Radna PiS Anna Kołakowska brzydko grozi posłance PO Agnieszce Pomaskiej. Co piszą na Facebooku?

Gdańska radna PiS Anna Kołakowska zamieściła zdjęcie posłanki PO Agnieszki Pomaski z podpisem “trzeba to coś złapać i ogolić na łyso”. Prezydent Adamowicz: “Wolałbym, żeby radnych PiS bardziej inspirował śp. Lech Kaczyński, niż inne, wątpliwej jakości wzorce”. Inni internauci: "początek faszyzmu", "karygodne".

Radna PiS Anna Kołakowska brzydko grozi posłance PO Agnieszce Pomaskiej. Co piszą na Facebooku?
A
A
data publikacji: 23 maja 2016 r.

Media społecznościowe

W piątkowy wieczór, 20 maja, na swoim facebookowym profilu gdańska radna Prawa i Sprawiedliwości Anna Kołakowska umieściła wpis wzywający do... złapania i ogolenia posłanki Agnieszki Pomaski ("trzeba to coś złapać i ogolić na łyso"). Kołakowska skomentowała w ten sposób fakt, że Pomaska na trybunie sejmowej podarła kartkę z nową uchwałą PiS o suwerenności Polski.

W tej sprawie na swojej stronie wypowiedział się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz: - Wiele osób dziś do mnie pisze, żebym "coś zrobił", "ostro zareagował" na ten tekst gdańskiej radnej. Przypominam gdańszczanom, że radni nie podlegają prezydentowi, a wręcz odwrotnie.... Jednak kolegom i koleżankom Radnym Miasta Gdańska należącym do PiS, chciałbym powiedzieć, że nie widziałem takich ekscesów w Radzie Miasta od 1990 r. i urągają one godności Wysokiej Rady. Wolałbym, żeby w kulturze politycznego sporu i polskiej debaty, radnych Prawa i Sprawiedliwości, bardziej inspirował śp. Lech Kaczyński, niż inne, wątpliwej jakości wzorce”.

Media społecznościowe

Wpis Adamowicza doczekał się wielu komentarzy.

“Pani radna Kołakowska to po prostu kawał chama! Nie szanuje ludzi, gardzi wszystkim, co inne i jedyny język w debacie publicznej jaki zna, to język rynsztoka” - pisze jeden z facebookowiczów.

“Jak dobrze, że ta pani już nie uczy, a przynajmniej w szkole podstawowej nr 65, bo strach dziecko do szkoły posłać, jak dla mnie nie kompetentna i zero tolerancji dla innych niż ona” - pisze internautka.

Inny komentarz: “Ta Pani nie ma ani zasad ani predyspozycji do nauczania innych. Nigdy bym jej nie powierzył nauczania moich dzieci!”.

“Faktycznie, mogę się nie zgadzać w wielu kwestiach z Panią Pomaską, tak jak z Panem Kaczyńskim, ale używanie takiego języka względem drugiej osoby jest karygodne i zasługuje na potępienie!” - to kolejny komentarz.

Jeszcze jedna opinia: “Skandaliczne zachowanie radnej Kołakowskiej. Trzeba wyciągnąć wobec niej konsekwencje. Nikt a już na pewno radna nie może się tak zachowywać”.


KOD-Pomorze: do prokuratora?

Inne komentarze, w tej samej sprawie, pojawiły się na stronie FB Komitetu Obrony Demokracji - Pomorze.

Oto niektóre z nich:

“Lekceważenie takich postaw zaprowadziło nas do punktu w którym się znajdujemy. Opluci, mówimy, że pada deszcz”.

“ A może zgłoszenie do prokuratora?”

“Początek faszyzmu”

“Na początek proponuje raportować Facebookowi wszelkie posty o podobnym wydźwięku - jeśli będzie takich raportów sporo, konta zostaną zbanowane a dzięki temu zakłócimy komunikację tej bandy”.

Lidia Makowska, radna z Wrzeszcza i działaczka społeczna pisze: “Anna Kołakowska od 2 lat, jak nagle znalazła się w Radzie Miasta, wzywa na swoim fanpage'u do mordowania "wrogów ojczyzny". Ja według niej też jestem wrogiem ojczyzny, bo aktywnie działam na rzecz konstytucyjnie zagwarantowanej równości. Też rok temu doczekałam się wpisu u radnej Kołakowskiej, że takich zboczeńców jak ja (i wszystkich zwolenników równości i tolerancji) trzeba wyeliminować ze społeczeństwa. Niestety radni Miasta Gdańska przyjęli postawę ignorowania wypowiedzi publicznych swojej koleżanki z Rady Miasta. “Niech się tym martwi PiS, to nie nasza sprawa” - powtarzają. Smutne”.


U Kołakowskiej: ogolić, wychłostać publicznie

Z kolei pod oryginalnym wpisem radnej Kołakowskiej na jej stronie FB w poniedziałkowy ranek, 23 maja, było 13 lajków oraz cztery komentarze popierające ją oraz proponowane przez nią metody, w tym: “ ogolić, wychłostać i zrobić to publicznie a następnie reszta ścierw”.

Strzelczyk, PiS: nieodpowiedzialne zachowanie Agnieszki 

Dyskusja miała też miejsce na profilu FB wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka. Grzelak wezwał Grzegorza Strzelczyka, szefa klubu PiS w Radzie Miasta, do zajęcia stanowiska w kwestii wpisu radnej Anny Kołakowskiej. Wiceprezydent napisał: "Jestem przekonany, że to nie są Twoje poglądy i że po cichu potępiasz to, co Twoja koleżanka z klubu wygaduje. Są jednak takie momenty, że nie można robić tego po cichu. Są takie momenty, w których przyzwoitość nakazuje zareagować głośno i stanowczo. Zwłaszcza gdy się jest przewodniczacym klubu..."

Co na to Grzegorz Strzelczyk? Oto jego wpisa na FB: "Piotrze, Panie Prezydencie, obie Panie: Agnieszka i Ania są wytworem demokracji, której tak wybiórczo bronicie. Obie będą ocenione przez swoich wyborców. Piotrze słusznie przypuszczasz, że w swojej działalności publicznej okazuję inny rodzaj ekspresji. Panie Prezydencie, również miałem wiele, bardzo wiele pytań oburzonych mieszkańców Gdańska: Jak to jest i czy można coś z tym zrobić, ze większość PO na ostatniej sesji Rady Miasta Gdańska otwarcie wzywa Pana i Radę Miasta Gdańska do anarchii? Odpowiadam, że tak zdecydowali Gdańszczanie, kształtując większość w Radzie Miasta. Mam nadzieję, że nieodpowiedzialne zachowanie Agnieszki to tylko symboliczny gest obrazujący wyłącznie Jej stosunek do suwerenności Polski a nie całego środowiska Platformy Obywatelskiej, chociaż nie znam żadnej wypowiedzi polityków Platformy odcinających się od tego gestu. Tak, to źle wróży Polsce, pierwszy mord polityczny już się wydarzył!!"

W czasie pisania tego artykułu nie udało nam się skontaktować z posłanką Agnieszką Pomaską. 


Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora