Przymorze Wielkie i Matarnia: wybierz sobie radę dzielnicy

Już w niedzielę, 5 czerwca, odbędą się wybory do Rady Dzielnicy w Matarni i na Przymorzu Wielkim. Warto wziąć w nich udział, choćby dlatego, by kolejne dwie dzielnice Gdańska zyskały swoich gospodarzy, którzy będą walczyć w ich imieniu o sprawy niby małe w skali miasta, ale ważne dla mieszkańców konkretnych ulic.

Przymorze Wielkie i Matarnia: wybierz sobie radę dzielnicy
A
A
data publikacji: 30 maja 2016 r.

Przymorze Wielkie ma szansę na zyskanie gospodarza dzielnicy - już 5 czerwca!
Przymorze Wielkie ma szansę na zyskanie gospodarza dzielnicy - już 5 czerwca!
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

By wybory do Rad Dzielnic były ważne, musi wziąć w nich udział co najmniej 5 procent mieszkańców danej dzielnicy, objętych rejestrem wyborców. Warto jednak zadbać o to, by frekwencja była jak najwyższa, gdyż przekłada się to na... wysokość rocznego budżetu danej rady. A konkretnie: jeżeli w wyborach weźmie udział mniej niż 14 proc. osób, wówczas Rada otrzyma 4 zł na każdego mieszkańca. Jeżeli frekwencja wyniesie 14 – 16 proc. to do budżetu Rady wpłynie 5 zł na każdego mieszkańca, a jeśli zagłosuje ponad 16 proc. mieszkańców - Rada Dzielnicy będzie miała do rozdysponowania 6 zł na każdego mieszkańca.

W Matarni mieszka aktualnie 5827 osób, a na Przymorzu Wielkim – 29809 mieszkańców. Jest więc o co walczyć.

Co zyskują mieszkańcy, którzy już zdecydowali się i zagłosowali na Rady Dzielnicy?

Mieszkańcy, idźcie na wybory! Wasza dzielnica może się zmienić dzięki temu tylko na lepsze.
Mieszkańcy, idźcie na wybory! Wasza dzielnica może się zmienić dzięki temu tylko na lepsze.
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl



Na rzecz Przymorza Małego radni pracują od roku

Przymorze Małe trzyma kciuki za powstanie Rady Dzielnicy na Przymorzu Wielkim - tym bardziej, że aktywiści z obu dzielnic rozpoczynali zbieranie podpisów poparcia dla RD w tym samym czasie. Na Przymorzu Małym mieszka mniej osób, więc i wymaganą liczbę podpisów udało się szybciej zebrać. Teraz radni czekają na sąsiadów, bo... już widzą pole do współpracy z Przymorzem Wielkim. Szczegółów na razie nie zdradzają, no bo po co zapeszać?

Za dotychczasowy największy sukces radnych, Marcin Mickun, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Przymorze Małe, uważa "wywalczenie" remontu ul. Piastowskiej.

- Prace mają rozpocząć się w przyszłym roku, a podzielone będą na kilka etapów, rozłożonych na trzy lata. A to dlatego, że ulica jest dość długa i przebiega niemal przez całą dzielnicę – zaznacza przewodniczący Mickun.

Na Przymorzu Małym pojawiła się już mała architektura, w tym śmietniki i ławki. Stawiane są w miejscach wskazywanych przez mieszkańców. Radni przymierzają się też do uporządkowania w tym roku dwóch wybranych skwerów.

Ale jest też i problem, nad którego skutecznym rozwiązaniem Rada Dzielnicy jeszcze się głowi. Chodzi o okolice Zielonego Rynku. - Są bardzo zaniedbane i zanieczyszczone, zwłaszcza w środy i soboty, kiedy handel "wylewa się" z wyznaczonych granic rynku. Mieszkańcy bardzo się na to skarżą – przyznaje Mickun, dodając, że każda Rada Dzielnicy w Gdańsku mierzy się z trudnymi problemami. Ważne, by znaleźć jak najlepszy sposób na ich rozwikłanie.

Radni dzielnicowi działają w Oliwie już pięć lat

Zdaniem Tomasza Struga, przewodniczącego Zarządu Dzielnicy Oliwa, dzielnica zyskała dzięki Radzie gospodarza, a jej mieszkańcy "znaleźli posłuch" u władz Gdańska.

- Ich głos zaczął być słyszalny. Problemy, które zgłaszają nam mieszkańcy, bądź które sami widzimy jako radni i przekazujemy do wiadomości Urzędu Miejskiego, udaje się rozwiązać - ocenia Tomasz Strug, przypominając też, że to oliwianie jako pierwsi zaczęli walczyć o budowę tunelu pod Pachołkiem, który ma wyprowadzić z centrum Oliwy systematycznie rosnący ruch samochodowy.

Nie bez znaczenia, zdaniem Struga, są też budżety Rad Dzielnic. Choć są to zazwyczaj kwoty liczące setki tysięcy złotych, to udaje się dzięki nim zrealizować niewielkie, ale potrzebne inwestycje. Tak było w Oliwie na przykład... z ławkami. Poza urokliwym parkiem, nie było szans na to, by w dzielnicy gdzieś sobie przysiąść. Sytuacja zmieniła się dzięki radnym dzielnicy.

- Zaczęliśmy też budować pierwsze place zabaw. Znacznie poprawiliśmy także bezpieczeństwo pieszych, między innymi montując tzw. wysepki na ul. Opata Rybińskiego i Stary Rynek Oliwski - wylicza przewodniczący Dzielnicy Oliwa. - Świetnie współpracowało nam się z Zarządem Dróg i Zieleni w kwestii wprowadzania "stref 30 km/h" czy skrzyżowań równorzędnych.

Obecnie w Gdańsku powołanych jest 30 Rad Dzielnic. Te nie funkcjonują obecnie tylko w czterech dzielnicach: na Przymorzu Wielkim, Zaspie-Rozstajach, Matarni oraz Suchaninie.

Przeczytaj także: Co można poprawić? Spacer prezydenta po Przymorzu Wielkim

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora