Rewolucja tramwajowo-autobusowa w Gdańsku

Ostatni dzień wakacji był pierwszym dniem dużych zmian w komunikacji miejskiej w Gdańsku. Tramwaje ruszyły na nową trasę na Piecki-Migowo, ale niektóre linie autobusowe zostały skrócone lub zlikwidowane.

Rewolucja tramwajowo-autobusowa w Gdańsku
A
A
data publikacji: 31 sierpnia 2015 r.

31 sierpnia od rana pracownicy gdańskiego ZTM rozdawali ulotki informacyjne pasażerom nowej linii tramwajowej z Siedlec do Piecek-Migowa. Na zdjęciu wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak i, za nim, rzecznik prasowy ZTM Zygmunt Gołąb.
31 sierpnia od rana pracownicy gdańskiego ZTM rozdawali ulotki informacyjne pasażerom nowej linii tramwajowej z Siedlec do Piecek-Migowa. Na zdjęciu wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak i, za nim, rzecznik prasowy ZTM Zygmunt Gołąb.
Jerzy Pinkas

Niektórzy nieco podenerwowani, bo nie sprawdzili wcześniej nowych rozkładów jazdy, inni podekscytowani możliwością dojazdu na Morenę tramwajem, bez stania w korkach. Poniedziałkowy poranek, 31 sierpnia, kiedy to oficjalnie rozpoczęły kursowanie tramwaje do dzielnicy Piecki-Migowo, dla niektórych mieszkańców Gdańska i osób z sąsiednich gmin okazał się... zaskoczeniem. A to dlatego, że Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku zmienił też przy okazji trasy i rozkłady jazdy niektórych miejskich linii autobusowych.

W poniedziałek już przed godz. 7 na przebudowanej pętli tramwajowej na Siedlcach pojawili się przedstawiciele ZTM, którzy rozdawali pasażerom ulotki z informacją o wprowadzonych zmianach komunikacyjnych. Odpowiadali też na pytania zdezorientowanych osób. Na miejscu pojawił się nawet wiceprezydent Gdańska, Piotr Grzelak, który rozdawał obecnym cukierki kawowe.

– To duże zmiany i ważny moment, dlatego jesteśmy od samego rana na pętli. Chcemy kontrolować sytuację na miejscu – tłumaczył wiceprezydent Grzelak. – Przy okazji chcemy też umilić pasażerom pierwszy dzień zmian, więc rozdajemy im porcję kofeiny.

Do pracy spóźnił się dziś Antoni Sadowski, ale – jak przyznał – z własnej winy. – Mieszkam na Przymorzu, przy ul. Obrońców Wybrzeża. Dzisiaj trochę się zawiodłem, bo nie znałem rozkładu jazdy autobusu 227, którym zazwyczaj dojeżdżam na Emaus – przyznał pan Antoni. – Tutaj przesiadam się na autobus na Jasień. Okazało się, że teraz odjeżdża on o 10 minut wcześniej. Dziś, niestety, szef mnie obsztorcuje, bo się spóźnię, ale mam nadzieję, że w kolejnych dniach już będzie lepiej.

Michał Zieliński mieszka poza Trójmiastem. Do centrum Gdańska dojeżdża pociągiem, po czym przesiada się na autobus, by dostać się do pracy na Jasieniu. – Podejrzewam, że będzie to teraz trochę dłuższa podróż. Autobusem jeździłem dotąd około 20 minut, a teraz z dodatkową przesiadką na tramwaj pewnie się to wydłuży – wyliczał pan Michał.

Dłuższą podróż po mieście będzie też miała Karolina Sosin. – Muszę podjechać na Siedlce, a stąd przesiąść się na autobus do Bysewa. Jest to dla mnie pewne utrudnienie, bo muszę się przesiadać, ale myślę, że wszystkim nam przyda się tramwaj na Morenę – oceniła.

Z nowych rozwiązań ucieszyła się z kolei Stefania Puliszewska, która mieszka w Rębowie. – Najbardziej z tego, że jedzie tu autobus nr 156. Teraz dojeżdżam do ul. Kartuskiej, przesiadam się na tramwaj nr 12 i mogę pójść na zakupy. A kiedy chcę dostać się na działkę, to mam tylko jedną przesiadkę. Wcześniej miałam dwie – mówiła pani Puliszewska.

Zmodernizowaną pętlę sprawdził też Rafał Budzyński, który porusza się na wózku inwalidzkim. Mężczyzna nie miał problemów, by dostać się na przystanek. – Ze śródmieścia muszę dojechać do pracy na Jasieniu. Od dzisiaj muszę się częściej przesiadać, bo zazwyczaj jeździłem sprzed dworca PKS. Wydłuża się czas jazdy, ale akurat dla mnie nie jest to uciążliwe. Jeśli chodzi o dostępność nowej pętli, to jest dobrze. Na dworcu chyba jest wyżej, a tu jest lepiej, nie ma dużego uskoku – zwracał uwagę pan Rafał.

Nie wszyscy jednak w poniedziałkowy poranek spieszyli się do pracy. Byli i tacy, którzy nowym tramwajem chcieli się przejechać z ciekawości.

– Jedziemy specjalnie, żeby zobaczyć nową trasę. Mieszkam na Siedlcach, a na Morenę to jeżdżę w odwiedziny do dzieci, więc tramwaj się przyda – nie ukrywała Eugenia Rymkowska.

Sebastian Zomkowski, dyrektor ds. przewozów w gdańskim ZTM, podkreśla, że dotąd trzeba było dojechać do dworca PKP Gdańsk Główny, wysiąść, przejść tunelem i schodami, żeby przesiąść się na tramwaj, co było uciążliwe m.in. dla osób starszych bądź niepełnosprawnych. Obecnie na ten sam tramwaj można się wygodnie przesiąść np. na Siedlcach.

– Przesiadki zazwyczaj oznaczają wydłużenie czasu jazdy, ale jeśli osoby jadące z Jasienia bądź Kokoszek do Nowego Portu przesiadały się na tramwaj przy dworcu, to więcej czasu traciły dotąd na tamtą przesiadkę niż na tę na Siedlcach. Tu wsiadają w ten sam tramwaj – tłumaczy Zomkowski.

Nowe torowisko tramwajowe biegnie od pętli Siedlce przy ul. Kartuskiej, przez ul. Nowolipie, ul. Rakoczego do przystanku integracyjnego Brętowo, gdzie można się przesiąść (od 1 września) do pociągów PKM. Tę trasę obsługują „dziesiątki”. Wydłużona została także trasa „dwunastek”, które z ul. Rakoczego będą skręcać w ul. Bulońską i kończyć bieg przy skrzyżowaniu z ul. Myśliwską.



Zobacz także:

Tramwaje na Morenę? Właśnie ruszają 

Gdańska rewolucja autobusowa. UWAGA!

Zmiany w funkcjonowaniu linii autobusowych

Nowości na liniach tramwajowych

 

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora