Protest przed sądami. W Gdańsku w środę, 25 lipca, przyszli tylko najwytrwalsi

Blisko 200 osób stanęło w środę wieczorem (25 lipca) przed gmachem Sądu Okręgowego w Gdańsku, by protestować przeciwko zatwierdzeniu przez Senat RP zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości, które w praktyce oznaczają uzależnienie sędziów od woli polityków. Dzień wcześniej w tym samym miejscu i z tego samego powodu zebrało się grubo ponad tysiąc osób. Frekwencja zmalała, bo protest przeniósł się do Internetu?

Protest przed sądami. W Gdańsku w środę, 25 lipca, przyszli tylko najwytrwalsi
A
A
data publikacji: 26 lipca 2018 r.
W czwartek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku protestowało znacznie mniej osób niż w środę
W środę przed Sądem Okręgowym w Gdańsku protestowało znacznie mniej osób niż we wtorek
Przemek Szalecki/www.gdansk.pl

To była mała manifestacja, w porównaniu z tym, co przed gmachem Sądu Okręgowego w Gdańsku można było zobaczyć we wtorek wieczorem (24 lipca). W środę policja już nie musiała blokować pasa jezdni, bowiem wszyscy protestujący bez problemu mieścili się na chodniku. Starali się nawet stać tak, by nie blokować ścieżki rowerowej, która przebiega wzdłuż chodnika.

W środę do zgromadzonych przemawiali m.in. sędzia Dorota Zabłudowska z Sądu Rejonowego Gdańsk Południe, członkini stowarzyszenia Iustitia i adwokat Marek Kanawka. Przeczytano “listę hańby” - nazwiska ponad 60 senatorów, którzy zatwierdzili przygotowane przez PiS zmiany w wymiarze sprawiedliwości, z Sądem Najwyższym na czele.

Sędzia Dorota Zabłudowska: - Dla mnie osobiście jest to dramat
Sędzia Dorota Zabłudowska: - Dla mnie osobiście jest to dramat
Przemek Szalecki/www.gdansk.pl

- Mamy sytuację, że sądy innych krajów Unii Europejskiej mogą wątpić w to, czy polskie sądy są jeszcze europejskie - mówiła sędzia Zabłudowska. - I dla mnie osobiście to jest dramat, chociaż tak naprawdę to orzeczenie potwierdza to, co się dzieje i potwierdza nasze obawy, tutaj stojących. To znaczy, że my słusznie się martwimy, że Polska jest wyprowadzana z Unii Europejskiej. Trybunał Unii Europejskiej na zapytanie sędzi z Irlandii, czy może bezwarunkowo wydać człowieka ściganego europejskim nakazem aresztowania przez Polskę, orzekł, że sąd ma obowiązek zbadać, czy taka osoba ma zagwarantowane prawo do rzetelnego procesu. Czy taka osoba będzie sądzona przez niezależny sąd, wolny od wszelkich wpływów. Tak Trybunał orzekł dzisiaj. I że to są kwestie systemowe, a nie kwestie poszczególnych sądów. (...) Tak więc Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazuje, że jest głęboko zatroskany sytuacją praworządności w Polsce.

- Rozpoczął się już taki naprawdę ostry demontaż Sądu Najwyższego, i władza, która powinna przestrzegać Konstytucji, w sposób jednoznaczny pokazała, gdzie ma Konstytucję - mówił mec. Kanawka.

Mec. Marek Kanawka: - Władza, która przysięgała na Konstytucję, pokazała gdzie tę Konstytucję ma
Mec. Marek Kanawka: - Władza, która przysięgała na Konstytucję, pokazała gdzie tę Konstytucję ma
Przemek Szalecki/www.gdansk.pl

Organizatorzy środowego protestu w Gdańsku jeszcze raz zaapelowali, by wysyłać listy i e-maile do Brukseli, w obronie łamanych obecnie przez władze zasad praworządności - do czego mamy prawo jako obywatele Unii Europejskiej, w której polski wymiar sprawiedliwości jest częścią wymiaru sprawiedliwości UE. Z inicjatywą taką we wtorek, 24 lipca, wystąpili dwaj znani gdańscy prawnicy - prof. Jerzy Zajadło z Uniwersytetu Gdańskiego i adwokat Roman Nowosielski. Przygotowali oni w języku angielskim wzór pisma, które należy wysłać pod wskazany adres do Brukseli - ważne, by każdy zainteresowany obroną polskiego sądownictwa zrobił to pod swoim imieniem i nazwiskiem.

WIĘCEJ O INICJATYWIE GDAŃSKICH PRAWNIKÓW:

Protest przed sądami. Mec. Nowosielski: “Trzeba zasypać Brukselę mailami”

Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora