowanych na ulicach Głównego Miasta uczestniczą od lat.

Państwo Kosińscy uwielbiają atmosferę gdańskich parad. Uważają też, że obywatelskim obowiązkiem jest uczestnictwo w tym wydarzeniu
Państwo Kosińscy uwielbiają atmosferę gdańskich parad. Uważają też, że obywatelskim obowiązkiem jest uczestnictwo w tym wydarzeniu
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Państwo Kosińscy chodzą na gdańskie parady od samego początku, ponieważ uważają to za obywatelski obowiązek. - Podoba nam się atmosfera i cała otoczka tego zgromadzenia. Zawsze widzimy tu uśmiechniętych ludzi, których z roku na rok przychodzi coraz więcej. Pamiętamy pierwsze parady organizowane w Gdańsku, na które przychodziło o wiele mniej ludzi. Od kilku lat ta frekwencja imponuje - przyznawali Paweł i Aleksandra Kosińscy.

Małżeństwo przyznało, że świętowanie Dnia Niepodległości nie skończy się po paradzie. Na obiad zaplanowano gęsinę, a na deser - rogale świętomarcińskie.

Państwo Karczewscy od lat uczestniczą w gdańskiej paradzie. Starsze córki nie poszły jednak w paradzie z rodzicami, a... z harcerzami
Państwo Karczewscy od lat uczestniczą w gdańskiej paradzie. Starsze córki nie poszły jednak w paradzie z rodzicami, a... z harcerzami
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Rodzina państwa Karczewskich uczestniczy w gdańskim wydarzeniu od czterech lat. - Największe wrażenie robi zawsze na mnie tłum uczestników parady. Bardzo wzruszają mnie też wszechobecne biało-czerwone barwy i przebrane dzieci. Wspaniale patrzy się na te maluchy, które tak bardzo cieszą się obecnością na przemarszu. Nasze starsze córki wędrowały w tym roku w paradzie razem z harcerzami, z czego jesteśmy bardzo dumni - przyznała Anna Karczewska. - To naprawdę fantastyczne, że chcą brać aktywny udział w tym wydarzeniu.

Państwo Jadachowie na gdańskie uroczystości organizowane 11 listopada zabierają ze sobą psa Alfa. To już ich rodzinna tradycja
Państwo Jadachowie na gdańskie uroczystości organizowane 11 listopada zabierają ze sobą psa Alfa. To już ich rodzinna tradycja
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Na gdańskim przemarszu każdego roku obecni są też państwo Jadach. Od dwóch lat towarzyszy im syn Bartosz. Na Paradę Niepodległości regularnie zabierają także swojego psa Alfa.

- Za każdym razem zakładamy mu koszulkę kupioną z okazji mistrzostw Euro 2012. Kupiliśmy ją dla dziecka, ale stało się tak, że zakładamy ją naszemu foksterierowi. Jest bardo dumny, kiedy ją nosi - tłumaczyli z uśmiechem Anna i Wojciech Jadachowie. - Staramy się chodzić na wszystkie parady związane z niepodległością. Gdańsk jest wyjątkowy, a atmosfera z okazji Dnia Niepodległości jest po prostu świetna.

Na zakończenie przemarszu, przy pomniku Jana III Sobieskiego na Targu Drzewnym, przemawiał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Podkreślał, że patriotyzm gdańszczan jest radosny. - To patriotyzm otwartych dłoni, jest otwarty na wszystkich, empatyczny. To także patriotyzm konstytucyjny, ponieważ szanujemy i przestrzegamy Konstytucji RP, jak również patriotyzm dnia codziennego przejawiający się w aktywności społecznej. Obserwujemy go m.in. w działaniach Rad Dzielnic i lokalnych aktywistów - powiedział prezydent Adamowicz.

Gdańska parada z okazji Święta Niepodległości tradycyjnie już miała pokojowy przebieg.  

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora