Świetny mecz Trefla, pewne zwycięstwo nad Asseco Resovią. 4500 osób na trybunach

Siódmy mecz z rzędu zakończony zwycięstwem. Siatkarze Trefla w piątek, 23 lutego, pokonali w Ergo Arenie Asseco Resovię 3:0 (25:20, 25:21, 25:20). Prawie 4,5 tysiąca widzów oglądało bardzo dobre spotkanie gdańszczan. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano kapitana żółto-czarnych Mateusza Mikę.

Świetny mecz Trefla, pewne zwycięstwo nad Asseco Resovią. 4500 osób na trybunach
A
A
data publikacji: 23 lutego 2018 r.

Atakuje Mateusz Mika
Atakuje Mateusz Mika
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Mateusz Mika grał bardzo dobrze. To był Mika, którego pamiętamy za najlepszych czasów. Przebojowy, silny, skuteczny. Zdobył 15 punktów. Obok Damiana Schulza najwięcej w gdańskiej drużynie. Mika był najlepszy, ale objawieniem okazał się Maciej Olenderek.

Urodził się w Żyrardowie w 1992 roku, ma ledwie 178 cm wzrostu, do wielkoludów więc nie należy. Stąd pozycja libero, czyli broniącego. W piątek, 23 lutego, świetniie bronił, w trzecim secie meczu z Asseco Resovią wystąpił nawet w roli rozgrywającego (skutecznie, bo gdańszczanie po tej akcji zdobyli punkt). Ale kibice, których w Ergo Arenie pojawiło się 4450 (to drugi wynik frekwencyjny w Gdańsku w tym sezonie) zapamiętają go z sytuacji na 5:3. Olenderek po ataku jednego z rzeszowian rzucił się do niemożliwej do odebrania piłki, podbił ją i Schulz jeszcze przebił na drugą stronę, dając prowadzenie Treflowi właśnie 5:3.

Gdańszczanie przez cały czas kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Wygrali pewnie i zasłużenie. W tabeli PlusLigi prześcigneli rzeszowian i awansowali na czwarte miejsce.

Powiedzieli po meczu:

Mateusz Mika, przyjmujący Trefla:

- Na razie w tym sezonie udało nam się wygrać z Asseco Resovią Rzeszów wszystkie sety, być może jeszcze trafimy na siebie w fazie play-off, bo wygląda na to, że jest taka duża szansa. Dzisiaj wszyscy zagraliśmy dobrze jako zespół, być może mieliśmy problemy z niektórymi rzeczami, ale ogólnie bardzo dobrze zareagowaliśmy jako drużyna, dużo podbijaliśmy, dużo blokowaliśmy, nieźle zagrywaliśmy, udało nam się też utrzymać przyjęcie. Kto oglądał ostatni mecz Resovii z Jastrzębiem, ten widział, że Resovia potrafi bardzo dobrze zagrywać. Koniec końców dzisiaj po prostu byliśmy lepszą drużyną. Na pewno teraz gra nam się łatwiej niż w początkowej fazie sezonu, bo już się dobrze znamy. Oby ta dobra passa i ten tak zwany „gaz” trwały jak najdłużej, na pewno wszyscy będziemy nad tym pracować na treningach i w trakcie spotkań.

Fabian Majcherski, libero Trefla:

- Nie spodziewaliśmy się łatwego spotkania. Resovia jest lepsza na papierze, wyprzedzała nas o dwa punkty w tabeli PlusLigi, natomiast my fajnie dzisiaj zagraliśmy. W tym sezonie zarówno w Rzeszowie, jak i w naszej „jaskini lwa” udało nam się wygrać 3:0. Dziś wszyscy zagraliśmy fantastyczny mecz. Mieliśmy małe braki w przyjęciu, ale nasi atakujący świetnie wywiązali się ze swojego zadania i to my cieszymy się ze zwycięstwa. W drugim i trzecim secie popełniliśmy kilka błędów, ale też Asseco grało lepiej, na szczęście utrzymaliśmy koncentrację do końca i nie oddaliśmy im tej wygranej. Z tego się bardzo cieszymy, bo te trzy punkty były naprawdę na wagę złota. Naszym kolejnym przeciwnikiem będzie Espadon i nie jest tajemnicą, że dotychczas mieliśmy z nimi problemy. Teraz pewni siebie po dotychczasowych triumfach jedziemy po trzy punkty. Nie zmienia to faktu, że Szczecin ma bardzo dobrą drużynę, która na pewno pokaże, na co ją stać.

Piotr Nowakowski, środkowy Trefla:

- Można uznać, że jesteśmy na fali, bo te ostatnie spotkania wychodzą nam całkiem nieźle. Cieszę się, że mogliśmy zagrać fajne widowisko przed własną publicznością i pokonać Resovię oraz – co ważniejsze – przeskoczyć ją w tabeli i awansować na 4. miejsce. Dzisiaj się jeszcze pocieszymy, jutro odpoczniemy, a w niedzielę zaczniemy myśleć o kolejnym pojedynku, bo czeka nas rewanż i mały rachunek do wyrównania z drużyną ze Szczecina. Cały zespół zasługuje na pochwałę, każdy dołożył od siebie cegiełkę. Nasza bardzo dobra gra sprawiła, że rzeszowianie tracili punkty seriami na początku setów, co ich deprymowało, bo ciężko było nas gonić. Nawet, jak nas doganiali, to im odskakiwaliśmy. Pamiętam czasy, jak przyjeżdżałem tutaj z Resovią i Rzeszów miał większy doping niż Trefl, ale na szczęście te czasy minęły i dzisiaj bardzo dobrze nam się grało. Miło, że mamy takich wspaniałych kibiców, którzy wspierają nas na meczach i nie tylko. Dziękujemy im za dzisiaj, ale przede wszystkim za akcję „doLEWamy do pełna”, która miała miejsce na początku sezonu. Dzięki nim tu jesteśmy, a naszym założeniem jest wygrywanie każdego kolejnego meczu i walka o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu.


Trefl Gdańsk – Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:20, 25:21, 25:20)

Trefl: Nowakowski 4, Grzyb 6, Sanders 1, Schulz 15, Szalpuk 10, Mika 15, Majcherski (libero) oraz Jakubiszak, Olenderek (libero), Kozłowski

Asseco Resovia: Rusek (libero), Tichacek 2, Jarosz 10, Rossard 8, Śliwka 4, Możdżonek 5, Dryja 5 oraz Kędzierski 2, Depowski 3, Schoeps 3, Perłowski 1, Masłowski (libero)



oprac. WG (0)
www.gdansk.pl
oprac. WG (0)
www.gdansk.pl